Narodowy Dzień Pamięci ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH

Narodowy Dzień Pamięci  ŻOŁNIERZY  WYKLĘTYCH

 

Narodowy Dzień Pamięci  ŻOŁNIERZY  WYKLĘTYCH !

Symbolicznie… zaczęło się w Katyniu, Ostaszkowie, Starobielsku…  Potem czerwona hydra przyczaiła się i rosła w siłę. Przyszedł czas oficjalnego zakończenia wojny – Polska została sprzedana przez aliantów sowieckiemu okupantowi!  A później było już tylko gorzej! więcej bestialstwa i sadyzmu, wszechobecny terror, deptanie honoru i godności, wyrywanie pamięci ze świadomości Narodu! Kupionie judaszową mamoną “elity”!   I kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa…

Dlatego tak wielu polskich żołnierzy nie złożyło broni i dalej walczyli o POLSKĘ: WOLNĄ i NIEPODLEGŁĄ!

“Pamiętajmy, że to przede wszystkim polscy żołnierze, z orzełkiem na czapce, często ryngrafem na piersi, czyli Bogiem w sercu. Ci, którzy walkę o Ojczyznę rozpoczęli (…) na ogół już we wrześniu 1939 r. w wojnie obronnej przeciw Niemcom i Sowietom. Wielu przystąpiło do struktur konspiracyjnych w czasie okupacji niemieckiej. Wtedy składali przysięgę na wierność Rzeczpospolitej, a wartości „Bóg, Honor, Ojczyzna” niezłomnie bronili do końca. A widząc, że Polska nie została wyzwolona przez Armię Czerwoną i służby specjalne NKWD, kontynuowali walkę.

Łącznie z ogólnopolską organizacją WiN, w latach 1944 – 1956, o wolną Polskę walczyło ok. 200 tys. żołnierzy II Rzeczpospolitej w różnych formacjach podziemia – głównie zbrojnego. W Narodowych Siłach Zbrojnych, Narodowym Zjednoczeniu Wojskowym, Konspiracyjnym Wojsku Polskim, Ruchu Oporu Armii Krajowej, 5 i 6 Wileńskiej Brygadzie AK, Zgrupowaniu „Błyskawica” Józefa Kurasia, ps. „Ogień” i wielu innych, także w organizacjach młodzieżowych.

Ponad 20 tys. Żołnierzy Niezłomnych zginęło z bronią w ręku. Kolejne dziesiątki tysięcy trafiały do katowni NKWD, UB, Informacji Wojskowej, czy obozów pracy w sowieckiej Polsce, czy wywiezieni w głąb Związku Sowieckiego. Tych, którzy nie poddali się drugiemu, sowieckiemu okupantowi – dowódców i żołnierzy, kapłanów, działaczy politycznych, a także harcerzy i uczniów – czekały represje, wieloletnie wyroki albo śmierć. Do 1955 r. spośród ponad 8 tys. orzeczonych kar śmierci wykonano ok. 4,5 tys.

Dlatego trudno przyjąć, że wojna dla Polski skończyła się w maju 1945 r. razem z kapitulacją hitlerowskich Niemiec. Jeśli zgodzimy się z tą tezą, przekreślamy ideę i czyn Żołnierzy Wyklętych/Niezłomnych. W wielu rejonach okupowanej przez Stalina Polski wojna trwała jeszcze przez lata. Końcem symbolicznym II konspiracji niepodległościowej jest zabicie w walce (na Lubelszczyźnie) sierżanta Józefa Franczaka ps. „Lalek” 21 października 1963 r.

 (…) Myli się ten, który uzna, że głównym celem tej wojny była chęć ratowania siebie i przeżycia. Polscy żołnierze przede wszystkim chronili polską ludność przed sowieckim terrorem – mordami, grabieżami, gwałtami. Byli to zatem żołnierze dwóch okupacji i dwóch konspiracji: antyniemieckiej i antysowieckiej.  Dziś ciała wielu z nich wciąż czekają na wydobycie z bezimiennych dołów śmierci rozsianych po całej Polsce i terenach dawnych Kresów RP.”

za: http://zolnierzeniezlomni.com.pl/historia/

 

warto posłuchać, obejrzeć:

tutaj

tutaj

tutaj

  1. Tak było, mój dziadek walczył w AK po wojnie często za to był bity w lublinieckich katowniach w PIWNICACH; na runku w budynku Izby rzemieślniczej kiedyś milicji, w szpitalu obok wiezienia,w budynku na przeciw szpitala psychiatr. I co z tego ?! jak dziś zmieniają się rządy a KC-apy są dalej na wysokich stanowiskach są dyrektorami szpitali prezesami spółdzielni mieszkaniowych i przedsiębiorstw

    Odpowiedz
    • Helena

      Witam lLc!
      I to bardzo boli wszystkich, którzy sprawiedliwość uważają za coś oczywistego! Nie mieści się w głowie, że pozwalamy rządzić sobą i Polską oprawcom tych, którzy walczyli o Jej wolność! (teraz to już potomkowie, ale najczęściiej wierni ideom ojców i dziadków). Trzeba było grubą kreską oddzielić czasy komunizmu od wolności! Nie zostało to zrobione – służby dawnej bezpieki czujnie działają – i teraz w polską wolność stale i wciąż wrastają, zagrażając jej śmiertelnie – odnogi czerwonej hydry! PiS, będąc w opozycji zapowiadał dobre zmiany i walczył, a teraz, niestety często bojaźliwie się wycofuje z radykalnych posunięć! Kto ma sumienie, niech mocno waży swój głos w nadchodzących wyborach!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.