Proszę pani, a oni zabrali mi lizaaak!!!

Proszę pani, a oni zabrali mi lizaaak!!!

Tak można prześmiewczo spojrzeć na liczne wystąpienia totalnej opozycji, skarżącej się w strukturach unijnych, na kolejne posunięcia polskiego rządu i legalnie wybranych w Polsce władz.

Niech postawa pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, który swym nieprawdopodobnym, bohaterskim działaniem pokazał, że można samodzielnie myśleć, analizować sytuację polityczną i ocenić w czym leży prawdziwe dobro Polski, stanie się mocnym wyrzutem sumienia dla tych polityków w Polsce, którzy z takim wyrachowaniem zdradzają swoją Ojczyznę donosami do Brukseli, że nawet dla obcokrajowców jest to szokujące.

https://wpolityce.pl/polityka/484944-andrijanic-ze-smutkiem-patrze-na-polska-opozycje-w-pe

Dla przypomnienia tekst (tu z małymi poprawkami), który znalazł się rok temu na lubliniecki.pl

Jack Strong

            Dziś, 11 lutego mija kolejna rocznica śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego – oficera Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, który w 1972 roku podjął z własnej inicjatywy współpracę z amerykańską Centralną Agencją Wywiadowczą (CIA). Przyjął pseudonim Jack Strong. Przekazując informacje, nie brał od Amerykanów wynagrodzenia. Mając dostęp do planów strategicznych Układu Warszawskiego (już po udziale polskiego wojska w interwencji państw Układu w Czechosłowacji i strzelaniu przez wojsko do protestujących robotników na Wybrzeżu w 1970 roku), doszedł do przekonania, że jako oficer ma obowiązek być lojalnym wobec swojej ojczyzny, że nie może służyć “czerwonemu imperium”. W 1981 roku, w związku z przekazanymi informacjami o planowanym wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce, dla uniknięcia dekonspiracji, został potajemnie przewieziony (razem z żoną i dwoma synami) do USA.

Sąd wojskowy w Warszawie w 1984 roku skazał go na karę śmierci za zdradę.

Około 10 lat później obaj jego synowie zginęli w Stanach w niewyjaśnionych okolicznościach. Ryszard Kukliński zmarł na Florydzie w 2004 roku.

W nie całkiem też jasnych okolicznościach, w 2012 roku zginął w Tatrach, podczas samotnego spaceru,  profesor Józef Szaniawski – sowietolog, historyk, inicjator upamiętnienia patriotycznej działalności pułkownika Kuklińskiego.

Dopiero w 1995 roku Izba Wojskowa Sądu Najwyższego uchyliła wyrok śmierci wydany na pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w 1984 roku!

Dwa lata później – w 1997 roku pułkownik Kukliński został uniewinniony.

William Casey – dyrektor CIA, powiedział po zakończeniu wywiadowczej misji Kuklińskiego, że w ciągu ostatnich 40 lat nikt tak nie zaszkodził komunizmowi jak pułkownik Ryszard Kukliński.

CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (3)
  • comment-avatar
    Piotr 6 lat

    Pani Heleno.
    To „ciężka polityka”.
    R.K. jako wolnomyśliciel samotnie nie miał szans – cześć Jego pamięci. Szanujmy takich.
    Zginął gen. Sikorski w Gibraltarze – do dziś nasi „sojusznicy” sprawę „topią w brytyjskiej mgle”.
    Unijne „łapki” są „za krótkie”.

  • comment-avatar
    Piotr 6 lat

    Jacy byli nasi sąsiedzi…. chyba każdy widzi. Różnicy między wschodem i zachodem, suma sumarum = brak.
    Nie świadom tego, co w kraju, oglądałem TV hiszpańską, gdzie z POŻAŁOWANIEM pokazano jak lży się obecnego Prezydenta RP.
    Oj…, … na dodatek bierze w tym udział Jakaś Pani, co chciałaby zostać prezydentem RP, toć to antytalent. Oj, ktoś strzelił sobie … (nie w kolano, ale) nieźle w łeb!
    Współczuję.

  • Disqus ( )