![„Nie mamy czasu na bliskość”. W LUBITECE o trudnym wychowaniu i narkotykach. [FILM] „Nie mamy czasu na bliskość”. W LUBITECE o trudnym wychowaniu i narkotykach. [FILM]](https://lubliniecki.pl/wp-content/uploads/2019/11/IMG_20191128_171104.jpg)
„Nie mamy czasu na bliskość”. W LUBITECE o trudnym wychowaniu i narkotykach. [FILM]
W czwartek, w siedzibie Miejsko – Powiatowej Biblioteki Publicznej w Lublińcu gościła Alina Kula. Wieloletnia Kurator Sądu Okręgowego w Częstochowie analizowała problemy związane z wychowaniem dzieci i młodzieży.
Brak regularnego nadzoru oraz wsparcia ze strony rodziców może sprawiać, że dorastający nastolatkowie sięgają po alkohol i narkotyki. O niedozwolonych substancjach psychoaktywnych mówiła asp. szt. Iwona Ochman z Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu.
Alina Kula, przy zręcznym wykorzystaniu prostych przykładów i sformułowań, dała uczestnikom spotkania jasny sygnał, że relacja na linii rodzic – dziecko to ogromna odpowiedzialność, w każdym momencie życia młodego człowieka – Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, jak nieświadomie „wbijamy dziecku wykałaczki”. Nawet w błahych sytuacjach, np. gdy mówimy że nie mamy czasu na rozmowę, przewracamy oczami i ponaglamy dziecko kiedy te wiąże buty, sprawiamy, że nasze pociechy są zdezorientowane. Nie czują, że mają oparcie w rodzicach. Nie dostrzegamy tego, tłumacząc sobie, że chcemy dla nich jak najlepiej, bo przecież kupiliśmy kolejną zabawkę za 200 złotych. To błędne przekonanie – podkreślała ekspertka. Wskazała, że czas i szczera uwaga poświęcone dzieciom to podstawowy czynnik, kreujący ich rozwój, zwłaszcza kiedy wstępują one w niełatwy okres dojrzewania.
– Opieka nad dzieckiem nie może być jednak działaniem jednostronnym. W utrzymanie stałego kontaktu należy wplatać zasady i obowiązki, koniecznie dopasowane do wieku i możliwości najmłodszych – Alina Kula namawiała do współpracy, na zasadzie: Jasiu, przynieś mi ściereczkę, posprzątajmy razem. Cierpliwość i rozwaga to elementy, o których należy pamiętać w kolejnych latach – Jeśli córka chce zostać kucharką, a my upieramy się przy tym by pracowała jako księgowa, wówczas tak naprawdę sprawiamy, że nie będzie ona szczęśliwa, nawet jeśli znajdzie już zatrudnienie w dobrej firmie. Pamiętajcie, że kucharki są tak samo potrzebne jak pracownicy biurowi – zapewniała A. Kula.
W uznaniu specjalistki, bardzo poważnym błędem jest również udział dzieci w wewnętrznych konfliktach pomiędzy rodzicami, np. w kwestii rozwodów i praw rodzicielskich – Nie powiedzą tego głośno jak bardzo cierpią w takich sytuacjach – mówiła A. Kula.
Brak współpracy oraz zrozumienia dla indywidualnych predyspozycji dziecka sprawia, że możemy napotkać na bunt, któremu nie potrafimy potem sprostać. Krytykujemy i wyciągamy pochopne wnioski, zamiast wspierać i szukać wspólnych rozwiązań. Młode osoby, które czują się odtrącone i nie mogą liczyć na dialog w domu, bardzo łatwo schodzą na złą drogę – Odnajdują się m.in. w internecie, a tam można być każdym i można zobaczyć właściwie wszystko – również to, co nie zawsze powinno dotyczyć młodego człowieka. Nastolatkowie chcą zaistnieć w tych środowiskach gdzie mogą liczyć na „uznanie”. Sięgają po używki, ponieważ chcą poczuć się ważne i dostrzegane. Dają sobie narzucić pogląd, że rozrywka jest najlepszym wyjściem, kiedy brakuje… oparcia w rodzicach – przekonywała Alina Kula. To może być początek poważnych problemów.
Dlatego w swoim wykładzie Alina Kula wskazywała na ogromne znaczenie szkół i instytucji specjalizujących się w pomocy rodzinom, które nie radzą sobie z domowymi problemami – Cieszy mnie, że oprócz rodziców, w spotkaniu uczestniczą przedstawiciele tych placówek. Współpracujmy, pomagajmy sobie i nie mówmy, że opieka nad dziećmi wydaje się sprawą łatwą. To skomplikowany i trudny proces – przyznała.
.
.
Jednym z zagrożeń czyhających na młodych, zwłaszcza zagubionych i wykluczonych ludzi, są narkotyki. Jak sugerowała asp. szt. Iwona Ochman z Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu, zdobycie niedozwolonych środków przez młodzież nie stanowi dzisiaj żadnego problemu. Podobnie jak przedmówczyni, jako przykład podała internet – Można znaleźć tam informacje o działaniu poszczególnych odmian i o dostawcach substancji psychoaktywnych. W wielu miejscach, na internetowych forach, krążą zdradliwe opinie o tym, że zażycie narkotyku uwalnia od problemów i sprawia, że świat staje się lepszy – ostrzegała przedstawicielka KPP Lubliniec.
Uczulała przy tym na bardzo niebezpieczny handel dopalaczami – to stosunkowo nowe zjawisko, z którym mierzy się policja – W dawce, kosztującej zaledwie 10 złotych, można znaleźć prawdziwą mieszankę wybuchową jeśli chodzi o skład chemiczny. Często nie wiemy z czym tak naprawdę mamy do czynienia, a wtedy dobra zabawa może przerodzić się w tragedię – powiedziała Iwona Ochman, prezentując specjalny spot obrazujący dramatyczne efekty zażywania szkodliwych środków o niewiadomym pochodzeniu i składzie.
W końcowej części panelu Iwona Ochman namawiała zebranych aby bez obaw zgłaszać w lublinieckiej komendzie wszelkie problemy i spostrzeżenia związane z narkotykami. Aby jeszcze bardziej uświadomić zebranych o skali zagrożenia, która wbrew pozorom występuje również na terenie powiatu lublinieckiego, przedstawiła metody jakie stosuje się w przemycie i przechowywaniu narkotyków. Okazuje się, że długopis leżący na biurku naszego dziecka, wcale nie musi być długopisem. Warto pokusić się o refleksję i choć na kilka chwil oderwać się od… świata dorosłych.
Wiceburmistrz Lublińca, Anna Jonczyk – Drzymała, dziękując za obecność Alinie Kuli, zapowiedziała, że nie będzie to ostatnie tego typu spotkanie w Lublińcu. Miasto współpracuje na tym polu m.in. z Lubliniecką Radą Kobiet – współorganizatorem czwartkowych prelekcji w ramach Kampanii „16 dni Przeciwko Przemocy Wobec Kobiet”.
- smart
- smart
- smart
- smart
- smart
- smart
- smart
- smart









