
Bezpieczny Sylwester w powiecie lublinieckim? Służby podsumowały ostatnią noc 2019 roku.
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Lublińcu – tegoroczna noc sylwestrowa na terenie powiatu przebiegała na ogół spokojnie. W ostatnich godzinach 2019 roku żadnych interwencji nie odnotowano w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Bez problemów toczyła się również praca w lublinieckim szpitalu powiatowym.
– Oprócz kilku interwencji domowych, w trakcie nocy sylwestrowej nie zanotowaliśmy szczególnie niebezpiecznych zdarzeń w naszym rejonie. Co ważne, świętowanie nadejścia nowego roku przebiegło bezpiecznie jeśli chodzi o używanie materiałów pirotechnicznych – podsumowuje mł. asp. Michał Sklarczyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu.
– Ostatnie zgłoszenie w 2019 roku przyjęliśmy 31 grudnia o godzinie 18:57. Zastępy straży pożarnej interweniowały wówczas w Koszęcinie, po wybuchu pożaru w kotłowni domu jednorodzinnego. Można więc uznać, że w trakcie nocy sylwestrowej panował spokój. Kolejne działania prowadzone były dopiero 1 stycznia. Dotyczyły one zalanego mieszkania i fałszywego alarmu po uruchomieniu się monitoringu przeciwpożarowego na terenie Wojewódzkiego Ośrodka Rehabilitacji w Kochcicach – powiedział st. kpt. Wojciech Kwapień, oficer prasowy KP PSP Lubliniec.
Interwencja w Koszęcinie związana była z 1023 zgłoszeniem przyjętym w 2019 roku przez stanowisko kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lublińcu. W 2018 roku takich zgłoszeń w całym powiecie było 1196, a w roku 2017 – 1052. Można mówić więc o tendencji spadkowej, choć należy jeszcze wziąć pod uwagę ilość alarmów fałszywych. Pełne statystyki dotyczące interwencji straży pożarnych i policji w 2019 roku na terenie powiatu lublinieckiego podamy już niebawem.
Wyjątkowo spokojną noc mieli lekarze dyżurujący w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Lublińcu. Jak udało nam się dowiedzieć w dziale Statystyki Medycznej i Dokumentacji Medycznej SP ZOZ – w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, nie zanotowano zgłoszeń w szpitalnej izbie przyjęć.
* * *
Zdecydowanie gorzej wygląda sylwestrowy bilans w innych rejonach Polski. Według wstępnych statystyk strażacy interweniowali około 2100 razy, gasząc aż 1246 pożarów. Zginęły w nich dwie osoby – w Łańcucie i Ostrowi Mazowieckiej – a rannych zostało 12 osób.
Tylko w Warszawie na 50 pożarów, 39 wybuchło z powodu niewłaściwej obsługi materiałów pirotechnicznych. Do szpitala w Poznaniu trafiło czworo dzieci, które odniosły rany po odpaleniu fajerwerków – najmłodszemu 6-latkowi częściowo amputowano palec u ręki. 70-latkowi ze Szczecina petarda prawie urwała dłoń, natomiast w Kołobrzegu 9-latek doznał urazu głowy, klatki piersiowej i poparzeń.

