“Panny błyskawiczne”!

“Panny błyskawiczne”!

Były w historii Polski “Panny Wyklęte i Niezłomne”. Indywidualne losy, każdej z tych dziewczyn, mogłyby wystarczyć na emocjonującą i barwną książkę lub film. Tak – czasy były inne, realia były konkretne. Ale co sprawiało, że Panny Niezłomne potrafiły – “zachować się jak trzeba”?

Dziś mamy “panny błyskawicowe”, które błyskawicznie potrafią wykrzyczeć, co się im nie podoba! i co się im należy! Ale kiedy już znajdą się poza wulgarnym tłumem zmanipulowanych “krzykaczek”, nie potrafią sensownie wytłumaczyć – po co wyszły na ulicę. 

Mam dla was, drogie panny, dobrą wiadomość! Ktoś, kogo wiele z was może nawet i nie zna, albo o kim bezrefleksyjnie powtarzacie “podrzucone” wam – oskarżenia. Ten ktoś, którego życie się kończyło, gdy wasze miało się rozpocząć – z wszystkich sił walczył o was! Walczył o to, żeby dane wam było się urodzić, żebyście były kochane i żeby rzeczywistość, w której wam przyjdzie żyć, była jak najmniej okrutna.

Już w 1976 roku ten ktoś, podobnie jak Jurij Bezmienow, ostrzegał społeczeństwo Stanów Zjednoczonych przed nieuchronnie nadchodzącą konfrontacją między siłami: DOBRA i ZŁA! Mało komu znany kardynał z Polski – Karol Wojtyła powiedział wtedy, że zbliża się dla świata próba “dotycząca dwóch tysięcy lat kultury i chrześcijańskiej cywilizacji”. https://www.niedziela.pl/artykul/92723/nd/Kosciol-i-anty-Kosciol

http://swiato-podglad.pl/czeslaw-ryszka/prorocze-slowa-kardynalow-wojtyly-i-ratzingera

Tak, chodzi o przyszłego polskiego papieża. W 1979 roku już jako Jan Paweł II wołał z Rzymu do waszych dziadków, którzy wtedy byli młodziakami: „Walczcie, aby każdemu człowiekowi przyznano prawo do urodzenia się”! Może dzięki temu apelowi urodzili się wasi rodzice? Zabijanie dzieci przed narodzeniem było wtedy w Polsce legalne. Wielu ginekologów “lekką ręką” wypisywało wyrok śmierci – “aborcja ze wskazań społecznych”! I może był taki trudny moment w historii waszej rodziny, że na skutek nieodpowiedzialnie podjętych decyzji, wasze zaistnienie stanęło pod znakiem zapytania, jak w filmowej scenie “Powrotu do przyszłości” R. Zemeckisa?

Potem przyszedł rok 1994, kiedy to jedna z agend ONZ – Fundusz Ludnościowy Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNFPA) zażarcie walczyła, żeby podczas Szczytu Ludnościowego w Kairze, oficjalnie ogłosić całemu światu, że aborcja wypromowana zostaje na metodę kontroli populacji jako element “zdrowia reprodukcyjnego” dostępny dla każdej kobiety. Tu znów czuwał Jan Paweł II, teraz już bezpośrednio nad prawem do życia waszego pokolenia. Stworzył szeroką koalicję rządów państw, opowiadających się za prawdą. I w dokumentach z Kairu pojawił się taki zapis: „w żadnym wypadku aborcja nie powinna być promowana jako jedna z metod planowania rodziny. (…)  Kobieta będąca w niechcianej ciąży powinna mieć dostęp do informacji i pełnego współczucia poradnictwa”.

Może pamiętacie ostatnio podjętą próbę odzyskania przyczółków przez światowych aborcjonistów w 2019 roku w Nairobi? Znów się nie powiodła – z powodu protestu delegacji USA. Dlatego w sfałszowanych wyborach Donald Trump został odsunięty od władzy. Nie dlatego, że naruszył jakieś “zasady demokracji”. Donald Trump naruszył, między innymi, interesy handlarzy ludzkimi organami – niewyobrażalnie wielkiego biznesu ostatnich czasów! Nowy prezydent – Joe Biden zaraz wycofał wszelkie ograniczenia wprowadzone na tym polu przez Donalda Trumpa – bestialski proceder trwa. Kamala Harris, obecna wiceprezydent USA, zasłynęła jako prokurator, która złożyła pozew do sądu o naruszenie poufnych informacji handlowych w imieniu korporacji aborcyjnej Planned Parenthood, kiedy po prowokacji dziennikarskiej ujawniono handel ciałami abortowanych dzieci. Sprawa sądowa sprzed 9 lat – w toku.

Czego nam trzeba na dzisiejsze czasy, będące iluzją kwitnącej demokracji i trwałego pokoju?

Ten apel nie uległ przedawnieniu! Aby mógł wybrzmieć – Jan Paweł II użył całej mocy płynącej z urzędu, do którego został wybrany. Słowa papieża miały ogromną moc, kiedy wołał: Jako Namiestnik Chrystusa, Wcielonego Słowa Bożego, mówię wam: pokładajcie wiarę w Bogu, Stworzycielu i Ojcu każdej ludzkiej istoty!” Czy to nie takiej postawy: jednoznacznej i niezachwianej, oczekuje każdy katolik od swojego Pasterza w czasach rozszerzającego się chaosu, zamętu i niepewności? Kiedy coraz bardziej czujemy się oddzielani od innych, powstają stale nowe przepaści między ludźmi, jak potrzebne są nam słowa Jana Pawła II: “Ufajcie też człowiekowi stworzonemu na obraz i podobieństwo Boże i powołanemu, by być dzieckiem Bożym. W Chrystusie zmarłym i zmartwychwstałym sprawa człowieka otrzymała już swój ostateczny wyrok: życie zwycięży śmierć”!

  1. Felietony mają to do siebie, że umożliwiają autorowi dość swobodną wypowiedź, nawet na kontrowersyjne tematy. Dziwie się Panu Redaktorowi i Radnemu, słynącemu z dość ambiwalentnego stosunku do spraw wiary w kontekście swojej przynależności partyjnej, że daje Pani Felietonistce pole do popisu i do umieszczania stosunkowo ortodoksyjnych tez przy tak drażliwej tematyce. Zwyczajnie nie uwiarygadnia to tego portalu informacyjnego jako choć trochę niezależnego, a chyba taka jest istota mediów.
    Powyższe tytułem wstępu, natomiast w odniesieniu do samego felietonu, cóż, poglądy Pani Heleny, która przecież zawodowo indoktrynuje taki a nie inny obraz rzeczywistości, nie są tajemnicą, i każdy ma prawo do swojego zdania. Problem polega na tym, że restrykcyjne przepisy, które obowiązują w Polsce i których kolejne zaostrzenie spowodowało prostackie zadymy, tak naprawdę są w sposób banalny do obejścia; każdy, w dzisiejszych czasach, ma możliwość dokonania zabiegu przerwania ciąży legalnie, w niemal wszystkich krajach sąsiednich Polski. Dziś każdy obywatel (a dotyczy to raczej ludzi młodszych niż starszych) zna języki obce, jest mobilny itp. itd. Czyli żaden problem. Zostają ci najmniej zaradni i ci najbiedniejsi; i fajnie jest przez przepisy prawa nakazać rodzić chore dzieci, tylko później, co dalej. Tutaj już rola państwa się przecież kończy. A najwięcej w tej kwestii mają do powiedzenia hierarchowie kościelni, jakby nie było starzy kawalerowie (przynajmniej w założeniu), politycy-znawcy wszystkich spraw na tym świecie, a w praktyce życiowi nieudacznicy, dla których polityka była ostatnim ratunkiem i właśnie takie osoby jak Pani Felietonistka, która przecież nie będzie wychowywać chorego dziecka, tylko dalej będzie moralizować. Jaki kraj, takie społeczeństwo. Zwyczajnie smutne.

    Odpowiedz
  2. Ok, Panie Radny, tyle że to Pan tworzy ten portal, 99% newsów jest Pana autorstwa. Jednocześnie, jeśli spojrzymy na KRS stowarzyszenia i na nazwiska tam ujęte, to inklinacje z Panem i Pana partią są dość oczywiste. Łączę pozdrowienia.

    Odpowiedz
    • Helena

      Witam i dziękuję za zamieszczenie!
      Panie Romanie, zwyczajnie smutne jest to, że ktoś bezrefleksyjnie powtarza propagandowe komunały.
      Czy portal ma być niezależny od racji rozumu? Tezy, którym Pan przypisał ortodoksyjność, są po prostu – zdroworozsądkowe: żyj i nie odmawiaj tego prawa innym ludziom! Jakąś dziwną ideologię “zdrowizmu” Pan tu przedstawił! Czy to nie jest “mowa nienawiści”, dotykająca chorych dzieci?
      Proszę spojrzeć na to swoimi oczami! Serdeczne pozdrowienia!

      Odpowiedz
    • Czyli … jeśli poglądy ktoś ma lewicowe i nakłania w mediach do aborcji … to , to są ” wolne media “

      Odpowiedz
  3. Czuję się przez Państwa wywołany do tablicy, więc proszę jeszcze raz wczytać się w moją wypowiedź, szczególnie w kwestii mojej oceny marszów , protestów itp. Pani Helena odniosła się również tylko do pewnej części, natomiast nie dała wskazówki, co taki rodzic, z dużym prawdopodobieństwem już samotny, ma dalej robić, i proszę nie pisać o pomocy państwa, bo jej zwyczajnie nie ma. Przepraszam za osobistą wycieczkę, ale jest Pani w wieku, w którym ten problem czynnie już Pani nie dotknie, a jednak poucza Pani innych. To proszę dać też receptę, co dalej. Łączę pozdrowienia.

    Odpowiedz
    • Helena

      Jeżeli “na wejściu”, w założeniach jest błąd, to całe rozumowanie na nic – nie da dobrego wyniku! Początkowym błędem jest teza, że dla jakichś mniej ważnych powodów (bytowych, materialnych), można odebrać życie człowiekowi, który jest bezbronny, chory i – bez winy! Zabicie dziecka nigdy nie jest dobrym wyjściem z żadnej, najtrudniejszej nawet sytuacji. I prawo przed takim desperackim krokiem i późniejszymi jego konsekwencjami, powinno chronić i matki, i ojców. Każda z sytuacji jest inna – nie ma jednej recepty. Istnieją różne możliwości działania społecznego, zrzeszania się, zgłaszania dziecka do konkretnej fundacji. Wielu rodziców zaczyna twórczo i konstruktywnie rozwiązywać pojawiające się problemy. Część szuka wsparcia w Kościele i znajduje. Czasem dziecko zamieszkuje w jakimś ośrodku, domu, bo rodzice nie są w stanie zapewnić mu opieki. Ma Pan Internet, proszę szukać.

      Odpowiedz
  4. Z uwagą przeczytałem ciekawy artykuł p. Heleny i czekałem kto i co napisze. Imię krytyka inne, ale jakże podobna do poprzednich postów narracja.
    Pragnę zauważyć, że rodzaje niepełnosprawności są bardzo różnorakie, jednak większość z nich pozwala na normalne życie w społeczności. Szczególnym przykładem osoby niepełnosprawnej, był śp. prof. Stephen Hawking, chyba Pan o nim słyszał? oraz wielu innych ludzi. Mając, jak Pan sugeruje, wielką wiedzę i dostęp do nowoczesności może Pan łatwo znaleźć stosowne informacje.
    Panie Romanie, mam prośbę, jeśli to wszystko jest takie marne, to niech Pan wreszcie coś ,, dobrego,, napisze, chętnie poczytam, obiecuję.

    Odpowiedz
  5. Stephen Hawking urodził się zdrowy. Nie bardzo trafiony przykład.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz do Julian Werner Anuluj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.