
„Chiński wirus” w Lublińcu? Zareagowaliśmy na zgłoszenia mieszkańców.
W miniony weekend, a także w poniedziałek, dwoje mieszkańców powiatu lublinieckiego poinformowało naszą redakcję, że na obszarze miasta może występować zagrożenie związane z koronawirusem 2019-nCoV.
Obecnie epidemia zbiera swoje żniwo w Azji. Potwierdzono tutaj już 362 zgony. Główny Inspektorat Sanitarny nie zaleca podróżowania do Chin i krajów Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej informując, że: „Polskie Linie Lotnicze LOT zawiesiły rejsy do Chin, do odwołania”.
Choć informacje dotyczące Lublińca nie brzmią wiarygodnie, to z uwagi na poważne konsekwencje jakie wywołuje tzw. „chiński wirus”, postanowiliśmy zbadać sprawę i dowiedzieć się jak w tej kwestii wygląda sytuacja na naszym terenie.
Według ostatnich informacji podanych przez GIS – łącznie w okresie od 31 grudnia 2019 r. do 3 lutego 2020 r. odnotowano 17.383 laboratoryjnie potwierdzone przypadki zakażeń 2019-nCoV, w tym 362 zgonów (2,1%). 17 przypadków zakażeń dotyczyło personelu medycznego. Zgodnie z danymi WHO, z dnia 26 stycznia 2020 r., u 18 % potwierdzonych laboratoryjnie przypadków wystąpiła ciężka postać choroby lub chorzy są w stanie krytycznym. 361 zgonów pochodziło z Chin, a jeden z Filipin – wymienia GIS.
Przypadki koronawirusa potwierdzono nie tylko w Azji. Jak, na chwile obecną, wygląda sytuacja w innych rejonach? USA 11, Kanada 4, Francja 6, Niemcy 10, Finlandia 1, Włochy 2, Rosja 2, Hiszpania 1, Szwecja 2, Australia 12 – w tych krajach nie stwierdzono zgonów. Źródło infekcji nie jednak jest znane i dlatego zakłada się, że może ono nadal być aktywne i prowadzić do kolejnych przypadków zakażeń. To niepokojące informacje – zwłaszcza, że część krajów, w których stwierdzono przypadki 2019-nCoV, położonych jest w bliskiej odległości od Polski.
Mieszkanka, która zgłosiła się do Lublinieckiego.pl twierdzi, że w Szpitalu Powiatowym w Lublińcu miało dojść do odizolowania dwóch pacjentów. Druga osoba zgłaszająca twierdziła z kolei, że ma dowody na występowanie „chińskiego wirusa” na obszarze Lublińca lecz po naszej prośbie nie była wstanie ich potwierdzić. Pierwszą z informacji dementuje Dyrektor Naczelny SP ZOZ, Tomasz Piechniczek – Do lublinieckiego szpitala nie trafił dotychczas ani jeden chory z podejrzeniem „chińskiego wirusa”. Potencjalne zagrożenie oczywiście zawsze istnieje, higieny nigdy dosyć, ale o ocenę stanu zagrożenia proszę pytać w Sanepidzie – pisze T. Piechniczek w korespondencji z naszą redakcją.
– Podejrzenia dotyczące potencjalnych wirusów wynikają nie tylko z kompetencji szpitali ale wszystkich podmiotów leczniczych, również lekarzy rodzinnych, do których trafiłby taki pacjent – tłumaczy Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Lublińcu, Mieczysław Osiński – Lekarz pierwszego kontaktu, w tego typu przypadkach, ma obowiązek wysłania odpowiedniej informacji do stacji sanepidu, z uwzględnieniem listy jednostek chorobowych. My takiego zgłoszenia nie mamy i na chwilę obecną możemy się tylko cieszyć z takiego faktu – podkreśla Dyrektor SS-E Lubliniec. Jak sugeruje – ostatnio koronawirus wywołuje spore emocje w przestrzeni publicznej – stąd, być może, nadmierne przewrażliwienie wśród osób zawiadamiających media.
Nie można stwierdzić u kogoś koronawirusa tylko dlatego, że kaszle lub gorączkuje – Samo podejrzenie wystąpienia choroby musi opierać się na początkowym wywiadzie z badanym, który np. wrócił z Azji bądź miał kontakt z inną osobą, przebywająca ostatnio na tym kontynencie. Późniejsze potwierdzenie lub wykluczenie ewentualnego wirusa otrzymywane jest dopiero po przebadaniu materiału biologicznego pobieranego od pacjenta – wysyłanego do Państwowego Zakładu Higieny. PZH może przy tym przekazać materiał do specjalnych laboratoriów w Berlinie i Rotterdamie – jedynych tego rodzaju instytucji w Europie – celem konkretnych ustaleń i podjęcia dalszych procedur – podkreśla Dyrektor Mieczysław Osiński.
Zakażenie koronawirusem może powodować objawy typowe dla grypy. Dlatego też należy zwracać szczególną uwagę na przypadki, kiedy z nagle pojawia się gorączka, katar, kaszel, ogólne osłabienie organizmu, bóle głowy i mięśni oraz pewnego rodzaju rozbicie. [źródło: zdrowie.wprost.pl]
Aktualne informacje GIS dotyczące koronawirusa możecie śledzić TUTAJ [gis.gov.pl]
Zdjęcie: Content Providers(s): CDC/Dr. Fred Murphy

