Zbigniew Rosiński rezygnuje z funkcji Przewodniczącego Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju Rady Miejskiej w Lublińcu.

Zbigniew Rosiński rezygnuje z funkcji Przewodniczącego Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju Rady Miejskiej w Lublińcu.

Proszę przyjąć moją rezygnację z pełnienia funkcji Przewodniczącego Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju, poczynając od daty najbliższej Sesji Rady Miejskiej [24.04. – przyp. red.]. Wniosek swój motywuję chęcią ograniczenia wydatków na Radę Miejską, licząc że moja rezygnacja doprowadzi do ograniczenia ilości Komisji, co sugerowałem w wystąpieniu na grudniowej sesji – czytamy w treści dokumentu złożonego przez radnego Zbigniewa Rosińskiego [klub z Burmistrzem dla Lublińca], którym samorządowiec podzielił się z redakcją lublinieckiego.pl

Proponuję połączenie Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju z inną komisją, a niewielkie środki z oszczędności przeznaczyć na ważniejsze w tej chwili zadania. Przesunięcie w czasie uważam za stosowne, samemu kończąc międzysesyjne zadania komisji, a prezydium rady dając czas na przygotowanie stosownych uchwał – dodał radny.

Samorządowiec objął funkcję przewodniczącego w końcówce ubiegłego roku. Podczas trwającej Sesji Rady Miejskiej w dniu 17 grudnia, Zbigniew Rosiński złożył wniosek o odwołanie ówczesnego przewodniczącego Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju, Damiana Włodarczyka. Nastąpiło to po tym jak Burmistrz Lublińca, Edward Maniura – Skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przerobienia dokumentu i poświadczenia nieprawdziwych okoliczności przez radnego Łukasza Mikulskiego z PiS. Chodzi o kwestię udziału radnego w posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju Rady Miejskiej [za: Gazeta Lubliniecka, 4.12.2019].

W głosowaniu nad odwołaniem przewodniczącego D. Włodarczyka, na znak protestu, nie zagłosowali radni opozycji, Prawa i Sprawiedliwości oraz Forum Samorządu Lublinieckiego – Uchwała w sprawie odwołania przewodniczącego powinna być złożona przed rozpoczęciem Sesji. Jest podejmowana wadliwie – przekonywał radny Jan Springwald [FSL], wnosząc o zdjęcie tego punktu z porządku obrad. Zaapelował aby nie robić “rozprawy sądowej na sali sesyjnej”, sugerując, że tego typu procedury powinny być prowadzone przez inne organa.

Ostatecznie wniosek radnego Zbigniewa Rosińskiego został przyjęty głosami radnych klubu Z Burmistrzem dla Lublińca. Po zakończonym głosowaniu, radny Henryk Maniura zaproponował kandydaturę Zbigniewa Rosińskiego na stanowisko przewodniczącego komisji. Przy ponownym bojkocie głosowania przez opozycję, radni klubu Z Burmistrzem dla Lublińca przyjęli uchwałę.

Sama sprawa związana z zawiadomieniem złożonym przez Burmistrza jest w toku.

Jeszcze w trakcie grudniowej sesji, tuż po objęciu funkcji przewodniczącego, radny Zbigniew Rosiński przedstawił nadrzędny cel postawiony sobie w ramach realizacji nowych obowiązków – Moją ideą jest połączenie kilku komisji Rady Miejskiej, co przyniesie oszczędności finansowe i zaoszczędzi czasu pracownikom urzędu i Biura Rady, którzy muszą ten czas poświęcać zjawiając się na kolejnych komisjach, by omawiać ten sam temat. Nierzadko miała miejsce sytuacja gdy referujących pracowników było więcej niż radnych. Gminy mające takie rozwiązania bardzo je sobie chwalą. Wspólna komisja pozwala poznać przez radnego szerokie spektrum zagadnień miasta a nie tylko wycinek z jego komisji. Często na sesjach rozprawiamy o czymś, co zostało rozłożone na czynniki pierwsze w komisji rozpatrującej sprawę ale nie jest znane pozostałym radnym. Żywię nadzieję, że wniosek ten nie zalegnie w szufladzie rady;

Propozycja Zbigniewa Rosińskiego nie przyniosła jednak zmian w organizacji pracy poszczególnych komisji – Po moim grudniowym wystąpieniu na sesji i w jego następstwie, opozycja widziała tylko chęć otrzymania przeze mnie  większej diety. Proszę nie sądzić po sobie. Trzeba było zwrócić uwagę na meritum wypowiedzi. Ponieważ nie udało mi się doprowadzić do reorganizacji pracy rady, a przynajmniej tej komisji, złożyłem rezygnację z pełnienia funkcji jej przewodniczącego;

To był m.in. powód zwołania posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju w urzędzie [23.04. przyp. red.], ale również to, że chwilę wcześniej radny Łukasz Mikulski był na komisji rewizyjnej i nie musiał się przemieszczać ponownie. Niestety, zamiast o proponowanych zmianach w radzie, radny Mikulski podjął temat o biegu [IV Setka Komandosa, która w związku z pierwszymi ostrzeżeniami o koronawirusie wzbudziła polemikę internautów – przyp. red.], więc wyszedłem – pisze radny Zbigniew Rosiński.

W korespondencji z lublinieckim.pl samorządowiec odniósł się również do piątkowego wpisu, zamieszczonego na profilu „Lubliniec zasługuje na więcej” – Na wczorajszej Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju jej przewodniczący Zbigniew Rosiński oświadczył, że składa rezygnację. Na dzisiejszej sesji radny Rosiński nic nie powiedział o tym, że zrezygnował. Czy to oznacza, że wczoraj znów opowiadał bajki? – pytał radny Łukasz Mikulski, administrujący profil – Nie wiem dlaczego miałbym to obwieszczać na sesji. Ewentualnie o takim fakcie mógł powiadomić przewodniczący rady. Jestem człowiekiem spełnionym nie muszę przypominać swego istnienia – przyznał radny Zbigniew Rosiński w komunikacie prasowym dla lublinieckiego.pl

Zdjęcie: arch. 2019

CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (2)
  • comment-avatar
    Wir 6 lat

    Mam nadzieje, ze to ostatnia kadencja radnego Mikulskiego.

  • comment-avatar
    Obserwator 6 lat

    Szacunek dla radnego Damiana Włodarczyka. Tyle w temacie.

  • Disqus (0 )