
LUBLINIEC: Czyszczenie instalacji w przetwórni stłuczki szklanej. Pośpiech przed kontrolą czy rutynowe czynności?
8 stycznia na profilu „Lubliniecki Alarm Smogowy” w portalu społecznościowym Facebook, w komentarzach pod jednym z postów, opublikowano zdjęcia przedstawiające prace polegające na usuwaniu osadów zalegających przy wylocie komina znajdującego się na terenie zakładu przetwarzającego stłuczkę szklaną w lublinieckiej Strefie Ekonomicznej.
W uznaniu aktywistów, konserwacja systemu może mieć związek z kontrolą, która w najbliższym czasie przeprowadzona zostanie na terenie zakładu. Z kolei przedstawiciele firmy, którzy po raz pierwszy odpowiedzieli na jedną z kilku naszych korespondencji, zapewniają, że to zwykłe czynności zmierzające do utrzymania w należytym stanie instalacji wykorzystywanej w produkcji.
– Poświąteczne porządki. Dziwnie zbiegły się w czasie z kontrolą, którą, zgodnie z otrzymanym przeze mnie pismem Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska planował na początku tego roku. Okres styczeń-marzec jest idealny, bo z uwagi na opady, występuje najmniejsze zapylenie. Nie pierwszy raz kontrola jest przeprowadzana w tym okresie – twierdzi jedna z internautek na łamach profilu.
Jak do tych podejrzeń odnosi się druga strona? – Na zlecenie spółki Krynicki Recykling S.A. prowadzone były prace związane z czyszczeniem całej instalacji suszenia szkła (w tym także komina). Powyższe czynności dokonane były w ramach zwykłych czynności zmierzających do utrzymania w należytym stanie przedmiotowych instalacji. Z uwagi na fakt, iż czyszczenie instalacji suszenia szkła stanowi prace specjalistyczne, Spółka poszukiwała kompetentnego podmiotu, który podjąłby się wykonania przedmiotowych prac przez przeszło rok czasu – informuje Aleksandra Morawska, radca prawny działający w imieniu Spółki.
– Po długotrwałym procesie wyłaniania podmiotu odpowiedzialnego za przedmiotowe prace, termin przeprowadzonych prac został narzucony przez wykonawcę, a jakakolwiek zbieżność ww. terminu z ewentualnym terminem kontroli WIOŚ jest przypadkowa. Zwrócić należy uwagę na fakt, iż z uwagi na restrykcje prawne, w ramach których zakład w Lublińcu prowadzi swoją działalność, działalność ta jest poddawana regularnym kontrolom dokonywanym przez różne instytucje państwowe, a tym samym nie stanowią one nadzwyczajnego wydarzenia w funkcjonowaniu zakładu – dodaje A. Morawska.
Co ciekawe – wspomniana mieszkanka, która w drugiej połowie października wystosowała swoje pismo do WIOŚ, udostępniła naszej redakcji treść odpowiedzi otrzymanej z Inspektoratu – Kontrola wyżej wymienionego podmiotu zostanie ujęta w planie kontroli WIOŚ na rok 2020, a czynności kontrolne zostaną podjęte do dnia 31.03.2020 roku – informuje Robert Rogulski, kierownik delegatury.
Okazuje się, że pismo mieszkanki nie jest jedynym powodem planowanej kontroli. 10 stycznia rozmawialiśmy z Renatą Tysarczyk, kierownikiem Działu Inspekcji częstochowskiej delegatury. Niezapowiedziana kontrola związana będzie również z dwoma wnioskami jakie w Starostwie Powiatowym w Lublińcu i Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach złożył… sam zakład! Dotyczą one zarówno zbierania jak i przetwarzania surowca.
– Nie tylko ta Spółka ale wszystkie analogiczne zakłady muszą odnowić posiadane zezwolenia ze względu na dodatkowe obowiązki jakie reguluje nowelizacja Ustawy o Odpadach z ubiegłego roku – tłumaczy R. Tysarczyk – Zgodnie z procedurą, po przyjęciu dokumentacji sporządzonej przez Spółkę, Starostwo oraz Urząd Marszałkowski zwracają się do nas z wnioskiem o wydanie opinii. Zarówno przedstawiciele tych instytucji, jak i WIOŚ prowadzą później wspólną kontrolę na terenie zakładu. Wyłącznie one ustalają wcześniej termin kontroli, bez wiedzy zarządu firmy. Opinia wydana przez Inspektorat trafia do Starosty i Marszałka. Tam wydaje się ostateczną decyzję co do zezwoleń, bądź wprowadzenia ograniczeń, w zależności od rezultatów kontroli – dodaje kierownik Działu Inspekcji.
Jak zapowiada Renata Tysarczyk, będzie to szczegółowa analiza – również ze względu na skargi mieszkańców jakie wpływają do częstochowskiej delegatury WIOŚ. Przypomnijmy, że oprócz skarg, od 13 grudnia mieszkańcy regularnie protestują przed siedzibą zakładu oraz składają zawiadomienia w Komendzie Powiatowej Policji w Lublińcu – o czym pisaliśmy w poprzednich tekstach.
Nowe obowiązki gospodarowania odpadami, narzucone w nowelizacji, zaostrzają wymogi m.in. w zakresie monitoringu czy ograniczenia wpływu działalności na środowisko lub bezpieczeństwo. Od chwili wprowadzenia nowelizacji zakłady miały czas na przygotowanie wymaganych zmian. WIOŚ może udostępniać treści zawarte w opinii (np. emisja, ścieki, odpady) jednak nie musi dotyczyć to wszystkich informacji. Niektóre zapisy mogą zostać zastrzeżone na wniosek zakładu lecz dopiero po, zaakceptowanym przez WIOŚ, odpowiednim uzasadnieniu tych zastrzeżeń przez firmę.
– Nie mamy wpływu na to kiedy prowadzone są bieżące prace konserwacyjne na terenie zakładów – informuje kierownik Działu Inspekcji, odnosząc się do wymienionych wyżej sugestii internautów.
Zdjęcie: na postawie YouTube, profil „PLANETA 7”


Ostatnio jak była telewizja to zakład świecił przykładem dla wszystkich firm, spokój , cisza zero smrodu. Jak odjechali to zaczęła się produkcją pełną parą – smrodem. Zapowiedziane kontrole, niema nic lepszego dla takiej firmy
Fuj jak smierdzi
Ostatnio zemdlalem przechodząc tam