Szpital Powiatowy w Lublińcu TONIE! Dyrektor optymalizuje wynagrodzenia – część personelu nie wyklucza wizyty w Sądzie

Szpital Powiatowy w Lublińcu TONIE! Dyrektor optymalizuje wynagrodzenia – część personelu nie wyklucza wizyty w Sądzie

W całym 2021 roku finansowa strata Szpitala Powiatowego w Lublińcu wyniosła ponad 7,8 miliona złotych. Podobną stratę SP ZOZ zanotował tylko… w ośmiu miesiącach 2022 roku! Wartość zobowiązań finansowych SP ZOZ sięga dzisiaj ponad 51 milionów złotych, z czego pożyczki to 29 milionów. Nie oszukujmy się – placówka zawisła nad przepaścią. 

Dyrektor Samodzielnego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Lublińcu, Marek Augustyn wprowadza optymalizację wynagrodzeń, które pochłaniają dzisiaj całość środków (3,5 mln) przekazywanych co miesiąc z Narodowego Funduszu Zdrowia. To z kolei spotyka się z negatywną reakcją po stronie personelu – w SP ZOZ zatrudnione są obecnie 272 osoby (w tym 177 pielęgniarek i 23 położne).

Zarząd Powiatu podkreśla, że bez radykalnych rozwiązań na szczeblu centralnym Szpital będzie zmierzać do punktu krytycznego – tym bardziej, że w najbliższym czasie samorządy prowadzące szereg placówek użyteczności publicznej będą mierzyć się ze wzrostem cen m.in. za energię, opał, w przypadku szpitali – lekarstwa czy usługi.

Tymczasem w 2023 roku rząd planuje kolejną, po lipcowej, podwyżkę minimalnego wynagrodzenia [TUTAJ]. Jak podkreślają członkowie Zarządu Powiatu oraz dyrektor SP ZOZ, poprzedni wzrost płacy minimalnej nie poszedł w parze z odpowiednim finansowaniem ze strony Państwa, co pogłębiło zapaść finansową SP ZOZ. Placówka musiała wygospodarować dodatkowe 535 tysięcy aby sprostać ustawowym wymogom w zakresie płac (przy zaledwie 364 tysiącach otrzymanych na ten cel z NFZ).

W przypadku gdy przyszłoroczna podwyżka również nie zostanie wzmocniona finansowym wsparciem ze strony rządu, Powiat będzie musiał radykalnie ograniczyć wydatki np. na inwestycje aby utrzymać Szpital przy życiu – nie mówiąc o zapewnieniu pensji minimalnej w innych, prowadzonych przez siebie, instytucjach – Od lipca 2023 płaca minimalna będzie wynosić 3 600 złotych, czyli to jest koszt rzędu 1,5 miliona więcej w każdej jednostce. Skąd to wziąć? – dopytywał Starosta Lubliniecki, Joachim Smyła w trakcie ostatniej Sesji Rady Powiatu [nagranie poniżej]

Lubliniecki.pl dotarł do dwóch pism, które Dyrekcja SP ZOZ Lubliniec skierowała do Związkowców zrzeszonych w SP ZOZ. Powiadomiono tutaj o “zmianie warunków pracy i płacy wybranych grup personelu SP ZOZ w Lublińcu” [poniżej]

Dyrekcja zamierza przeprowadzić optymalizację poziomu wynagrodzenia i dostosowanie go do możliwości finansowych Szpitala. W stosownym czasie optymalizacją zostaną dotknięte wszystkie grupy zawodowe. Stosowne rozwiązania zostaną przedłożone w programie naprawczym – czytamy w odpowiedzi na nasze zapytanie prasowe skierowane do dyrektora Marka Augustyna.

Pracownicy SP ZOZ udadzą się do Sądu?!

Pierwszą grupą zawodową w Szpitalu Powiatowym, objętą zmianami w zakresie warunków pracy i płacy, są pielęgniarki i położne, gdzie – jak poinformował Starosta Lubliniecki – zmiany mają przynieść oszczędności w granicach 70 tysięcy złotych miesięcznie:

Nie jesteśmy optymistycznie do tego nastawieni, a raczej bojowo, ponieważ Państwo obiecuje, deklaruje a później nie dotrzymuje słowa. Nie obwiniamy Dyrekcji – obecna sytuacja to wina źle skonstruowanego systemu, krzywdzącego zwłaszcza dla szpitali powiatowych. Nasz zakład pracy powinien otrzymywać dużo więcej środków na utrzymanie, tymczasem wszelkie wsparcie jest niewystarczające. Jako związkowcy o to samo walczymy nie tylko jeśli chodzi o SP ZOZ Lubliniec, ale również o wszystkie placówki dotknięte podobnym problemem – w wielu z nich oszczędza się już nawet na lekarstwach –podkreśla w rozmowie z Lublinieckim.pl Róża Chrzęstek, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w lublinieckim SP ZOZ.

– Trudno określić czy w przyszłości Dyrekcja będzie miała z czego wypłacać ustawowe podwyżki. W chwili obecnej zbieramy informacje aby ustosunkować się do sprawy. Część pracowników deklaruje zamiar udania się do Sądu Pracy aby tam domagać się swoich praw i jednocześnie zwrócić uwagę rządu na konieczność pilnej naprawy sytuacji w Służbie Zdrowia. Jeśli chodzi o pielęgniarki i położne, chcemy rozmawiać aby uzyskać jak najlepsze warunki. Nie chcemy posuwać się do strajku. Jeśli byłybyśmy zmuszone do takich rozwiązań, podejmiemy je bez szkody dla pacjentów. Jednak w przypadku niekorzystnych ustaleń, część zatrudnionych może nie przyjąć propozycji i zakończyć współpracę z SP ZOZ – dodaje przewodnicząca ZZPiP.

 

Cała dyskusja poświęcona sytuacji w SP ZOZ w trakcie Sesji Rady Powiatu: TUTAJ [od 14 minuty]

 

Zdjęcie powyżej [archiwum 2019]

  1. dobrze, pogonić całe to towarzystwo. bedziemy jezdzic do blachowni lub TG i bedziemy dobrze leczeni.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.