Lubliniecka „Giełda Staroci” nie wszystkim przypada do gustu. Mieszkańcy zwracają uwagę na jeden szczegół

Lubliniecka „Giełda Staroci” nie wszystkim przypada do gustu. Mieszkańcy zwracają uwagę na jeden szczegół

Giełda Staroci to stały i bardzo lubiany punkt w kalendarzu Miasta Lublińca. Lokalny rynek wypełniają wystawcy oferujący pokaźną ilość pamiątek, kolekcji czy historycznych unikatów.

Organizacja giełd wprowadza najważniejszy plac Miasta w wyjątkowy klimat… ale też wprawia w zakłopotanie lokalnych sprzedawców prowadzących na rynku swoje sklepy i punkty usługowe.    

„Skoro Miasto zezwoliło na wystawianie się na Rynku sprzedawcom giełdy staroci, to niech ktoś pilnuje aby nie utrudniało to pracy lokalnym sprzedawcom, których sklepy usytuowane są na Rynku” – czytamy w liście skierowanym przez tutejszych przedsiębiorców do Burmistrza Miasta Lublińca, Edwarda Maniury.

„Kto wydał pozwolenie na zasłanianie okien wystawowych sklepów przez busy wystawców?” – pytają autorzy korespondencji zamieszczonej na stronie Urzędu Miejskiego w zakładce „Pytania do Burmistrza”.

„Dziękuje za sygnał dotyczący organizacji Giełdy Staroci na Rynku” – odpisał burmistrz.

„Zgoda na organizację wydarzeń w przestrzeni publicznej, takich jak giełda, udzielana jest z uwzględnieniem potrzeb różnych użytkowników tego terenu – zarówno mieszkańców, jak i lokalnych przedsiębiorców. Nie było intencją Miasta, aby działalność wystawców utrudniała funkcjonowanie sklepów stacjonarnych;

Zwrócimy uwagę organizatorom i odpowiednim służbom, aby przy kolejnych edycjach wydarzenia uwzględniano widoczność witryn i dostęp do lokali” – zapowiedział Edward Maniura.

Zdjęcie: „Miasto Lubliniec” [Facebook, archiwum]

CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus (0 )