Regeneracja i wzmocnienie organizmu

Regeneracja i wzmocnienie organizmu

Komórki nowotworowe można znaleźć w organizmie każdego człowieka. Sprawnie działający układ odpornościowy na bieżąco “tropi” ich obecność, lokalizuje je i niszczy. Zachwianie odporności, wywołane stresem, niedosypianiem, czy nieodpowiednim odżywianiem, może skutkować stanem zapalnym w organizmie. A ten, zlekceważony po jakimś czasie, może doprowadzić do niekontrolowanego rozmnożenia się komórek nowotworowych. Mają one specyficzną właściwość: do swojego wzrostu i tworzenia nowych naczyń krwionośnych odżywiających tkankę nowotworową, potrzebują dużych ilości glukozy. Często do zniszczenia komórek nowotworowych wystarcza kilkudniowa, odpowiednio prowadzona głodówka, albo (co łatwiejsze) rezygnacja ze spożycia węglowodanów, z których powstaje glukoza. Zdrowe komórki naszego organizmu potrafią czerpać energię z tłuszczu, także mózg może tak zaspokajać swoje olbrzymie zapotrzebowanie energetyczne. W książce “Ukryte terapie” Jerzy Zięba przytacza wiele udokumentowanych przypadków pozytywnego leczenia pacjentów (także onkologicznych) przy pomocy diety ketogennej.  Ale do zastosowania takiego specjalistycznej terapii,  potrzebna jest ścisła współpraca z lekarzem.         Na własną rękę lepiej nie eksperymentować z własnym zdrowiem. Ale to, co podpowiada zdrowy rozsądek, jak najbardziej warto dla siebie zrobić. Będzie to rezygnacja z wszystkich wysoko przetworzonych produktów, gotowych dań, zawierających wiele sztucznych, często bardzo szkodliwych substancji. Ograniczyć spożycie wszystkich węglowodanów (pieczywo, makarony, kasze, słodkie owoce). “Zawiesić” na jakiś czas jedzenie mięsa i mięsnych przetworów. A jeśli nie potrafimy, to przestawić się, na mniej obciążające układ pokarmowy mięso z drobiu i to wersji gotowanej lub duszonej. Całkowita rezygnacja z węglowodanów może radykalnie pomóc opanować stany przedcukrzycowe, kiedy poziom glukozy w badaniach jest na granicy normy, co zwykle zwiastuje nadchodzącą cukrzycę.

 Surowe warzywa powinny być podstawowym pożywieniem przez jakiś czas (im dłuższy, tym lepiej), co teraz jesienią jest szczególnie mało kłopotliwe. Każde warzywo, po dokładnym umyciu (i obraniu ze skórki, jeśli – “sklepowe”), można zetrzeć na tarce i żeby poprawić przyswajalność składników (ważne dla dzieci, osób starszych), po dodaniu szczypty soli, obciążyć na kilka godzin w misce talerzykiem, na który stawiamy słoik z wodą. Witaminowy sok, który wypłynie z “prasowanki” można od razu wypić. Do warzyw dodajemy sos winegret i mamy gotową surówkę. Bardzo wskazane są wszelkie sałaty i kapusty (też na surowo). I traktujmy te surówki faktycznie, jako danie podstawowe, a dodatkiem niech będzie: troszkę gryczanej albo jaglanej kaszy, kawałek ugotowanej na parze ryby, albo kilka łyżek ugotowanej fasoli, grochu lub soczewicy, czy jajko.

Kiedy robi się zimno i mokro, na pewno chętnie rozgrzejemy się jakąś zupą. Warto wykorzystać bogactwo warzyw (w tym cebulę i czosnek), grzybów i ziołowych przypraw (np. kurkuma ma antynowotworowe działanie), żeby zrezygnować z mięsnych wywarów. Można zeszklić na łyżce oleju pokrojoną cebulę, dodać starte na tarce: seler, pietruszkę, marchew, chwilę poddusić, mieszając i już mamy “podkład” pod każdy rodzaj zupy jarzynowej. Żeby zintensyfikować smak, warto mieć zawsze ziołowo-grzybowy wywar (skład w/g upodobań). Dobrze przechowuje się w lodówce przez 7-10 dni. Niedawno przeczytana rada, że najważniejsze jest, żeby “długo moczyć a krótko gotować”, czyli lekko zmiażdżone: ziele angielskie, liść laurowy, jagody jałowca, wypłukane suszone grzyby (i to, co nam jeszcze odpowiada) zalać letnią wodą na parę godzin, potem krótko (10-15 min.) gotować i zawsze można zrobić więcej zupy lub sosu dla niezapowiedzianego gościa:)

Warto jeść strączkowe: fasolę, groch, soczewicę, cieciorkę. Ważne, żeby były dobrze ugotowane. Według autorki poradnika pt. “Pokonaj alergię” – Bożeny Kropki, żeby pozbyć się szkodliwych substancji ze skórki nasion strączkowych, najlepiej jest, po dokładnym opłukaniu, zalać je wrzątkiem (o podwójnej objętości w stosunku do nasion) i zostawić na około 1-2 godzin. Po tym czasie wodę z moczenia odlać, wypłukać i zalać świeżą wodą, w której będą się moczyły przez kilka godzin i w niej gotować do miękkości. Solimy, kiedy już miękną i wtedy warto dodać aromatyzujący, przygotowany wcześniej wywar.

Dla uzupełnienia diety, wskazane są wszystkie rodzaje orzechów i nasion (len, słoneczniki, pestki dyni). Dobry jest orzech kokosowy i olej z niego. Tu warto wspomnieć, że konieczne jest rozróżnienie: olej palmowy ma całkiem inne pochodzenie i jest szkodliwy, a można go znaleźć w składzie np. batoników. Orzechy bardzo dobrze są trawione z surówkami, albo jagodowymi owocami. Najlepiej orzechy samemu wyłupać siedząc np. podczas oglądania informacji lub filmu, albo podczas rodzinnych rozmów – nie tych ważnych! ( można połączyć z konkursem dla dzieci: kto więcej albo komu uda się w całości wyłupać). Najlepiej jeść orzechy nieprażone – surowe, a jeszcze lepiej przyswajalne są, kiedy namoczymy je na kilka godzin w letniej wodzie. Są wtedy jakby świeżo zerwane z drzewa. Jedzmy surowe owoce (witaminy i błonnik), ale raczej tylko te, które dojrzeją naturalnie. Najbardzie wartościowe są: jagody, borówki, agrest, czereśnie, wiśnie, truskawki, czyli – sezonowe. Gruszki i jabłka przechowują się dłużej. Inne traktujmy jak używki, czyli: mało i rzadko.

Warto kupować dobrej jakości oleje, uzyskiwane przez tłoczenie na zimno. Szczególne prozdrowotne własności ma olej lniany (ten, z krótkim terminem przydatności do spożycia, który przechowujemy w lodówce). Jeśli zrezygnujemy z mięsa, to mamy “środki” na zakup dobrego oleju (a rozmaitość – ogromna) lub oliwy z oliwek.

               Rezygnacja z nabiału, poza jajkami i naturalnym jogurtem, też zwykle ma odczuwalny, pozytywny dla zdrowia i samopoczucia, skutek. Jeśli nasz dotychczasowy sposób odżywiania bardzo odbiega od proponowanego tutaj, warto stopniowo wprowadzać zmiany, żeby układ pokarmowy mógł się przestawić na produkcję enzymów o innym składzie.

Jerzy Zięba “Ukryte terapie” cz.2, Rzeszów 2016

Bożena Kropka “Pokonaj alergię”, Skoczów 2014

Janusz Pić, B. Pić “Wygraj z rakiem i alergią”, Skoczów 2008

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.