UWAGA! Będą zmiany w organizacji ruchu na Rynku Głównym w Lublińcu. Co czeka nas wiosną?
– Czy to jeszcze Rynek, czy już miejski parking? – pytał w połowie ubiegłego miesiąca jeden z Czytelników Lublinieckiego.pl, wysyłając do nas zdjęcie z Placu K. Mańki. Mieszkaniec sugerował, że w ostatnim czasie wzrasta tutaj ilość parkujących pojazdów, co utrudnia m.in. dojście do sklepów i narusza kameralną atmosferę w najważniejszej części miasta.
W oparciu o opinie pozostałych internautów, w tej sprawie zwróciliśmy się do Burmistrza Lublińca, Edwarda Maniury.
Po tym jak opublikowaliśmy zdjęcie na profilu w portalu Facebook, temat wywołał żywą i zróżnicowaną polemikę wśród internautów – Proszę zwrócić uwagę jak właściciele sklepów stoją po całych dniach na rynku oraz na małym rynku, bo tam to już wcale nie da się przejść. Zrobiono fontannę, przy której dzieci mają wiele radość ale czy jest tam bezpiecznie? – pytał Daniel – Wam się w d*** poprzewracało. Kiedyś, za moich czasów, dozwolony był ruch na rynku i tragedii nie było. Po drugie, na rynek maja prawo wjeżdżać dostawcy i kurierzy – ripostował Andreas.

Obie opinie wydają się zbieżne zarówno ze statystykami dotyczącymi tegorocznych interwencji Straży Miejskiej, jak i stanowiskiem Burmistrza Lublińca, Edwarda Maniury, który w korespondencji z Lublinieckim.pl wskazał na wyjątki wynikające z obecnej organizacji ruchu.
Od stycznia do 26 listopada Straż Miejska podjęła łącznie aż 160 interwencji w stosunku do kierowców, którzy nie stosowali się do przepisów ruchu drogowego. W związku czynnościami, w 105 przypadkach wystawiono wezwania do stawienia się w Komendzie Straży Miejskiej. Wobec 104 właścicieli pojazdów zastosowano pouczenia, natomiast 55 kierowców musiało liczyć się z postępowaniem mandatowym. W jednym przypadku skierowano do sądu wniosek o ukaranie – pokaźne liczby mogą być dobrym argumentem dla tych, którzy, podobnie jak Piotr czy Daniel, skłaniają się do zwiększenia ograniczeń.
Co istotne, 75% ogółu wykroczeń popełnili kierowcy, którzy nie dostosowali się do obowiązującego oznakowania drogowego na Placu Karola Mańki. Obecne rozwiązania zawierają jednak wyjątki, o których informuje Burmistrz – może wzmacniać to stanowisko przeciwników rygorystycznych rozwiązań – Wielokrotnie na płycie rynku zaparkowane są samochody kierujących, którzy posiadają kartę inwalidy oraz osób posiadających kartę kombatanta, która również pozwala takiemu kierującemu na niestosowanie się do obowiązującego oznakowania – podkreśla Edward Maniura.
Burmistrz Lublińca przypomniał, że w chwili obecnej ruch pojazdów w obrębie rynku regulowany jest znakami:
- B1 (zakaz ruchu w obu kierunkach);
- tabliczką uzupełniającą T0 (nie dotyczy służb miejskich, rowerzystów, zaopatrzenia oraz mieszkańców ulic Edyty Stein, Wąskiej, Kilińskiego i samego Placu K. Mańki);
- B39 (strefa ograniczonego postoju – ponad 15 minut)
Oznakowanie znajduje się przy wjeździe na rynek od strony ul. E. Stein (zdjęcie powyżej) – Wiosną 2020 roku – dodaje Burmistrz – Planowany jest do wprowadzenia ostatni etap zmiany organizacji ruchu dla miasta Lublińca. Obejmuje on również wjazd na rynek – Po wprowadzeniu zmian, z treści tabliczki T0 zniknie zapis dotyczący wyjątku dla mieszkańców ulic Edyty Stein, Wąskiej, Kilińskiego i Placu K. Mańki. Nowa organizacja nie uwzględni również znaku B39. Pozostałe przepisy – a więc możliwość wjazdu na rynek służb, rowerzystów i dostawców – pozostaną bez zmian.
Oznacza to, że za kilka tygodni na Placu Konrada Mańki powinno być nieco spokojniej. Pytanie tylko, jak na zmiany zareagują mieszkańcy wymienionych ulic, które nie będą już objęte wyjątkiem. Kolejna okazja do dyskusji? Czekamy Wasze na opinie.
SKOMENTUJ RÓWNIEŻ NA FACEBOOKU – TUTAJ
.

smart


