
Samotnie protestował przed Strefą Ekonomiczną w Lublińcu! Wiemy co chciał przekazać światu.
Udało nam się dotrzeć do mieszkańca Lublińca, który w piątek pomiędzy godziną 15 i 16 podjął jednoosobowy protest na ulicy Klonowej, przed Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną.
Mężczyzna zamanifestował swój sprzeciw wobec obecnych rozwiązań stosowanych na terenie tutejszego zakładu zajmującego się przetwarzaniem stłuczki szklanej. W uznaniu protestującego, firma emituje do atmosfery szkodliwy pył. Demonstrujący uskarżał się również na odór utrudniający życie lokalnej społeczności.
Mieszkaniec, który w rozmowie z Lublinieckim.pl zastrzegł sobie anonimowość, skomentował również wypowiedź burmistrza miasta z 6 grudnia. Edward Maniura, na łamach oficjalnej strony Urzędu Miejskiego, zapewnił, że zmiany planowane na terenie zakładu: „ograniczą do minimum niezorganizowanie pylenie powierzchniowe pojawiające się głównie w chwili ładowania i transportu gotowego produktu na samochody ciężarowe”.
– Nie jestem w stanie pracować w przydomowym warsztacie i spać w swoim domu. Odór jest tak mdlący, że moje dziecko niemal cały czas było chore. Sam miałem problemy aby zasnąć przy otwartym oknie – przyznaje protestujący.
Aby zachować obiektywny charakter rozmowy, poprosiliśmy mieszkańca o ocenę wspomnianej przez nas informacji podanej przez Burmistrza Maniurę – Zakład Krynicki Recykling S.A. planuje m.in. budowę hali załadunkowej i boksu zintegrowanego z halą wraz z innymi przedsięwzięciami proekologicznymi. Powietrze zanieczyszczone w hali będzie odprowadzane do atmosfery po uprzednim oczyszczeniu, eliminując tym samym ładunek stężeń, który wcześniej trafiał do środowiska ze źródeł emisji niezorganizowanej – pisał Burmistrz, przywołując wydaną 5 czerwca 2018 roku decyzję określającą środowiskowe uwarunkowania na planowane rozwiązania.
– Słowa pana burmistrza dotyczą tylko zapylenia – uważa mieszkaniec – Najgorszy jest odór, przy okazji strasznie trujący i chorobotwórczy. Odczułem to na własnym przykładzie, chorując na oskrzela – podkreśla nasz rozmówca. Do wyjścia na ulicę zmusiła go desperacja – Od trzech lat, na wszelkie sposoby walczę z tym problemem. Nie wierzę w słowa burmistrza. Ta sytuacja trwa już zbyt długo. Czyją stronę trzyma? – pyta protestujący, który nie ukrywa, że czuje się oszukiwany przez lokalną władzę.
Dlaczego przyszedł sam? – Już dwa, trzy lata temu namawiałem mieszkańców do ulicznej formy sprzeciwu. Mówiłem: wyjdźmy i pokażmy swoją desperację. Jeśli ludzie cierpią, są zatruwani, wówczas powinni zebrać się i wyjść na ulicę. W wielu miastach mieszkańcy wyrażają swoje niezadowolenie, np. blokując przejścia dla pieszych – zaznacza mężczyzna – Nie rozumiem mieszkańców Lublińca. Albo są zastraszeni, albo jeden czeka na to, co zrobi inny. To, na co zdecydowałem się dzisiaj, planowałem pół roku temu. Sąsiedzi obiecywali, że zaprotestują ze mną ale nic z tego – Informacja o piątkowej akcji rozeszła się jednak błyskawicznie. Dopiero wtedy manifestujący otrzymał sygnały od zainteresowanych mieszkańców – Pytali, dlaczego o niczym nie mówiłem wcześniej – kwituje z ironią.
Protestujący, za naszym pośrednictwem, zaapelował do Burmistrza Edwarda Maniury i Starosty Lublinieckiego – Joachima Smyły aby przyjechali oni w rejon strefy ekonomicznej – Spotkajmy się i spędźmy tutaj jedną godzinę. Przekonamy się, kto dłużej wytrzyma. Oni nie wiedzą co to za smród i nie wiedzą też jak może być szkodliwy. Nie chcą tego wiedzieć – uważa załamany mieszkaniec, który dodaje, że piątkowa akcja najprawdopodobniej nie będzie jego ostatnią. Czy znów przyjdzie sam?
* * *
Śledząc spór na linii: mieszkańcy – zakład – władza, w przeszłości próbowaliśmy nawiązać kontakt z przedstawicielami samej firmy. Niestety, w obliczu innych wątków, nie otrzymywaliśmy odpowiedzi na korespondencje wysłane 12 stycznia oraz 3 października tego roku.


Brawo Jak mówił tak zrobił.Odwazny człowiek dlaczego sam dlaczego inni siedzą cicho.pozdrawiam
Jak to jest że mieszkam na klonowej i nie odczuwam ani smrodu ani tego zapylenia ??
Smród jest i to nie maly…śmierdzi od jawornicy po prawie centrum lc…
Ciekawe gdzie? Smród jest najczęściej z biosu ale innego nie odczuwam tak samo jak z pyłem…
Milczenie jest przyzwoleniem na tego typu praktyki, jakimi są nieudolne pozbywania się odpadów poprodukcyjnych. Ignorancja w porównaniu z pseudo oszczędnościami niestety wygrywa, a problem nie jest rozwiązany , wręcz przeniesiony w inne miejsce (przestrzeń) . Pewni właściciele zakładów ,firm w Lublińcu pozbywają się odpadów poprzez spalanie ich w przyzakładowych kotłowniach lub odpady lądują w ziemi. Za te słowa biorę pełną odpowiedzialność.
A Ty jeśli praktykujesz takie zachowania i jeszcze mieszasz w to swoich pracowników to myślę że jest to naprawdę słabe. Możesz oszukiwać , kłamać i wypierać ale ludzie i tak widzą , pytanie co z tym robimy?
Ciekawi mnie dlaczego akcja jest anonimowa skoro jak twierdzi problem jest realny – jeszcze większej odwagi drogi Panie życzę.
Kto wydaje pozwolenia na budowę domów w tamtym rejonie i kto się decyduje na takie inwestycje jeśli problem jest uciażliwy dla mieszkańców ???
Szanowny Panie, Pana wypowiedź i zawarte w niej pomówienia zostaną w poniedziałek zgłoszone do prokuratury. Wesołych Świąt.
Żebyście Państwo na inne rzeczy tak szybko reagowali jak tu. Wesołych Świąt
Moim zdaniem to pisiory go wynajęły żeby protestował dlatego pozostał anonimowy. Celowany atak na burmistrza nic innego tu nie widzę
UM Lubliniec jakoś do tej pory nie był zainteresowany rozwiązaniem problemu ?
Arturze ta śmierdząca inwestycja to atak na mieszkańców !
Brawo dla tego gościa.
Połowę komentarzy chyba pisał sam protestujący pod innymi nickami. Może i cel szczytny ale sam demonstrujący ma grubo coś nie tak pod kopułą, gdyby był zdrowy na umyśle na pewno pociągnął by za sobą grono ludzi myślących jak on ale nikt nie chce się z nim utożsamiać.
mieszkam na podmiejskiej od 30 lat i tam nic nie smierdzi, a ulica oddalona od klonowej o 400 metrów. Ludzie dajcie już spokój temu Krynickiemu. Jest robota, jest wypłata.