
Dlaczego warto kolędować? Felieton ks. Piotra Borowiaka, wikariusza Parafii św. Mikołaja w Lublińcu
Kiedy byłem kilkuletnim chłopcem, moje babcie i dziadkowie nauczyli mnie śpiewania kolęd. Wspominam też, jak w domu rodzinnym przychodzili do nas sąsiedzi – sąsiadka grała na pianinie, więc w styczniowe wieczory wspólnie śpiewaliśmy kolędy. Od czasów dzieciństwa to właśnie pieśni Bożonarodzeniowe stały się moimi ulubionymi kościelnymi śpiewami.
– pisze ks. dr Piotr Borowiak, wikariusz Parafii św. Mikołaja w Lublińcu
Dziś, jako ksiądz, z radością czekam na czas, w którym w naszych kościołach i domach wybrzmiewają Bożonarodzeniowe pieśni. To właśnie za ich pomocą przypominamy sobie jedną z największych prawd naszej wiary: ,,Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”. (J 3, 16).
Kolędy to pieśni opowiadające o cudzie Bożego Narodzenia. Treść czerpią głównie z początkowych rozdziałów Ewangelii wg św. Łukasza, św. Mateusza i św. Jana. Przypominają nam również o zbawieniu dokonanym przez Jezusa, który przyszedł, aby wybawić świat od grzechu i zła, a prze to na nowo pojednać człowieka z Bogiem.
W naszym kraju na szeroką skalę zachowała się trwająca w Kościele od wielu wieków piękna tradycja śpiewania kolęd do 2 lutego. Skąd taka data? Bierze się ona z faktu, iż wtedy przypada ostatnie w roku liturgicznym święto związane z dzieciństwem Syna Bożego – Ofiarowanie Pańskie (zwane też Matki Bożej Gromnicznej lub Oczyszczeniem N.M.P.). Według prawa Mojżeszowego Chrystus został ofiarowany w świątyni czterdzieści dni po narodzeniu. Dlatego 40 dni po uroczystości Bożego Narodzenia przypominamy sobie scenę, w której Dzieciątko Jezus jest przyniesione do świątyni jerozolimskiej. Święto to zamyka cykl uroczystości związanych z objawieniem się światu Słowa Wcielonego. Dawniej okres liturgiczny po „Trzech Królach”, kiedy wraz z Maryją i Józefem oczekujemy na przedstawienie Jezusa w świątyni, nazywano czasem po Objawieniu Pańskim. Czas ten do dziś wypełniony jest kolędowaniem, jasełkami oraz odwiedzinami duszpasterskimi w naszych domach. Warto pielęgnować ten świąteczny nastrój.
Kolędy w Polsce stanową nieocenione bogactwo duchowe, kulturowe i narodowe. Żaden inny kraj nie może poszczycić się taką ilością śpiewów związanych z narodzeniem Syna Bożego. Kolędy to jedne z najbardziej lubianych i chętnie wykonywanych śpiewów kościelnych przez naszych wiernych. Zazwyczaj pierwszym religijnym śpiewem, który poznają i przyswajają dzieci, są właśnie kolędy. Za pomocą tych pieśni przypominamy sobie wielką prawdę o przyjściu Boga na świat.
Spora część śpiewanych do dziś i najpopularniejszych kolęd powstała w okresie polskiego baroku (od końca XVI w. – do połowy XVIII w). Wtedy to powstało najwięcej kolęd pasterskich i kołysanek. Kolędy pasterskie to te opowiadające o radości pasterzy witających Nowonarodzonego Jezusa. Naród Izraelski od dawna oczekiwał Mesjasza. Od tysięcy lat prorocy i patriarchowie zapowiadali Jego przyjście. A właśnie tej nocy Aniołowie objawiają się prostym pasterzom i ogłaszają, że narodził się oczekiwany Zbawiciel. Pasterze biegną z radością powitać Dziecię. O tych wydarzeniach słyszymy m.in. w kolędach: , „Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi, wstańcie Pasterze Bóg się wam rodzi…”, „Przybieżeli do Betlejem pasterze”, czy „Do szopy, hej pasterze”. Pasterze, posłuszni Aniołom rzucają wszystko i z radością biegną do Betlejem, jak to śpiewamy w kolędzie „Bracia patrzcie jeno”- …rzućmy budy, warty stada, niechaj nimi Pan Bóg włada. A my do Betlejem…”.
Kolęda „Wśród nocnej ciszy” w jednej z dalszych zwrotek przypomina nam, że tak jak niegdyś pasterze przybyli do Betlejem, aby ujrzeć Jezusa, tak i my dziś przychodzimy do kościołów, aby oddać Mu hołd oraz przyjąć Go pod postacią chleba i wina (… I my czekamy na Ciebie, Pana, a skoro przyjdziesz na głos kapłana, padniemy na twarz przed Tobą, wierząc, żeś jest pod osłoną chleba i wina.)
W okresie baroku powstaje także wiele pełnych ciepła kolęd – kołysanek, np.: „Gdy śliczna Panna Syna kołysała”, czy „Lulajże Jezuniu, moja Perełko”. Kiedy głębiej spojrzymy na te kołysanki, zrozumiemy, że ich autorzy chcieli przekazać głęboką teologiczną prawdę o tym, iż Chrystus wszedł w nasze człowieczeństwo, wszedł w życie rodzinne, dał się nosić na rękach, głaskać, kołysać. Bóg stał się do nas podobny we wszystkim, oprócz grzechu. On, który równocześnie jest naszym Panem stał się małym Synkiem w rodzinie Maryi i Józefa. Maryja, tak jak nasze mamy, tuliła swojego Syna i bardzo możliwe, że również śpiewała Mu kołysanki. Równocześnie wiedziała, że On jest Jej Stwórcą, Odkupicielem i Królem Świata (…Lili-lili- laj, Wielki Królewiczu, lili-lili-laj Niebiański Dziedzicu…)
Wiele znanych kolęd ukazuje podwójną naturę Chrystusa (jako prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka) oraz wysławia Go nie tylko za Jego narodzenie, ale także zapowiada zbawienie ludzkości, którego dokona na krzyżu. O tym zbawieniu śpiewamy w większości kolęd, np
- „Dzisiaj w Betlejem” – … Chrystus się rodzi, nas oswobodzi …
- „Mędrcy świata” – … a proroctwo Jego zgonu już się w świecie szerzy …
- „Gdy się Chrystus rodzi” … narodził się nam Zbawiciel, dusz ludzkich Odkupiciel…
- „Nowy rok bieży” … leży Dzieciątko jako jagniątko … (jagnię to w Izraelu zwierzę ofiarne. Chrystus stał się Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata)
- „Tryumfy Króla niebieskiego” … Zrodziła Maryja Dziewica, Wiecznego Boga bez rodzica, by nas z piekła wybawił, a w niebieskich postawił pałacach! …
- „Przystąpmy do szopy” … O Boże, bądźże pochwalony za Twe narodzenie. Racz zbawić ludzki ród zgubiony, racz zbawić ludzki ród zgubiony. Daj duszy zbawienie”
- „Do szopy hej pasterze” … Syn Boży w żłobie leży, by zbawić ludzki ród…
Itd.
Przyjrzyjmy się bliżej jeszcze kilku kolędom:
Kolęda „Bóg się rodzi”
Tekst tej kolędy napisał polski poeta oświecenia – Franciszek Karpiński (1741 – 1825), a równocześnie pamiętnikarz, dramatopisarz, tłumacz, publicysta, moralista, twórca i główny przedstawiciel nurtu sentymentalnego w polskiej liryce. Jest on autorem wielu innych pieśni kościelnych np.: kolędy „Bracia patrzcie jeno”, pieśni porannej i wieczornej „Kiedy ranne wstają zorze”, „Wszystkie nasze dzienne sprawy”, pieśni na Uroczystość Bożego Ciała „Zróbcie Mu miejsce Pan idzie z nieba” czy wielkanocnej: „Nie zna śmierci Pan żywota”.
Napisana przez Karpińskiego kolęda „Bóg się rodzi” zatytułowana „Pieśń o Narodzeniu Pańskim” w pierwszej zwrotce zbudowana jest z antytez – pozornie niepasujących do siebie wyrażeń. Autor zastosował tern środek, aby ukazać fakt, jak Bóg się uniżył, stając się jednym z ludzi.
Spójrzmy na tekst kolędy i paradoksy w nim zawarte:
- Bóg się rodzi, moc truchleje… – Bóg, który jest odwieczny, równocześnie zechciał się narodzić w czasie. Poprzez to moc struchlała.
- Pan niebiosów obnażony!… – Ten, który jest Panem niebiosów, Ten, który okrywa ziemię kwiatami, góry lasami, niebo chmurami, stał się obnażony czyli ogołocony, leżący w żłobie w pieluchach.
- Ogień krzepnie, blask ciemnieje… – Tak jakby ruchliwy i nieuchwytny ogień przeszedł do stanu zakrzepniętego, a blask ściemniał.
- Ma granice Nieskończony… – Ten, który jest nieskończonym Bogiem wszedł w granice człowieczeństwa.
- Wzgardzony, okryty chwałą… – Ten, który jest okryty chwałą Aniołów w niebie, stał się wzgardzony i został odrzucony przez wielu na ziemi.
- Śmiertelny Król nad wiekami!… – Ten który jest nieśmiertelnym Królem nad Wiekami, przyjął postać śmiertelnego człowieka, a później dał się zabić na krzyżu.
- A Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami – zdanie z pierwszego rozdziału Ewangelii św. Jana, w tej kompozycji jest najwłaściwszym podsumowaniem opowieści o cudzie Bożego Narodzenia.
Kolęda „Cicha noc”
Najbardziej znaną na całym świecie kolędą jest „Cicha noc” (w oryginale „Stille Nacht”). Została przetłumaczona na ponad 300 języków i dialektów. Jest jedną z najbardziej znanych pieśni religijnych na całym świecie i została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Tekst tej kolędy napisał w 1816 roku, ks. Joseph Mohr. Był wówczas wikarym w Mariapfarr w regionie Lungau. Jedno z podań głosi, że tuż przed świętami odwiedził on ubogą rodzinę węglarza, mieszkającą w góralskiej, austriackiej chacie. Późnym wieczorem lub w nocy zaniósł Komunię świętą matce, która dopiero co urodziła dziecko, które pobłogosławił. Zobaczył tam bardzo biedną, ale kochającą się rodzinę. Wracając na plebanię miał napisać sześciozwrotkowy wiersz o Świętej Rodzinie czuwającej pośród nocy, podobnie jak uboga rodzina z jego parafii.
Stille Nacht! Heilige Nacht!
Alles schläft, einsam wacht
nur das traute hochheilige Paar.
Holder Knabe im lockigen Haar
Schlaf in himmlischer Ruh,
Schlaf in himmlischer Ruh….
Cicha noc, święta noc,
Wszystko śpi, atoli,
Czuwa Józef i Maryja
Niech więc Boska ich Dziecina
W błogim pokoju śpi,
W błogim pokoju śpi…
Kiedy ks. Mohr trafił do parafii św. Mikołaja w austriackim Oberndorfie bei Salzburg, zaproponował nauczycielowi i organiście Franzowi Xawerowi Gruberowi napisanie melodii do swojego wiersza. W ten sposób 24 grudnia 1818 r. po raz pierwszy na pasterce została zaśpiewana kolęda „Cicha noc”, która spodobała się wiernym. Następnie za sprawą jednego z organmistrzów rozprzestrzeniła się w okolicach Tyrolu, by w kolejnych dziesięcioleciach i w następnym wieku stać się modlitwą prawie całego świata.
Kolęda „Nie było miejsca dla Ciebie”
Pieśń ta nie jest tak wiekowa, jak większość znanych kolęd. Napisana została w Krakowie przez ks. Mateusza Jeża w 1932 roku. W 1938 r. ojciec Józef Łaś skomponował do niej muzykę. Pierwsze wykonanie tej kolędy w wykonaniu chóru gimnazjalnego z Mielca miało miejsce 2 lutego 1939 (na zakończenie kolędowania) w Nowym Sączu. Pieśń ta zyskała popularność w regionie nowosądeckim, dlatego czasami nazywana jest kolędą sądecką.
W smutnych czasach niemieckiej okupacji kolęda była wykonywana w hitlerowskich obozach, co przyczyniło się do jej popularności wśród więźniów. Łatwo domyślić się, dlaczego. Jej tekst mówi o Bogu, który przyniósł na świat miłość, ale świat Go odrzucił. Szczególne tu są słowa trzeciej zwrotki:
Nie było miejsca, choć chciałeś
wszystkim otworzyć swe Serce
i kres położyć miłośnie
ludzkiej nędzy, poniewierce.
A dzisiaj, czemu wśród ludzi
Tyle łez, jęku, katuszy?
Bo nie ma miejsca dla Ciebie
W niejednej człowieczej duszy.

