
Już „nie leży Rejtanem”!
Minister Gowin stanął rycersko w obronie niesprawiedliwie potraktowanych pracowników naukowych i zapowiedział wprowadzenie zmian w przepisach.
Inne dobre wiadomości: niedawno łódzki drukarz (sprawa sprzed dwóch lat) został sądownie oczyszczony z zarzutów, które mu postawiono po tym, jak odmówił wykonania lgbt-owskiego zamówienia. Swą decyzję przedsiębiorca tłumaczył korzystaniem z prawa do działania zgodnego z własnym sumieniem.
I coś tak oczywistego zostało potwierdzone publicznie – i bardzo dobrze!
Także może cieszyć uchwała podjęta przez Naczelny Sąd Administracyjny, według której „nie można wpisać do polskich akt stanu cywilnego zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci”. Uchwała została podjęta przez NSA w rozszerzonym składzie i autorytet siedmiu sędziów jest oparciem dla przyszłych orzeczeń.
Brawo polska normalność i praworządność!
Ale rewolucja napiera!
Pod koniec zeszłego roku wykładowca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego został zwolniony z pracy, bo ośmielił się przedstawić studentom rzetelną wiedzę, dotyczącą skutków praktykowania stosunków homoseksualnych. Środowisko lgbt zareagowało na wygłoszony wykład oparty o dane statystyczne i rzetelne badania naukowe, donos poszedł i pracownik wyrzucony!
Ostatnio nagłośniona sprawa dotyczy Uniwersytetu Śląskiego, gdzie przed komisją dyscyplinarną ma stanąć socjolog rodzinny prof. Ewa Budzyńska. Donieśli na nią studenci, bo w czasie wykładu „przekazywała informacje niezgodne ze współczesną wiedzą naukową oraz promowała poglądy radykalno-katolickie” (między in. nazwała płód ludzki – dzieckiem i stwierdziła, że małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety).
https://wpolityce.pl/polityka/481887-studenci-wspierajacy-lgbt-oskarzaja-profesor-us-o-homofobie
Niżej link do ciekawego artykułu z 2007 roku o agenturze na Uniwersytecie Śląskim. Cóż się dziwić współczesnym studentom, kiedy mają takie oparcie w uczelnianej „tradycji”: https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/218763,naukowe-kariery-uniwersyteckich-agentow.html
Strategię wprowadzenia dewiacji w sferę publiczną przedstawił w 1987 roku Marshall Kirk, który tak to widział: „W krótkim czasie zręczna i bystra kampania medialna może przemienić wspólnotę gejowską w matkę chrzestną cywilizacji zachodniej”. Zachód już został zdobyty. Czy i my w Polsce chcemy być równie naiwni i dać się tak samo oszukać?


Radzę zmienić lekarza. Albo brać pół…
Za późno. Poziom nienawiści, z którego nie da sie już wyjść.
Raczej nie to miał p. czytelnik na myśli, ale faktem jest, że „poziom nienawiści” do tego, co racjonalne jest w ideologii lgbt-owskiej niepokojąco wysoki!! Dlatego jej głosiciele i zwolennicy na wszystkie możliwe sposoby unikają konfrontacji z rozumem i rozmów „na argumenty”, bo w takiej sytuacji momentalnie zostają obnażone wszystkie kłamliwe założenia tej ideologii i wychodzą na jaw paradoksy i absurdy!!
A więc jest nienawiść, ale po stronie przemocowej ideologii o totalitarnych założeniach!!!
Dziękuję Panu Ireneuszowi za zamieszczenia!
A do p. Czytelnika mam tylko jedno stwierdzenie: jeśli ktoś nie ma argumentów merytorycznych, a dostał zadanie, żeby skrytykować, to co zrobi? – rzuci „wiązankę” albo „subtelny” sarkazm…
Chętnie przeczytam coś konkretnego.
Brawo Pani Heleno, konkretnie i merytorycznie.
Czy p. Czytelnik to nie p. czytelnik?
Pani Heleno.
Historia się nam powtarza. Może nie bardzo Panią pocieszę, ale przeżyliśmy Naukowy Komunizm to przeżyjemy Naukowy LGBT-yzm.
Inna rzecz. Ten temat to jakiś „odgrzany” sprzed niecałych 3 miesięcy.
http://lubliniecki.pl/jesli-teoria-nie-zgadza-sie-z-faktami-tym-gorzej-dla-faktow-gender-atakuje/
Sama Pani widzi (wpisy na tej stronie) jakie mają argumenty zwolennicy/sympatycy LGBT. No cóż. Jeden wierzy w Boga, inny w Lenina, jeszcze inny w LGBT.
Co prawda to przeraża, że już nie tylko się wmawia, ale że już są tacy co uwierzyli w to, że „koza to koń arabski”.
Panie Piotrze, wiele osób sądzi, że w podobny sposób, jak dystansowaliśmy się od komunizmu, uciekniemy też przed lgbt. Widzi Pan, że realia są zupełnie inne. Barykadą dla komunizmu był powszechny opór większości społeczeństwa, mocne oparcie w wartościach (wiara i Kościół) i świadomość, że jest to coś narzucanego. I mimo pogromu niemiecko-radzieckiego, jaki zmiótł inteligencję, zostały jeszcze pojedyncze osoby, które można było nazwać elitą.
Dziś bardzo brakuje: elit, wartości, siły Kościoła i rozpoznania wrogiej totalitarnej ideologii, która jest miękko wprowadzana w przestrzeń publiczną. Tu wszystko jest przewidziane i bardzo dokładnie zaplanowane. Dorośli są odporni, w Polsce mogą reagować na lgbt pobłażliwym uśmiechem, bo nie do nich jest cała kampania adresowana. Ale dzieci, które od początku swego życia widzą pozytywnie przedstawiane wszędzie w mediach „osoby homo” – nasiąkają tą „powszechnością” i traktują taki wykrzywiony świat jako normalny. Naprawdę warto zajrzeć do któregoś z podanych niżej linków, bo (oba) pokazują zapowiedzianą w 1987 roku sześciopunktową strategię, która na Zachodzie już została zrealizowana w całości.
(w linku, podanym pod głównym testem jest błąd): https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/220454-abecadlo-homopropagandy-czyli-6-etapow-manipulacji-jak-srodowiska-lgbt-programuja-nasze-myslenie
https://forumemjot.wordpress.com/2019/07/23/abecadlo-homopropagandy-czyli-6-etapow-manipulacji-jak-srodowiska-lgbt-programuja-nasze-myslenie/
Mimo wszystko, nie zajrzę (kliknę) do linków.
Dzieci.
Gdzie są rodzice? Kim są rodzice? Skąd są rodzice?
Nie!!!
Całą odpowiedzialność chce Pani „zwalić” na dzieci, media i zachód.
Po mojemu to rykoszet komunizmu, który dopadł obecnych rodziców (a niektórych to już dziadków), młodych lat końca minionego wieku. MAMY WOLNOŚĆ! https://www.youtube.com/watch?v=jO3DvsPzMww
Wygodna wymówka.
Owszem – zgadzam się z Panią – wyrazistość elit się rozmyła, zarówno z prawa i z lewa.
Choć… nie do końca. Proszę poszukać, poczytać bp. Ryśa. (dla mnie to Extra Gość)
Ze swej strony, choć ujawniam to niechętnie, pracuję w świecie, miałem praktykantów z Anglii, Irlandii, Francji, Holandii i Niemiec oraz z Chorwacji, Bułgarii, Indii, Korei i Filipin. Całe szczęśćcie firma zrezygnowała z tej opcji, uff … . Ogólnie beznadzieja. Każdy z tych z Zachodniej Europy chciał tylko mieć, nie interesował się tym, aby znać i być.
Proponuję: wychowajmy swoje dzieci, nie cedujmy tego na szkołę i państwo!
Best Regards
Pan ma doświadczenie kontaktu z Zachodem, ale jeśli komuś obraz Zachodu tworzy zmanipulowany medialny przekaz, to… – dobrze i dla Pana dzieci (świadomie wychowywanych), a potem dla wnuków, żeby Pan dzielił się swoim doświadczeniem i wiedzą, związanymi z oglądem Zachodu. Wiedząc, co tak radykalnie zadziałało w ostatnich 40. latach na obecny stan ducha tych otwartych społeczeństw i spowodowało przyjęcie (posuniętych do absurdu) wielu dziwnych prawnych rozwiązań, moim zdaniem, po prostu warto o tym głośno i szeroko mówić. Strategia wprowadzania tych zmian jest na tyle perfidna, że groźna. „Komu więcej dano…”
Z przyjemnością posłuchałam piosenki 🙂
Pozdrawiam!
Z przyjemnością, bo może jakieś dawne wspomnienie, bo jeździec na koniu, bo Julinek, ale mam w głowie takie słowa:
Nie niewola, ni wolność są w stanie uszczęśliwić cię… nie! Tyś osobą —
Udziałem twym więcej: panowanie nad wszystkiem na świecie i nad sobą.
(„Królestwo” C. K. Norwid)
Zaraz przypomniał mi się Słowacki, a w tej aranżacji ten tekst, moim zdaniem, brzmi najmocniej – De Press „Pieśń Konfederatów Barskich”: https://www.youtube.com/watch?v=lgq6t1JtJ2c
Pani Heleno
Link do klipu na YT, który zamieściłem odnosił się do: „Po mojemu to rykoszet komunizmu, który dopadł obecnych rodziców (a niektórych to już dziadków), młodych lat końca minionego wieku.”
De Press. Nie tylko Słowackiego, inne teksty też, i wykonanie są dobre.
Jak jesteśmy przy poezji. Pozwolę sobie sparafrazować naszego, bardzo bliskiego wieszcza: Konstantego Damrota.
Na Europę
Ziemie śląskie, górzyste, prastare,
Oj niegdyś nasze słowiańskie, prześliczne;
Czemuście, czemu złamały nam wiarę,
Hej, dziś europejskie, kosmopolityczne!
Ogłady wprawdzie więcej i wygody
Dziś między wami, jak było przed laty,
Za to było dawniej więcej swobody
I serca, gdy tu gościły Sarmaty.
(…)
Jeśli nie u stóp, to na góry szczycie
Błyszczał kościółek, skąd się rozlewały:
Wiara, nauka, chrześcijańskie życie,
Opieka i rada na kraj nasz cały.
Dzisiaj to wszystko pod strychulec wzięto:
Kościoły zamknięto, lasy opisano,
Sarny, zajączki w rejestry wciągnięto,
Na ryby, grzyby ustawy wydano.
Zniknęła szczera gościnność tutejsza,
Przycichła ludu wesołość swobodna;
Ich miejsce zajęły grzeczność pozorna,
Płatna uprzejmość i kultura modna…
tytuł oryginału: „Karkonosze” ; można znaleźć w tomiku „Z niwy Śląskiej”
https://polona.pl/archive?uid=84911982&cid=85896100
Co do bp. Rysia. Proponuję na wstęp: „Gdy dorastające dzieci odchodzą od wiary” – jest tu: https://www.youtube.com/watch?v=4N9cLnd-DZQ
Wiele innych ciekawych jest też na YT. Choć ja wolę jego książki.
Trochę od meritum Pani początkowej wypowiedzi to odstaje, ale gdzieś się mimo wszystko wiąże, zahacza.
czy zablokowano tu dalsze komentarze?
Nie mogę wpisać w całości. Coś mnie tu blokuje. To dam po kawału.
Pani Heleno
Link do klipu na YT, który zamieściłem odnosił się do: „Po mojemu to rykoszet komunizmu, który dopadł obecnych rodziców (a niektórych to już dziadków), młodych lat końca minionego wieku.”
De Press. Znam i słucham. Nie tylko Słowackiego, inne teksty też, i wykonanie są dobre.
Jak jesteśmy przy poezji. Pozwolę sobie sparafrazować naszego, bardzo bliskiego wieszcza: Konstantego Damrota.
Na Europę
Ziemie śląskie, górzyste, prastare,
Oj niegdyś nasze słowiańskie, prześliczne;
Czemuście, czemu złamały nam wiarę,
Hej, dziś europejskie, kosmopolityczne!
Ogłady wprawdzie więcej i wygody
Dziś między wami, jak było przed laty,
Za to było dawniej więcej swobody
I serca, gdy tu gościły Sarmaty.
(…)
Jeśli nie u stóp, to na góry szczycie
Błyszczał kościółek, skąd się rozlewały:
Wiara, nauka, chrześcijańskie życie,
Opieka i rada na kraj nasz cały.
Dzisiaj to wszystko pod strychulec wzięto:
Kościoły zamknięto, lasy opisano,
Sarny, zajączki w rejestry wciągnięto,
Na ryby, grzyby ustawy wydano.
Zniknęła szczera gościnność tutejsza,
Przycichła ludu wesołość swobodna;
Ich miejsce zajęły grzeczność pozorna,
Płatna uprzejmość i kultura modna…
tytuł oryginału: „Karkonosze” ; można znaleźć w tomiku „Z niwy Śląskiej”
https://polona.pl/archive?uid=84911982&cid=85896100
Szkoda, że w odpowiedzi nie dano możliwości edycji. Wskazałbym które wyrazy (niewiele) zmieniłem.
Kultura krajów Europy Zachodniej, BYŁA i jest inna od naszej. Szkoda, że dla niektórych słowo „inna” z ma zabarwienie/znaczenie „gorsza”.
Dostrzegał to już ks. Damrot.
Co do abp. Rysia. Proponuję na wstęp: „Gdy dorastające dzieci odchodzą od wiary” – jest tu: https://www.youtube.com/watch?v=4N9cLnd-DZQ
Wiele innych ciekawych jest też na YT. Choć ja wolę jego książki.
Trochę od meritum Pani początkowej wypowiedzi to odstaje, ale gdzieś się mimo wszystko wiąże, zahacza.
Cóż, Zachodnią Europą rządzi pajdokracja. Sama Pani pisała o Pani „czarownicy” minister z Francji (http://lubliniecki.pl/czarownice-wszystkich-krajow-laczcie-sie/).
No i znów coś blokuje. Będę próbował.
Kultura krajów Europy Zachodniej, BYŁA i jest inna od naszej. Szkoda, że dla niektórych słowo „inna” z ma zabarwienie/znaczenie „gorsza”.
Dostrzegał to już ks. Damrot
Co do abp. Rysia. Proponuję na wstęp: „Gdy dorastające dzieci odchodzą od wiary” – jest tu: https://www.youtube.com/watch?v=4N9cLnd-DZQ
Wiele innych ciekawych jest też na YT. Choć ja wolę jego książki.
Trochę od meritum Pani początkowej wypowiedzi to odstaje, ale gdzieś się mimo wszystko wiąże, zahacza.
Cóż, Zachodnią Europą rządzi pajdokracja. Sama Pani pisała o Pani „czarownicy” minister z Francji (http://lubliniecki.pl/czarownice-wszystkich-krajow-laczcie-sie/).
To poszło. Wszystko. Nie rozumiem dlaczego nie dało się w jednym kawałku.
Oj, webmasterzy, manipulujecie!
Dzień dobry! W piątek nie zaglądałam, wczoraj zajrzałam i jestem pod wielkim wrażeniem! Oj, wysoko Pan podniósł poprzeczkę:)
Wstyd mi, bo o ks. Damrocie prawie nic nie wiedziałam. Teraz już jestem po lekturze wstępu do tomiku, do którego załączył Pan link. Przeczytałam niektóre utwory. A wiersz „Karkonosze” – ponadczasowy!
Abp. Rysia znałam z wypowiedzi pisemnych. Posłuchałam tego, co Pan polecił i bardzo za to dziękuję!
Może zechciałby Pan zaangażować się w publikowanie na lubliniecki.pl?
Pozdrawiam!
Dziękuję. Nie teraz. Nie sądzę abym obecnie miał chęć i czas. Co bądź, pisząc komentarz, to jedno (ot, chwila), napisać publikację trzeba więcej, etc…
A to już bardzo nie w temacie nagłówka.