
Fala rezygnacji z członkostwa w Lublinieckiej Radzie Miłośników Przyrody! Powodem… gęstniejąca atmosfera wokół drogi S11
Topnieje liczba członków Lublinieckiej Rady Miłośników Przyrody, powołanej zarządzeniem Burmistrza Miasta 24 września 2024 roku.
Zgodnie z założeniem LRMP miała stanowić organ doradczy przy burmistrzu w sprawach dotyczących rozwoju i utrzymania terenów zielonych oraz ochrony środowiska na obszarze gminy.
Dialog z władzami Lublińca skomplikował się jednak wobec wobec odmiennych wizji dotyczących przebiegu drogi ekspresowej S11. Członkowie rady skłaniali się ku wariantowi D, z którym… nie zgadzają się władze oraz Rada Miejska.
Lubliniecką Radę Miłośników Przyrody opuścili: Lubomir Wójcicki, Iwona Anczyk oraz Adrian Król. Wcześniej, bo jeszcze w 2025 roku z członkostwa zrezygnowała Justyna Lis.
„Wszystkie wspomniane rezygnacje umotywowane zostały postępowaniem władz miasta w sprawie wybranego przez RDOŚ oraz GDDKiA wariantu przebiegu drogi S11 przez powiat lubliniecki. W Lublinieckiej Radzie Miłośników Przyrody z 8 członków pozostało jeszcze czworo” – czytamy na profilu „Członkowie Lublinieckiej Rady Miłośników Przyrody – FAN PAGE, prowadzonym w portalu Facebook.
O powody rezygnacji zapytaliśmy Lubomira Wójcickiego – członka Lublinieckiej Rady Miłośników Przyrody, do niedawna zaangażowanego w sprawę przebiegu S11 m.in. ze wskazaniem na przekierowaniem drogi na wariant D.
– Nasza decyzja jest konsekwencją narastających rozbieżności dotyczących standardów pracy oraz roli, jaką rada odgrywa w miejskim procesie decyzyjnym. Bezpośrednimi przyczynami są:
- incydent z 2 września 2026 r. – wyproszenie reprezentanta Rady ze spotkania Zespołu ds. S11 w gabinecie Burmistrza na wniosek jednego z uczestników, mimo wcześniejszego, oficjalnego zaproszenia do udziału;
- fasadowy charakter organu doradczego – w praktyce Rada służy jedynie legitymizowaniu decyzji podjętych z góry, bez realnej otwartości na dialog ekspercki;
- marginalizowanie głosów odmiennych oraz łamanie wcześniejszych ustaleń roboczych;
- ignorowanie merytorycznych argumentów przyrodniczych, opartych na faktach i rzetelnych analizach środowiskowych;
- brak pluralizmu – sprowadzanie dyskusji o S11 wyłącznie do oporu wobec wariantu D, z pominięciem rzetelnej pracy nad minimalizacją wpływu inwestycji na mieszkańców i przyrodę.
Droga ekspresowa S11 jest inwestycją o znaczeniu krajowym i regionalnym. Decyzja środowiskowa dla tego przedsięwzięcia zapadła po wieloletniej procedurze – w tym po kontroli NIK, która potwierdziła prawidłowość działań RDOŚ w Katowicach – i jest procedowana zgodnie z prawem przez legalne organy państwa. W moim przekonaniu odpowiedzialny głos zainteresowanych stron nie powinien oznaczać ani bezwarunkowego sprzeciwu, ani ślepej akceptacji. Powinien stanowić rzetelny, merytoryczny dialog o tym, jak dostosować projektowany przebieg drogi do realiów i potrzeb mieszkańców, samorządów oraz – co dla mnie szczególnie istotne – ochrony przyrody;
– podkreślił w korespondencji z lublinieckim.pl Lubomir Wójcicki
– Jako Burmistrz Lublińca jestem związany uchwałą Rady Miejskiej, przyjętą jednogłośnie w sprawie wariantu C przebiegu S11. Nie będę komentował postępowania członków Lublinieckiej Rady Miłośników Przyrody – czytamy w odpowiedzi nadesłanej przez Edwarda Maniurę, Burmistrza Miasta Lublińca.

Źródło: Członkowie Lublinieckiej Rady Miłośników Przyrody – FAN PAGE [Facebook]

Źródło: lubliniec.eu [Urząd Miejski w Lublińcu]
Tak najprościej, jak coś idzie nie tak, zabrać dupe w troki.
+-+-+-+-+
Panie Lubomirze, czyżby(?), przecież to Pan i RDOŚ jesteście bezwarunkowo przeciwni C, i ślepo akceptujecie D! (o czym było w komunikacie RDOŚ z 23.01.25)
Gdzie Pana i RDOŚ „rzetelny, merytoryczny dialog o tym, jak dostosować projektowany przebieg drogi do realiów i potrzeb mieszkańców, …” a nie tylko dla ochrony przyrody?
Były spotkania w Lubitece (19.02.25 i 07.05.26) na które byli zaproszeni z RDOŚ, czy skorzystali z zaproszenia aby porozmawiać z mieszkańcami????
I tu jest to działanie zgodnie z prawem (o czym pisał NIK). RDOŚ nie ma obowiązku – zgodnie z prawem – korzystać z zaproszenia, uczestniczyć i rozmawiać na takich spotkaniach z mieszkańcami.
+-+-+-+-+
Moim zdaniem, Pan i RDOŚ pochylacie się tylko nad minimalizacją wpływu inwestycji na przyrodę, i jednocześnie redukujecie swoją pracę (a raczej unikajcie) w kwestii ludzi (mieszkańców).
+-+-+-+
Nie słyszałem jeszcze aby Pan i Rada Miłośników Przyrody zaproponowała coś konstruktywnego w kwestii S11.