
„Antypolski paszkwil” czy „obiektywna prawda”? Film ZIELONA GRANICA już niebawem w lublinieckim Kinie Karolinka
W dniach od 6 do 10 października w Kinie „Karolinka” w Lublińcu wyświetlony zostanie film „Zielona Granica” w reżyserii Agnieszki Holland. Projekcje rozpoczną się o godzinie 17:00.
Ceny biletów: zwykły 18 złotych, ulgowy: 15 złotych – Podobnie jak w przypadku całego repertuaru Kina Karolinka, wejściówki można zakupić drogą internetową – zapowiada Paulina Wojtulek, rzecznik prasowy Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu.
„Film opowiada o sytuacji uchodźczej na polsko-białoruskiej granicy. W kolejnych częściach, noszących odrębne tytuły, przedstawia trzy perspektywy: uchodźców, straży granicznej i polskich aktywistów. Ostatnia część filmu zatytułowana „Epilog” rozgrywa się już później, bo 26 lutego 2022 roku, w dwa dni po napaści Rosji na Ukrainę i pokazuje pomoc okazywaną ukraińskim uchodźcom na polsko-ukraińskiej granicy przez aktywistów i straż graniczną” [źródło: wikipedia.pl]
„Zielona granica”, jeszcze przed pierwszą prezentacją w dniu 5 września 2023 roku w konkursie głównym na 80. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, wzbudziła ogromne emocje.
W dalszym ciągu w przestrzeni publicznej środowiska lewicowe oraz prawicowe, politycy, publicyści, krytycy, przedstawiciele Służb Mundurowych, aktywiści oraz internauci toczą zażarty spór o rzeczywiste cele zawarte w fabule filmu. Część opiniujących wskazuje na słuszność ukazania losów ludzi uwikłanych w bezduszny, systemowy tygiel – z kolei inni wprost zarzucają reżyserce niebezpieczne uderzenie w polską rację stanu.
Dając naszym czytelnikom możliwość do wyrażenia własnej opinii dotyczącej „Zielonej granicy”, czekamy na wasze spostrzeżenia i komentarze.
6-10 października 2023, godz. 17:00. Kino „Karolinka”, Miejski Dom Kultury w Lublińcu, ul. Plebiscytowa 9. Bilety przez internet: TUTAJ



Bo to jest antypolski film! Przecież służba graniczna ma za zadanie bronić przed nieproszonymi gośćmi i to właśnie robi. Holland bez wyobraźni.
Obejrzyj, a następnie oceniaj.
Film jest dla zysku zleceniodawców, szczególnie tych z zagranicy, a że przy okazji w Polsce zrobi się smród wśród Polaków to dodatkowa premia chętnie widziana w Moskwie, Berlinie, Brukseli, Waszyngtonie czy Jerozolimie. Holland i całe POKO to kukiełki pociągane z tamtych stolic działające przeciw Polsce.
Akurat jest na odwrót.
Zysk finansowy to przy okazji, jeśli w ogóle będzie.
Najważniejsze jest pokazanie złego wizerunku Polaków.
To jest główny cel.
Pod płaszczykiem pseudodzieła artystycznego, w białych rękawiczkach urabia się opinie publiczną w kraju i za granicą.
Przeciwnikom Polski daje się fałszywe argumenty aby uderzyć w Polaków.
Takie działanie to zwykła zdrada.
Po co p. Holland wyobraźnia, wystarczy jej nienawiść do PIS..
Tak działa Piąta Kolumna