Harry Potter – dobry czy zły?

Harry Potter – dobry czy zły?

Pod takim tytułem Gabriele Kuby, niemiecka socjolog opublikowała w 2003 roku swoją analizę serii o Harrym Potterze. Książka ta, rozszerzona przez Autorkę o omówienie tomu piątego i przetłumaczona przez Dorotę i Wojciecha Muszyńskich, jest dostępna w języku polskim od 2006 roku.

Z przedmowy: Ważne jest znalezienie tej odpowiedzi (na tytułowe pytanie), ponieważ Harry Potter nie jest zwykłą książką (…) Jest długofalowym projektem kulturowym, który wywiera wpływ na całe pokolenia i przez to staje się społeczną rzeczywistością (s. 9).

Dziś, z perspektywy kilkunastu lat widzimy, jak mocno ten projekt zadziałał. Przykładem niech będzie reakcja na decyzję lisowskich rodziców, którzy wystąpili do dyrekcji szkoły, w której uczą się ich dzieci z petycją o usunięcie z listy lektur książki o Harrym Potterze. Skorzystali z konstytucyjnego prawa do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (nie żądali przecież zakazu omawiania H. P. przez wszystkich uczniów w Polsce), a ich decyzja spotkała się, z co najmniej  – niezrozumieniem. Jak można było wyłamać się ze stada, z tłumu, idącego posłusznie pod sztandarami „nowoczesności” i „tolerancji”? A więc padły określenia: ciemnogród, zacofanie, oszołomstwo. Pogarda, potępienie, szyderstwo i politowanie przeplatały się ze sobą w komentarzach. Zastanawiam się, czy włączyli się  w ten „koncert” także ci, co to „zawodowo” zajmują się tropieniem wszelkiej niepoprawności i „myślozbrodni”? Optymistyczne, że pojedyncze głosy chwaliły decyzję świadomych lisowskich rodziców.

Kiedyś osoby dysponujące większą wiedzą, zdolne do samodzielnego myślenia, decydowania i ponoszenia odpowiedzialności za swoje życie, nazywano – elitą! Dziś to słowo (jak i wiele innych) tak bardzo zmieniło swoje znaczenie, że aż może być obraźliwieodebrane .

Gabriele Kuby – dojrzała, wykształcona, autorka kilku książek tak opisuje czas spędzony na czytaniu i analizowaniu kolejnych tomów: męką było dla mnie spędzanie godzin, dni, tygodni, miesięcy w świecie Harry’ego Pottera. Zdarzało się, że trucizna przenikała moją skórę i zaciemniała wewnętrzny świat. Jak więc musi wyglądać to u dzieci? Wiem od rodziców, że ich dzieci miały podczas czytania Harry’ego Pottera koszmary, a mimo to bardzo chciały wiedzieć: „co będzie dalej”. Zajęłam się Potterem, ponieważ byłam wstrząśnięta rozmiarem zaślepienia. Nie sądziłam, że jest to możliwe: oto stoję przed tajemnicą zła (s. 82). Wcześniej na s. 18. możemy przeczytać takie zdanie: Jeśli zna się treść, a unika wejścia w trans, staje się ona jednoznaczna. Pada słowo „trans”. Tak, lektura Harry’ego Pottera wprowadza w trans (…) dostęp do podświadomości uzyskiwany jest przez: 1. zalew informacjami;  2. bardzo szybkie zmiany obrazu, tak że intelekt traci kontrolę;  3.wytwarzanie stanu wysokiego napięcia; 4. zagmatwanie i unieważnianie normalnych punktów orientacyjnych, przede wszystkim naturalnych kryteriów dobra i zła. Ten czwarty punkt, to nie jest ta stale „sztandarowo” wspominana „walka dobra ze złem”, dla której warto wejść w świat magii Harrego Pottera. Ta walka toczy się tylko pozornie, bo nie ma pozytywnego bohatera, który chciałby zło pokonać. Harry robi wszystko, żeby Howgart trwał, a on sam mógł w nim przebywać, mimo przeplatającej się w każdym momencie grozy, wstrętu i strachu. Z tego świata zła nie ma wyjścia. Rzekomo niegroźny tom pierwszy (ten, który dotyczył szkoły w Lisowie) pełen jest zaklęć, krwi, magii, straszydeł, groźnych stworzeń, demonicznego opętania, a w końcu bezpośredniego spotkania z diabłem. (…) Wyrafinowana inteligencja dzieła polega na systematycznym dezorientowaniu, czym jest dobro, a czym zło, poprzez długie przyzwyczajanie do tego, co straszne, wzbudzające wstręt, przez fascynację magią i jej upowszechnienie (s. 32). Metoda dezorientacji (…) widoczna od pierwszych stron, w każdym następnym tomie tylko się nasila. Treści są coraz bardziej obrzydliwe, coraz straszniejsze  i dziksze. Sceny bezpośredniego spotkania z Voldemortem są coraz okrutniejsze i trwają dłużej. Wielki rytuał krwi na cmentarzu jest w tomie czwartym rozciągnięty na 34 strony: Harry zakneblowany i przywiązany do grobu, sługa Valdemorta odcina sobie rękę, kaleczy Harrego, żeby uzyskać krew potrzebną do rytuału, dodaje to do kotła, w którym powstanie eliksir dla demona, wcześniej wrzucono do niego stworzenie podobne do małego dziecka, z odrażającą, przypominającą łeb węża – twarzą. Z tomu na tom postępuje fundamentalne przemieszczenie wartości, wymieszanie atrybutów dobra i zła, co powoduje chaos w odczuciach czytelnika.  Własny osąd, sumienie zostają zaburzone – czytelnik gubi orientację. Fascynacja złem uczyniła Harry’ego Pottera globalnym miliardowym interesem.(…) W duchową pustkę społeczeństwa, w którym chrześcijaństwo utraciło swoją kształtującą siłę, wlewa się niczym górski potok magia w formie czarów, czarnoksięstwa i satanizmu (s. 12). Pytanie o dobro i zło jest w czasach „płynnej ponowoczesności” uważane za zbędne i przestarzałe. Możemy przymknąć oczy na łatwe do przewidzenia skutki naszego działania. Nie unikniemy jednak cierpienia z tego powodu (s. 9).

CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (35)
  • comment-avatar
    czytelnik 6 lat

    To sobie pani autorytet wybrała…
    Nie od dziś wiadomo, że neofici są najgorsi.

  • comment-avatar
    Jan 6 lat

    No nie mogło być inaczej! Tylko Pani mogła pokusić się o felieton w tym temacie. I podjęcia próby
    ratowania wizerunku co niektórych Lisowian. Proponuję temat poszerzyć i objąć krytyką klocki Lego, jak ksiądz z Wolsztyna czy inne „przedmioty kultu” czy postacie z bajek i filmów dla dzieci. Najlepiej ogłosić taki dzień, kiedy zwolennicy tych teorii wyjdą na ulice, przed bloki i je spalą, wypalą, zniszczą. I świat bez Harrego, Lego, Balbiny czy Bolka i Lolka będzie piękny i kolorowy! Najlepiej dodać do tego towarzystwa (lecz już bez niszczenia i zadawania krzywdy), rowerzystów, demokratów, liberałów,lewaków, tolerancyjnych KOD-owców, no i oczywiscie LGBT. Wówczas, już bez szatana, obudzimy się w świecie dobra, miłości, bez zła i krzywd. Szkoda słow proszę Pani! Przy właściwych wzorcach i slusznych rodzicielskich, szkolnych,politycznych i innych autorytetach, żadna bajka, film czy książka, NIC zlego nie wyrządzą! NIC! Tylko autorytetów juz nie ma. Prawica je świetnie zniszczyła. A i Kościół nic w kierunku ich ratowania nie zrobił, gdyż zapomniał, że dzisiaj w dobie Internetu nie można i nie wystarczy już pieknie mówić. Treść bowiem jest w kilka sekund weryfikowana. Pozostają czyny, a te jakie są, wszyscy widzą…… Milczenie wobec zła, jednoznaczna postawa polityczna itd itd. Nie trzeba doszukiwac się szatana w klockach i książkach……..

    • comment-avatar
      Piotr 6 lat

      Panie Janie!
      Ależ bełkot Pan stworzył!
      Nadaje się Pan na zawodowego polityka. Proszę ujawnić z jakiej listy. Jedno wszystko. Za taką retorykę, się należy co najmniej stanowisko ministra.
      Szczęśliwego nowego roku.

  • comment-avatar
    Marek 6 lat

    Zapomniał Pan o „dzieciach z probówki „, edukatorach seks., uchodźcach, islamistach no i oczywiscie ekologach! Toż to przedstawiciele szatana. Ech ci hipokryci…..

    • comment-avatar
      Piotr 6 lat

      Panie Marku.
      Rozumiem jest Pan muslimem (islamistą? – dziwny to wyraz) i ekologiem. O ile muslimi mi nie wadzą, to ekolodzy…, hm,… . Ekologia to niezły buisnes.

  • comment-avatar
    czytelnik 6 lat

    Panie Werner, a dlaczego nie zamieści pan informacji o powstaniu punktów „wymiany ciepła” w Lublińcu? Czyżby dlatego, że to nie był pomysł pana Mikulskiego?

    • comment-avatar
      Piotr 6 lat

      A co ma wymiana ciepła i jakiś Mikulski (czy chodzi o Hansa Kłosa?) do HP?

  • comment-avatar
    Artur 6 lat

    Jedyne co czyta pani Helena to biblia, może dlatego jest taka ociemniała i tępa ,ale czego się spodziewać po takich pajacykach. Coraz gorzej czyta się te felietony od Pisowskiej sfołoczy a poseł Gawron to aprobuje i ja ma być w naszym powiecie dobrze.

    • comment-avatar
      Piotr 6 lat

      Panie Artur.
      Miesza się Panu Biblia z HP i posłem Gawronem…. etc.
      To po co Pan czyta te felietony?
      Niech się Pan da do roboty (!) aby poprawić ten powiat, zamiast tu tylko utyskiwać. Trochę bardziej konstruktywnie.

    • comment-avatar
      Irena 6 lat

      Drogi panie obraża pan Panią Helenę a może gdyby zaczął pan Biblię to poszerzyły by się pana horyzonty bo to najmądrzejsza Księga na świecie i ma najwięcej przekładów na prawie wszystkie języki więc życzę uważnej lektury bo tam znajdzie pan odp. na wszystkie pytania a jeśli chodzi o HP to największy autorytet wśród egzorcystów O. Gabriel Amorth przestrzegał przed czytaniem HP bo wpływa to destrukcyjnie na dzieci i młodzież jeśli jest pan ojcem odpiwiedzialnym to nie pozwoli pan swoim dzieciom czytać HP.

  • comment-avatar
    Piotr 6 lat

    Pani Heleno.
    Czy przeczytała Pani HP, czy tylko komentarze i recenzje!

    • comment-avatar
      Mario 6 lat

      Podpinam się do pytania Piotra. Rozumiem, że czytała Pani cała serię HP a nie tylko publikacje niemieckiej pisarki? W końcu żeby się na jakiś temat wypowiadać trzeba się merytorycznie do niego przygotować.

      • comment-avatar

        Dziękuję Panu Ireneuszowi za zamieszczenie!
        Witam Panów! Nie przeczytałam i nie obejrzałam „Harry’ego Pottera”. Szczęśliwie mnie to ominęło, choć zawsze byłam „do przodu” (albo co najmniej na bieżąco) z lekturami swoich dzieci. A Gabriele Kuby zauważyłam najpierw jako autorkę książki „Globalna rewolucja seksualna. Likwidacja wolności w imię wolności”. Byłam pod wielkim wrażeniem jej pracowitości i odwagi. Ta książka to precyzyjnie uporządkowana wiedza: fakty i absurdy (o „równości menstruacyjnej” już Panowie wiecie?) związane z „programem reedukacji” społeczeństw świata w celu tworzenia „nowego człowieka”. Kiedy potem dostałam do ręki ocenę Harry’ego P. autorstwa Pani Kuby, wiedziałam, że jest rzetelna i mogę się na niej oprzeć. (Nie każdą chorobę trzeba przejść, czasem lepiej zapoznać się z analizą przypadku.)
        Mój tekst ma przede wszystkim zachęcić do poznania książki tych, którzy nie idą w bezwolnym stadzie (jak owce na rzeź) i sami jeszcze przez HP nie zostali uwiedzeni. Zamieściłam cytaty i omówienia. I, czy nikogo z obrońców HP nie razi fakt, że książka manipuluje delikatną sferą emocjonalności dziecka, jego często chwiejnym poczuciem bezpieczeństwa, „obdarowując” je makabrą, okrucieństwem i dając nawet obraz demonicznego rytuału? A na wywołaną u dziecka dezorientację proponuje ułudę mocy – magię? Mamy XXI wiek! To wszystko: magia, czary, przesądy już było i zostało pokonane (czy się to komu podoba czy – nie) przez racjonalne chrześcijaństwo.

        • comment-avatar

          „Nie wiem, nie znam, ale oceniam” – pani wybaczy, ale to głupie. Kuby zresztą też ma takie podejście, a to zwyczajnie powoduje, że i powyższy artykuł, i książka Kuby nadają się do kosza.

  • comment-avatar
    Adam 6 lat

    Pani Heleno a egzorcyzmy, którym poddawane są przez osoby duchowne ludzie z zaburzeniami psychicznymi to nie „magia i czary”?

    • comment-avatar

      Panie Adamie, egzorcyzmy to modlitwa kierowana do Boga (tego prawdziwego, który się uwierzytelnił!). Osoby, które o nią proszą są zwykle najpierw kierowane na konsultację psychiatryczną.

  • comment-avatar
    Piotr 6 lat

    Pani Heleno.
    Pisała Pani nie na podstawie źródeł, a w oparciu o kogoś, z kim się Pani zgadza – tak też można. Nic przeciw Pani wypowiedzi nie mam.
    Moje pytanie było retoryczne, nawet nie zakończyłem go pytajnikiem.
    Zechciała Pani odpowiedzieć, i … pech chciał „strzeliła Pani sobie samobója”.
    Argumentuje Pani: „Nie każdą chorobę trzeba przejść, czasem lepiej zapoznać się z analizą przypadku.” Niestety ten argument ni jak się ma do tego przypadku, nie działa. Dlaczego?
    Hm, …, jest tak, …, napiszę obrazowo: proszę oznajmić tak dzieciom i młodzieży, a powiedzą, po co czytać lektury (tekst źródłowy), łatwiej poczytać: streszczenia, opracowania, etc – jest tego masę i wszędzie, i na podstawie tylko tego pisać wypracowanie, odpowiedzieć na lekcji, zdać maturę.
    Pozdrawiam.

  • comment-avatar

    Dlatego, że nie przeczytałam HP, wskazałam osobę, która nie tylko zapoznała się z całością, ale i bardzo precyzyjnie zdiagnozowała: jaką rolę przydzielono tej serii, że nie jest to po prostu – „książka do czytania”. Mnie bardziej niż HP interesuje właśnie to zadanie, które HP wykonuje w systemie światowej edukacji. Podobno Konfucjusz powiedział, że chcąc zmienić świat, najpierw trzeba zmienić język. I to dzieje się na naszych oczach – słowa zmieniają treść. I paradoksalnie, właśnie tzw. wykształceni z wielkich miast są bardziej podatni na manipulacje językowe, bo proces poznawania jest dziś oderwany od rzeczywistości. Przyswajamy, stare znane od dawna symbole ale już z nową treścią. System pojęciowy zostaje niby ten sam, ale „człowiek znajduje się we władzy sił zewnętrznych” (Grzegorz Górny „Wojna o dusze, wojna o umysły”, Sieci, 24-30.06.2019). Młodzi nauczyciele są kształtowani przez uczelnie, przesiąknięte coraz bardziej lewacką ideologią. Przeciążenie biurokratyczną sprawozdawczością w szkole – konieczne dokumentowanie każdej bzdurki, powoduje zamęt. Nauczyciele stają się „wyrobnikami” (Jolanta Dobrzyńska, „Uczeń w pułapce >krytycznego myśleniakrytyczne myślenie< uległ (…) transformacji i (…) oderwany od wiedzy i doświadczenia, oznacza bardziej technikę dekonstrukcji obrazu świata w umysłach uczniów niż faktyczną stymulację myślenia". Technika dekonstrukcji – brzmi znajomo! Uczeń ma być gotowy do kwestionowania wszystkiego: wszelkich prawd, reguł twierdzeń, także istnienia prawdy obiektywnej (w tym obiektywności nauk empirycznych). Ma być gotowy do "obalenia zastanego ładu i budowy nowego świata".
    Opinia lisowskich nauczycieli: "jesteśmy przerażeni tym, w jakie dyskusje (które w ogóle nie powinny być ich udziałem) zostały wciągnięte dzieci", jest dziwnie emocjonalna, podobnie jak przedstawienie reakcji uczennicy na znak alfabetu migowego Y – "rogatą" dłoń (którą dziecko zna z TV, pokazującej reakcje młodych na "metalowych" koncertach). Z dziećmi naprawdę o wszystkim można rozmawiać. Dużo gorzej jest przemilczeć temat, którym dziecko jest zainteresowane, albo z którym się mimowolnie zetknęło. Zadaniem rodziców jest delikatne porządkowanie i wartościowanie "wnętrza" dziecka.
    Co nas czeka – J. Dobrzyńska : https://naszdziennik.pl/mysl/206047,dlawienie-edukacji.html

  • comment-avatar
    Piotr 6 lat

    Pani Heleno. Gubi się Pani. Bardzo. Proszę spróbować pomyśleć samej, a nie nieudaną kompilacją cytatów.

    • comment-avatar

      Panie Piotrze, dziękuję za te uwagi! Chciałam zbyt wiele wątków omówić, jeszcze je jakoś połączyć i nie zająć zbyt dużo miejsca, no i wyszło co widać.
      Zacznę od ostatniego. Widzę, uogólniając, że młodzi nauczyciele, wchodząc do szkół nie mają w zasadzie od kogo się uczyć. Bo albo prawie cała kadra równie niedoświadczona i młoda, albo tak bardzo już brak starszych nauczycieli, którzy potrafią „być mistrzem”. Reedukacja społeczeństw trwa ciągle przez zmianę znaczenia pojęć i być może dlatego międzypokoleniowe niezrozumienie tym większe. A, że grono zwykle mocno sfeminizowane, to i emocji dużo i egzaltacja większa. Dlatego przytoczyłam te dwa przykłady, które rzuciły mi się w oczy w odpowiedzi Dyrekcji na petycję.
      Młodzi nauczyciele, jeszcze jako uczniowie i studenci poddani zostali dość mocno lewicującym wpływom (też, uogólniając), bo takie trendy od dobrych kilku (jeśli nie -nastu) lat trwają. Konieczność dokumentowania wszystkich momentów życia zawodowego-szkolnego jest posunięta do absurdu, ale bez tego awans na kolejny szczebel jest niemożliwy. Brak czasu na twórcze przygotowanie lekcji, bo stos prac do poprawy, a często jeszcze w domu jest współmałżonek i rodzone dzieci.
      I ten „młyn”, moim zdaniem, może wyłączać kontrolę rozumu nad całością – i dawać możliwość wpadnięcia w rodzaj transu. Wniosek ma może mało przesłanek, ale zupełnie niewiarygodny chyba nie jest.
      Już chyba nie będę niczego bardziej tłumaczyć, bo wyjdzie jeszcze gorzej!

      • comment-avatar

        Musiałam przerwać pisanie, więc jeszcze tylko o trendzie „krytycznego myślenia” (pisałam krytykowany komentarz „na raty” i teraz widzę niedokończone zdanie, więc i brak sensu).
        W/g Jolanty Dobrzyńskiej ćwiczenie tzw. krytycznego myślenia, pojawia się na razie poza podstawą progr.: w szkoleniach dla nauczycieli i w zajęciach lekcyjnych, prowadzonych, najczęściej w/g gotowych scenariuszy przez już przeszkolonych. Spoglądając na tytuł „Uczeń w pułapce >krytycznego myśleniakrytycznego myślenia<! Sama wpadłam w pułapkę, bo dopiero czytając tekst, zrozumiałam, że to już jest "stary symbol z nową treścią". I wcale nie oznacza on już logicznej i racjonalnej weryfikacji przesłanek, tylko wykształcenie gotowości do kwestionowania wszystkiego.

  • comment-avatar
    Piotr 6 lat

    Hm,…, krytyczne myślenie (?), oby konstruktywne.
    Pani post pasuje w temacie/kwestii co znajduje się pod:
    http://lubliniecki.pl/ogolnopolski-ranking-szkol-srednich-2019-znamy-wyniki-placowek-z-powiatu-lublinieckiego/
    Może by połączyć te dwa wątki?
    Szanowna redakcjo, co na to?

    • comment-avatar

      Umieściłam link dot. planów oświatowych KE pod rankingiem szkół, bo nie liczyłam, że ktoś jeszcze zajrzy do wyeksploatowanego tematu HP. A tekst J. Dobrzyńskiej, choć ogólnikowy, może być sygnałem dla zainteresowanych.

  • comment-avatar
    Jan 6 lat

    Skoro zapoznała sie Pani z osobą,które zna świetnie temat HP i na ctej p dstawuw zabiera Pani głos (to nie ironia), to proponuję zapoznać się z rozmową tutaj: https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/606389,starczewska-szkola-rigamonti-system-naucznia-prl.html?fbclid=IwAR0nXBrPGlsCEbHtQh0dJiPghnX4xXaFiMQ6oidaFvwuG1mjkoEFnOWdT1g

    To jest jasna, realna diagnoza dzisiejszej szkoły i problemów nauczania osoby mającej wybitne zasługi dla POLSKIEGO szkolnictwa, praktyka z 50-letnim doswiadczeniem. Myślę jednak, na podstawie Pani felietonów, że ta Pani pewnie okaże się lewaczką, gdyz jest zwolenniczką myślenia tolerancyjnego,demojratycznego,solidarnościowego. Gorąco polecam wszystkim, a Pani przede wszystkim.

    • comment-avatar

      Przeczytałam uważnie i pierwsze co zauważyłam, to brak prawdy, jeśli chodzi o podstawę programową, nie brzmi ona tak, jak p. K. Karczewska twierdzi. „Kształcenie ogólne w szkole podstawowej ma na celu:
      wprowadzanie uczniów w świat wartości, w tym ofiarności, współpracy, solidarności, altruizmu, patriotyzmu i szacunku dla tradycji, wskazywanie wzorców postępowania i budowanie relacji społecznych, sprzyjających bezpiecznemu rozwojowi ucznia (rodzina, przyjaciele);
      wzmacnianie poczucia tożsamości indywidualnej, kulturowej, narodowej, regionalnej i etnicznej;
      formowanie u uczniów poczucia godności własnej osoby i szacunku dla godności innych osób;”
      Z całym szacunkiem dla tej Pani, ale ona wypowiada się bardzo tendencyjnie. Mocno poruszył mnie ton w jakim mówi o ratowaniu Żydów w czasie ll wojny. Polacy to naród bohaterów!, bo tylko w okupowanej przez Niemców Polsce, za każdą, nawet najmniejszą pomoc udzieloną Żydowi, groziła śmierć pomagającemu, jego bliskim i często sąsiadom, bo nie donieśli. Żywienie i utrzymanie przez wiele dni, kosztowało i było bardzo trudne organizacyjnie. I donosy się zdarzały, ale regułą była chrześcijańska miłość bliźniego!
      Co do otwartości i tolerancji (nie wiem dokładnie w jakim duchu rozumianych, bo najnowsze rozumienie wręcz wypacza znaczenie tych słów), to najpierw trzeba zbudować indywidualną tożsamość człowieka, żeby on sam „nie rozmył się” w brataniu ze wszystkimi i wszystkim.
      Komentarze pod tą rozmową też są bardzo różne i niektóre, przywołując fakty, zarzucają brak prawdy jej wypowiedziom.

  • comment-avatar
    Adam 6 lat

    No i gadaj tu ze ścianą…”Polacy tn naród bohaterów !!!”, a kto ma wątpliwości to lewackie nic nie warte ścierwo… Jaka piękna prosta wizja świata – aż się wzruszyłem…

  • comment-avatar
    Karolina 6 lat

    Brawa dla Pani Heleny!!! Dobrze że jeszcze tacy ludzie istnieją, którzy nie boją się pisać prawdy. BRAWO

  • comment-avatar
    Adam 6 lat

    Przeraża, że osoba z tak zaburzoną wizją rzeczywistości, miłośniczka ekstremistów w rodzaju byłego księdza Międlara, jest aprobowaną felietonistką prorządowego portalu propagandowego, co sugeruje, że władza podziela jej poglądy

    • comment-avatar

      Panie Adamie! Nie wiem, jak tam władza, ale mnie imponują ludzie odważni, dobrze dla nich, kiedy jeszcze przy tym są rozważni!

  • comment-avatar
    Łucja 6 lat

    Zaraz zaraz o co ta kłótnia? Rodzice mają prawo do tego aby dzieci były wychowywane zgodnie z ich światopoglądem. Nie musi się Wam ten światopogląd podobać, ale takie jeszcze póki co na szczęście jest prawo! Więc od…..cie się od rodziców- to ich święte- konstytucyjne (na co zwracam uwagę panom od KON-STY-TUC-JI) prawo i już!

  • comment-avatar
    Łucja 6 lat

    No i Pani Heleno bardzo konstruktywne komentarze. Gratuluję.

  • comment-avatar
    Irena 6 lat

    Drogi panie obraża pan Panią Helenę a może gdyby zaczął pan czytać Biblię to poszerzyły by się pana horyzonty bo to najmądrzejsza Księga na świecie i ma najwięcej przekładów na prawie wszystkie języki więc życzę uważnej lektury bo tam znajdzie pan odp. na wszystkie pytania a jeśli chodzi o HP to największy autorytet wśród egzorcystów O. Gabriel Amorth przestrzegał przed czytaniem HP bo wpływa to destrukcyjnie na dzieci i młodzież jeśli jest pan ojcem odpowiedzialnym to nie pozwoli pan swoim dzieciom czytać HP.

  • Disqus ( )