
Za nami konferencja prasowa z udziałem posła Andrzeja Gawrona. Temat numer jeden – Domy Pomocy Społecznej
W Polsce funkcjonują 824 Domy Pomocy Społecznej prowadzone przez samorządy. Przebywa w nich około 80 tysięcy osób. W skali całego kraju, we wszystkich placówkach choruje 556 pensjonariuszy. Przypadki zakażeń koronawirusem potwierdzono jak do tej pory w 22 ośrodkach.
Trudna sytuacja panująca w Domach Pomocy Społecznej była głównym tematem konferencji prasowej, zwołanej we wtorek przez Posła Ziemi Lublinieckiej – Andrzeja Gawrona. Spotkanie z przedstawicielami mediów prowadzone było w trybie zdalnym, za pomocą łącza internetowego.
– Powiat Lubliniecki, uwzględniając liczbę niespełna 77 tysięcy mieszkańców, niestety przoduje w ilości potwierdzonych przypadków zachorowań na COVID-19 w Domach Pomocy Społecznej. Wysokie wskaźniki są wynikiem między innymi dużego zagęszczenia tego typu placówek na terenie powiatu. Przebywa tutaj 550 pensjonariuszy – powiedział poseł Andrzej Gawron.
Parlamentarzysta wymienił dotychczasowe działania podjęte na szczeblu centralnym w ramach wsparcia dla Domów Pomocy Społecznej. Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej przekazał z rezerwy celowej 20 milionów złotych na wsparcie powiatów w prowadzeniu placówek. Agencja Rezerw Materiałowych udostępniła z posiadanych zasobów płyny do dezynfekcji rąk oraz maseczki trójwarstwowe. Przekazano je Wojewodom w celu ich rozdysponowania – W sumie do domów pomocy społecznej trafi 29 115 litrów płynu do dezynfekcji, 974 460 maseczek, 174 039 przyłbic i 964 460 par rękawiczek. Warto podkreślić, że środki ochrony osobistej trafiły również do placówek całodobowej opieki. W najbliższym czasie planuje się kolejne dostawy 18,8 tys. litrów płynu dezynfekującego, 2,3 mln rękawiczek ochronnych, 1,2 mln maseczek ochronnych, 354 tys. przyłbic i 118 tys. kombinezonów. W pomoc DPS-om zaangażowały się także firmy zewnętrzne. Grupa PKN Orlen przeznaczyła na ten cel prawie 4 mln zł – dodał poseł Gawron.
W ramach pomocy i trzech dostaw zrealizowanych przez Śląski Urząd Wojewódzki na rzecz domów pomocy społecznej w powiecie lublinieckim, poza wsparciem doraźnym, dotychczas przekazano 7100 sztuk rękawiczek ochronnych; maseczki jednorazowe w ilości 6070 sztuk; 105 litrów płynu do dezynfekcji rąk; 1008 sztuk przyłbic oraz mydło antybakteryjne w ilości 80 litrów.
– Zwróciłem się także z prośbą o informację jaką pomoc zagwarantowało dla DPS-ów ze swojej strony Starostwo Powiatowe w Lublińcu. To jak do tej pory to: 310 litrów płynów do dezynfekcji, 250 litrów płynu do dezynfekcji rąk, 3 450 sztuk maseczek ochronnych, rękawice jednorazowe w ilości 58 opakowań po 100 sztuk, 380 kombinezonów ochronnych oraz 360 przyłbic – wymienił parlamentarzysta.
Dzięki działaniom podjętym przez posła Andrzeja Gawrona, we wtorek firma „ZALCHEM” Chemia Gospodarcza, w formie darowizny przekazała na rzecz DPS „Zameczek”, DPS Dom Kombatanta oraz DPS przy ulicy Kochcickiej w Lublińcu, zapasy mydła dezynfekującego w łącznej ilości 1800 litrów. Poseł jest w stałym kontakcie z Urzędem Wojewódzkim, Urzędem Marszałkowskim, Sanepidem, Sztabem Wojsk Obrony Terytorialnej oraz samorządowcami. Interweniuje i pomaga w zgłaszanych kwestiach dotyczących bieżącej sytuacji związanej z rozwojem epidemii. Takim kanałem informacji są również media społecznościowe, szczególnie dwa profile prowadzone przez posła w portalu Facebook. W każdy wtorek o godzinie 20:00 poseł Andrzej Gawron przedstawia Raport Poselski.
– W pomoc na rzecz DPS-ów mocno zaangażowała się 13. Śląska Brygada Obrony Terytorialnej im. ppłk. dypl. Tadeusza Puszczyńskiego ps. „Konrad Wawelberg” – nadmienił Poseł Ziemi Lublinieckiej. Dodał, że WOT transportuje żywność dla osób objętych kwarantanną oraz zaopatruje ośrodki pomocy społecznej w prowiant z banków żywności. Śląska Brygada WOT jako pierwsza w Polsce koordynowała dekontaminację DPS w Koszęcinie. Zespół Interwencji Kryzysowej WOT oceniał również sytuację w DPS Domus Misericordiae w Częstochowie, gdzie ewakuowano podopieczne z Koszęcina.
– Pragnę bardzo serdecznie podziękować wszystkim dyrektorom i pracownikom DPS’ów, którzy nie opuścili swoich podopiecznych. Wiąże się to często z narażeniem życia i zdrowia. Osoby te zasługują na nasz najwyższy szacunek i uznanie, ale również na pełne zabezpieczenie ochronne i medyczne. Wyrazy uznania kieruję również do Wojsk Obrony Terytorialnej i wolontariuszy, którzy wspierali lub wciąż wspierają opiekunów w najtrudniejszych chwilach po stwierdzeniu zakażeń w ośrodkach – podkreślił poseł Andrzej Gawron
* * *
W trakcie wtorkowej konferencji prasowej poprosiliśmy posła Gawrona o ocenę przepływu informacji pomiędzy instytucjami koordynującymi działania na rzecz walki z koronawirusem w Domach Pomocy Społecznej. Przypomnieliśmy, że dopiero 21 kwietnia Dom Pomocy Społecznej „Zameczek” w Lublińcu otrzymał jasną instrukcję o tym, kto decyduje o kierowaniu zakażonych pensjonariuszy do szpitali zakaźnych – powinien robić to lekarz pierwszego kontaktu. Zapytaliśmy również, na ile poseł Andrzej Gawron zgadza się z tezą, że rozprzestrzenianie się koronawirusa w DPS’ach może wynikać z faktu, że część pracowników zatrudnionych jest jednocześnie w więcej niż jednym takim ośrodku, co zwiększa ryzyko przenoszenia wirusa:
– Uważam, że przepływ informacji pomiędzy organami nadzorującymi działania jest dobry, choć nie mam bezpośredniego wglądu w rzeczywistą pracę prowadzoną przez poszczególne jednostki. O tym, kto powinien decydować o kierowaniu pensjonariuszy do szpitali zakaźnych, wiedziałem już dużo wcześniej, pomimo, że nie jestem specjalistą, lekarzem czy pracownikiem sanepidu. W moim uznaniu samorządy mają szereg uprawnień aby wiedzieć co robić w takich sytuacjach;
– Rząd przygotowuje rozwiązania, dzięki którym osoby z podzielonym etatem, np. pomiędzy szpital a DPS, będą mogły skorzystać ze wsparcia finansowego przy wyborze jednej placówki. Ogromnym problemem są jednak ogólne braki w kadrze medycznej. Dyrektorzy placówek muszą sprostać wymaganiom, dlatego zatrudniają wykwalifikowane osoby, pracujące już w sąsiednich ośrodkach. Nieustannie zajmujemy się tym problemem w Parlamentarnym Zespole do Spraw Szpitali Powiatowych i w kwestii braków kadrowych na bieżąco kierujemy swoje propozycje do Ministerstwa Zdrowia;
– Państwo musi stworzyć takie warunki, które skłonią lekarzy do pozostania w Polsce lub powrotu do Polski z kontraktów zagranicznych. Ważnym czynnikiem jest również poszerzanie oferty i miejsc na uczelniach – w tym zakresie obserwujemy już kilkutysięczne wzrosty. Trzecią drogą jest pozyskiwanie lekarzy ze wschodu – w tej kwestii przygotowywana jest już odpowiednia ustawa, która ma uprościć procedury umożliwiające pracę lekarzom z krajów ościennych. Na tym rozwiązaniu z pewnością skorzystałby Szpital Powiatowy w Lublińcu, w którym obserwuje się braki kadrowe, co doprowadza do zawieszania lub likwidacji oddziałów – podkreślił poseł Andrzej Gawron.


Jestem przeciwnikiem sprowadzania kogokolwiek z zagranicy, do pracy w kraju, mamy wystarczająco swojej wyspecjalizowanej kadry !!! braki w zatrudnieniu wynikają z braku szacunku do pracownika i minimalnego wynagradzania.przykładem jest Wojewódzki Szpital Neuropsychiatryczny w Lublińcu w ostatnim 1,5 roku zwolniło się 80 pracowników co jest powodem ? może postawa pielęgniarza naczelnego ? Cytat siedż cicho jak Ci się nie podoba zawsze możesz złożyć wypowiedzenie, ciesz się że masz prace w ciepłym i pod dachem,jak będę chciał to zmienię CI oddział bo nie podpisywałeś umowy z oddziałem tylko ze szpitalem i tak zastrasza podwładnych !
Jestem pracownikiem jednego z DPS i dobrze wiemy kto kieruje podopiecznych do szpitali.Problem polega na tym, że lekarze POZ nie chcą do takich pacjętów przyjeżdżać i ich badać
Za obecnego dyrektora szpitala panią Beatę M.nie było zwolnień pracowniczych, a wręcz odwrotnie. Założeniem pani dyrektor jest pozyskiwanie coraz to nowej kadry, wiele osób skorzystało z tego i pracuje w naszym szpitalu na niepełnych etatach, pracują w innych placówkach.Uważam,że pan naczelny nie ma możliwości w zakresie zwolnień. Skąd taka wiedza odnośnie zwalniania pracowników? Pracuję od 25 lat w tym szpitalu i o straszeniu zwolnieniami słyszałam wiele, wiele lat temu, ale obecne czasy w obliczu niedoborów kadr pracowniczych, nie pozwalają na taki sposób działania. W ciągu ostatnich lat, na mój oddział przyszło dużo nowo przyjętej kadry.
Za obecnego dyrektora szpitala panią Beatę M.nie było zwolnień pracowniczych, a wręcz odwrotnie. Założeniem pani dyrektor jest pozyskiwanie coraz to nowej kadry, wiele osób skorzystało z tego i pracuje w naszym szpitalu na niepełnych etatach, pracują w innych placówkach.Uważam,że pan naczelny nie ma możliwości w zakresie zwolnień. Skąd taka wiedza odnośnie zwalniania pracowników? Pracuję od 25 lat w tym szpitalu i o straszeniu zwolnieniami słyszałam wiele, wiele lat temu, ale obecne czasy w obliczu niedoborów kadr pracowniczych, nie pozwalają na taki sposób działania. W ciągu ostatnich lat, na mój oddział przyszło dużo nowo przyjętej kadry.
Gdzie zniknęli poprzedni pracownicy oddziału ???