Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych

Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych

Po 10. kwietnia 2010 roku w Polsce coś drgnęło i rozpoczęło się „patriotyczne przebudzenie” – w artykule pod takim tytułem Jan Żaryn przedstawia okoliczności ustanowienia Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych w 2011 roku („Sieci”, 9/2020). Wybrany dzień – 1. marca, jest kolejną rocznicą komunistycznego mordu na członkach IV Komendy Zrzeszenia WiN, który miał miejsce w mokotowskim więzieniu w 1951 roku. Strzałem w tył głowy zamordowano polskich bohaterów.

Pełna nazwa WiN to – Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji „Wolność i Niezawisłość”.  W  szczytowym okresie działania, w latach 1945 – 1946 skupiał on około 30 tys. członków. WiN miał akowskie korzenie, ale jego założyciele nie chcieli walki zbrojnej, lecz prowadzili tajną działalność polityczną. Realizowano zasadę – „bez walki i przemocy”.

Od początku byli celem operacyjnym bezpieki. Po aresztowaniach, wszyscy WiN-owcy byli w śledztwie bestialsko torturowani. Wyrok śmierci na członków IV ZG i przewodniczącego płk. Łukasza Cieplińskiego zapadł 14. pażdziernika 1950 roku. Jeden z więźniów wspominał po latach: „Wielokrotnie Łukasza Cieplińskiego na przesłuchania wynoszono na kocu, gdyż miał połamane kości rąk i nóg, a później przynoszono do celi nieprzytomnego”.

Co pozwalało płk. Łukaszowi Cieplińskiemu wytrwać niezłomnie do końca? Z jego grypsów więziennych: Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość.

https://kultura.gazetaprawna.pl/artykuly/1365466,lukasz-cieplinski-zolnierz-ak-oraz-win.html

               Czym były tortury w kazamatach bezpieki najlepiej określa zdanie, wypowiedziane przez Witolda Pileckiego: Oświęcim przy nich, to była igraszka. Rotmistrz miał „okazję” porównać niemiecki KL Auschwitz i peerelowskie więzienie „po wyzwoleniu” Polski. Do KL Auschwitz trafił jako ochotnik na ponad 1000 dni, żeby rozpoznać panujące tam warunki i zorganizować konspiracyjny opór. Z rąk bezpieki nie wyszedł żywy. Skazany na karę śmierci, został zamordowany  strzałem w tył głowy 25. maja 1948 roku.

               Instytut Pamięci Narodowej prowadzi w całej Polsce program „Śladami zbrodni”, którego celem jest zachowanie i upublicznienie wiedzy o „śladach zbrodni” komunistycznego aparatu represji z lat 1944–1989 i udokumentowaniu tego, czego nie zniszczyła powszechna dotąd obojętność.

Program zakłada sporządzenie dokumentacji fotograficznej, filmowej obiektów wykorzystywanych przez „bezpiekę” – tj. siedzib urzędów bezpieczeństwa (powiatowych i wojewódzkich), aresztów, więzień, zidentyfikowanych miejsc zbrodni popełnionych przez: funkcjonariuszy UBP, Informację Wojskową, MO, KBW, ORMO, agenturę resortu bezpieczeństwa, ludowe WP.

Do udziału w programie „śladami zbrodni” zaproszeni są wszyscy zainteresowani poszerzaniem wiedzy z zakresu najnowszej historii Polski.

https://ipn.gov.pl/pl/edukacja-1/portale-tematyczne/24140,Sladami-zbrodni.html

               Jak to jest możliwe, że komunistyczny demoniczny system, dysponujący w powojennej Polsce praktycznie nieograniczoną władzą – budzącą w ludziach najniższe instynkty i zmieniający wielu w okrutne, krwiożercze bestie, jeszcze dziś może mieć swoich zwolenników?

Bo czymże są protesty w niektórych miastach przeciw nadawaniu patronatu nad ulicami Żołnierzom Niezłomnym – ofiarom komunistycznego reżimu? Jak inaczej oceniać nawoływania do likwidacji IPN-u? Czym jest wojna kulturowa, która atakuje wszystko, co Polskę kształtowało przez wieki, co pozwoliło przetrwać czas zaborów, okupacji i komunistycznej niewoli – wojna z tożsamością, z Kościołem, z rodziną?

Jak spojrzeć na sprzeciw wobec reformy sądownictwa i na opozycję broniącą przywilejów „kasty sędziowskiej”, niejednokrotnie uwikłanej w nierozliczoną zbrodniczą przeszłość?

               Rząd w Polsce nad wieloma tymi zagrożeniami panuje, co pokazał list wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła do przedstawicieli Komisji Weneckiej (końcowy fragment):
Z uwagi na nieoficjalny i nieformalny charakter wizyty jesteśmy gotowi zaprosić Państwa jako przedstawicieli Komisji do zwiedzenia Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Jest ono miejscem symbolicznym, w którym można zobaczyć ślady okrucieństwa komunistycznego wymiaru sprawiedliwości i skutki braku rozliczenia sędziów z tego okresu. Niewątpliwie poznanie tego rodzaju kontekstu zmian w sądownictwie wzbogaci Państwa wiedzę i rzuci dodatkowe światło na potrzebę przeprowadzenia reformy.

Jarosław Szarek, prezes IPN-u w rozmowie przeprowadzonej przez Małgorzatę Rutkowską (Niepodległość jest w nas, Nasz Dziennik, 9-11.11.2019), powołał się na badania socjologiczne, które mówią, że dla prawie 90 % młodych ludzi Niezłomni Żołnierze Wyklęci są bohaterami. To dobra wiadomość, ale dodał, że: Wyklęci są dla młodego pokolenia bohaterami, ale blisko połowa młodych nic nie wie na ich temat, więc tę pamięć można dowolnie kształtować, a nie brakuje chętnych, żeby tę pustkę wypełnić.

Od nas zależy, czy staniemy po stronie wartości, za które Niezłomni oddawali życie, czy po stronie tych, którzy dziś dążą do odwrócenia pojęć i relatywizują wszystko: „nie ma dobra, nie ma zła i nie ma zdrady”.Wielu z nas ma wiedzę na temat działania bezpieki na naszych terenach. Dzielmy się nią z młodymi, niech ta wiedza nie zniknie razem z nami.

W rocznicowym artykule sprzed roku jest wpis osoby, która dzieli się swoją wiedzą.

 Z rejestru IPN-u: Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego – PUBP mieścił się w Lublińcu, ul. Żwirki i Wigury 3

CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (2)
  • comment-avatar
    ewa 6 lat

    już od dawna czytam pani poczynania mam ważną sprawę jak się z panią skontaktować?

  • Disqus ( )