Ceny działek w POWIECIE LUBLINIECKIM na tle sąsiednich samorządów. Zobacz ciekawą analizę portalu Działkopedia.pl

Ceny działek w POWIECIE LUBLINIECKIM na tle sąsiednich samorządów. Zobacz ciekawą analizę portalu Działkopedia.pl

W powiecie lublinieckim średnia cena działek budowlanych wynosi obecnie 89 zł/m², a ceny ofertowe są o 23,7% wyższe od transakcyjnych.

Tak wynika z danych aktualizowanych przez redakcję portalu Działkopedia.pl – specjalizującego się w analizach działek budowlanych i rolnych w Polsce.  

Powiat lubliniecki należy dziś do najbardziej rozwarstwionych cenowo powiatów województwa śląskiego. Średnia cena metra kwadratowego działki budowlanej waha się tu od 73 złotych w Pawonkowie do 235 złotych w Lublińcu – to ponad trzykrotna różnica między najtańszą a najdroższą gminą w granicach jednego powiatu. Dla porównania, w sąsiednich powiatach ziemskich – tarnogórskim, oleskim czy częstochowskim – rozpiętość zwykle nie przekracza dwóch do jednego.

Stolica powiatu zdecydowanie odstaje od reszty. W Lublińcu metr działki budowlanej kosztuje średnio 235 złotych, a sam rynek pozostaje najpłynniejszy w powiecie – z aktów notarialnych z ostatnich trzech lat wynika, że zarejestrowano tam ponad sto transakcji, więcej niż w jakiejkolwiek innej gminie powiatu.

Drugą najdroższą gminą jest Koszęcin (121 zł za metr), a kolejne miejsca zajmują: Woźniki (108 zł), Ciasna (96 zł), Herby (89 zł), Kochanowice (84 zł), Boronów (78 zł) i wspomniany Pawonków (73 zł).

Co ciekawe, ceny w powiecie nie układają się prosto wzdłuż osi „bliżej aglomeracji = drożej”. Koszęcin, choć leży dalej od konurbacji katowickiej niż Pawonków, jest od niego prawie dwukrotnie droższy. Wpływ na to mają lokalne uwarunkowania – m.in. dostępność uzbrojenia działek, kierunki rozwoju z planu ogólnego, walory krajobrazowe. Koszęcin sąsiaduje na przykład z lasami i zbiornikiem wodnym, co od kilku lat ściąga kupujących szukających działek rekreacyjno-budowlanych.

Drugi wątek widoczny w danych to różnica między cenami ofertowymi a transakcyjnymi. W gminach o mniejszej liczbie transakcji, takich jak Pawonków, Boronów czy Kochanowice, ceny w ogłoszeniach sprzedaży są zauważalnie wyższe od kwot, za które działki rzeczywiście schodzą u notariusza. Sprzedający w mniej płynnych lokalizacjach potrafią trzymać wysokie ceny przez wiele miesięcy. W Lublińcu i Koszęcinie ten rozjazd jest znacznie mniejszy – oferty schodzą bliżej cen wywoławczych, a obrót jest szybszy – podkreśla Weronika Nowak z portalu Działkopedia.pl.

Dane: Dzialkopedia.pl + RCN / GUGiK

Lubliniec jest droższy od Kłobucka i Olesna o 80–135% w ofertach, mimo że administracyjnie to ta sama „liga” miast powiatowych w tej części województwa śląskiego. Główny czynnik to – zdaniem analityków z Działkopedii.pl – dostępność rynku pracy i lepsze połączenie kolejowe z Częstochową i Katowicami.

Tarnowskie Góry to inna kategoria – fizyczne sąsiedztwo z Bytomiem czy Piekarami Śląskimi sprawia, że metr działki budowlanej osiąga tam 329 zł w ofertach (mediana 335 zł), czyli dwukrotnie więcej niż w Lublińcu. Tarnogórski Świerklaniec to obecnie najdroższa gmina w powiecie tarnogórskim – 316 zł/m² w aktach notarialnych.

Kłobuck i Olesno należą do najtańszych miast powiatowych regionu – wartości w przedziale 95–123 zł/m² stawiają je w jednym rzędzie z… tańszymi gminami powiatu lublinieckiego. To krańcowe obszary zarówno śląskiej, jak i opolskiej aglomeracji.

Źródła danych pochodzą z Rejestru Cen Nieruchomości, czyli oficjalnej ewidencji transakcji z aktów notarialnych prowadzonej przez starostwa, oraz z bieżących ofert sprzedaży portali ogłoszeniowych. Pod uwagę brane są działki budowlane, z odcięciem skrajnych 15 procent cen z góry i z dołu, żeby pojedyncza wyjątkowa transakcja nie zaburzała obrazu. Stan na maj 2026, dane z ostatnich trzech lat.

Uwaga metodologiczna: dla Kłobucka i Olesna Rejestr Cen Nieruchomości w analizowanym oknie czasowym (2023–2026) zawiera za mało transakcji działek budowlanych, by uzyskać statystycznie uczciwą średnią po odcięciu skrajnych 15%. Dla tych dwóch rynków podano więc średnią z bieżących ofert sprzedaży zagregowanych z portali ogłoszeniowych – sposób słabszy (ceny ofertowe są zwykle o kilkanaście procent wyższe niż transakcyjne), ale daje rząd wielkości, którego z samego RCN nie dało się obronić.

Więcej szczegółowych informacji i analiz: TUTAJ [źr. dzialkopedia.pl]


CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (1)
  • comment-avatar

    Ale sie przyda sprzedającym ten kubel zimnej wody na głowę. Ceny jak widzieny nie sa o 1/4 droższe niz oni oczekują.
    rejestr cen transakcyjnych pomoga.

  • Disqus ( )