Dyrektor SP ZOZ podał wysokość niedofinansowania placówki za rok 2020. Lepiej usiądź zanim przeczytasz…

Dyrektor SP ZOZ podał wysokość niedofinansowania placówki za rok 2020. Lepiej usiądź zanim przeczytasz…

– Przewidywana strata Szpitala Powiatowego w Lublińcu z powodu niedofinansowania przez NFZ za rok 2020 osiągnie wysokość prawie 6 mln zł – mówił podczas zdalnego spotkania z władzami powiatu lublinieckiego dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej, Włodzimierz Charchuła.

Transza przekazywana przez Narodowy Fundusz Zdrowia nie pokrywa nawet kosztów osobowych, tzn. wynagrodzeń dla personelu medycznego i administracji. A gdzie reszta wydatków: opłaty za leki, energię czy sprzątanie? W związku z pandemią wzrosły między innymi koszty związane z zakupem materiałów ochronnych jednorazowego użytku. Dla przykładu komplet ubrań ochronnych, w których lekarz lub pielęgniarka wchodzą do chorych na COVID-19 to koszt 120 zł. Lekarz i pielęgniarka muszą wejść na taki oddział  przynajmniej cztery razy dziennie, to generuje koszty;

– Wzrosło również zużycie tlenu, w listopadzie był to koszt 50 tys. zł. Szpital musi utrzymywać stan zatrudnienia personelu medycznego, który wynika z rozporządzeń Ministerstwa Zdrowia. Koszty osobowe są ogromne. Na pokrycie ich nie wystarcza całość kwoty przekazywanej przez NFZ – wylicza Aneta Konieczny, naczelnik Wydziału Kultury i Promocji na łamach oficjalnej strony Starostwa Powiatowego w Lublińcu.

– Narodowy Fundusz Zdrowia nie płaci za leczenie pacjentów, choć próbuje to nazywać stratą szpitala  – podsumował Wicestarosta Lubliniecki Tadeusz Konina – O jakiej stracie mówimy? Nie można stracić czegoś, czego się nie dostało. Nazywajmy rzeczy po imieniu, szpital nie otrzymuje wystarczających środków z NFZ na swoje funkcjonowanie a ryczałt, który jest mu przesyłany w comiesięcznych transzach nie pokrywa nawet kosztów związanych z płacami pracowników, od lat jest niedoszacowany. Kto ponosi więc koszty leczenia? My – mieszkańcy powiatu lublinieckiego – mimo to, że płacimy składki zdrowotne, z których NFZ ma nam zapewnić bezpłatny dostęp do świadczeń zdrowotnych, pokrywamy koszty leczenia pacjentów z naszych podatków – chociaż jest to obowiązek państwa. Odbywa się to niestety kosztem inwestycji na drogach, w szkołach, w domach pomocy społecznej i wielu innych ważnych dla lokalnej społeczności;

– Te ogromne środki finansowe, które mogłyby być przeznaczone na tak potrzebne inwestycje, niestety musimy przeznaczyć na leczenie, bo nie wyobrażamy sobie – mówię tutaj o Radnych oraz Zarządzie Powiatu – sytuacji, w której podejmujemy decyzję o inwestycjach, remontach dróg, budowie chodników i wielu innych ważnych zadaniach, mając świadomość, że bez tych pieniędzy pacjenci nie mieliby zapewnionej opieki medycznej. To kwestia wyborów. Bardzo trudnych wyborów – mówił w swoim wystąpieniu wicestarosta.

Od stycznia do września br. wpływy z kontraktu z NFZ wyniosły 19 434 716,55 zł. Mając to na uwadze, Szpital poszukiwał dodatkowych źródeł przychodów: podwykonawstwo pogotowia: 3 314 388,24 zł, pozostała sprzedaż medyczna: 1 023 982,72 zł, pozostała sprzedaż niemedyczna: 153 684,36 zł – czytamy na stronie powiatu – Wszystkie przychody zamknęły się kwotą 26 163 105,87 złotych. Natomiast koszty szpitala uplasowały się na poziomie 29 979 343,80 złotych. Tak więc do końca września strata wynosiła 3 816 237,93 złote – podkreśla Aneta Konieczny.

Dyrekcja szpitala szuka oszczędności  tam, gdzie tylko jest taka możliwość, jednak nie kosztem leczenia pacjentów – dla przykładu, udało się uzyskać niższą cenę za energię elektryczną, za wywóz odpadów komunalnych i sprzątanie – Ogromnym problemem są jednak koszty wynagrodzeń pracowników, m.in. spowodowane  przez wzrost płacy minimalnej, ale również w wyniku sytuacji panującej na rynku pracy, na którym brakuje lekarzy, więc stawki płacy są wysokie. Szpital przygotowuje obecnie program naprawczy, którym celem jest poprawa efektywności ekonomicznej jednostki – zapowiada autorka tekstu.

Sytuację finansową szpitala można więc przyrównać do przykrótkiej kołdry. Działalność szpitala finansowana jest – przynajmniej powinna być – ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. Kontrakt jest jednak niewystarczający i nie pokrywa nawet kosztów wynagrodzeń. Podmiot tworzący szpital – Powiat Lubliniecki – co roku dokłada do funkcjonowania szpitala miliony złotych, zadłużając się tym samym i rezygnując z inwestycji w innych podległych mu placówkach.

Obecny model finansowania służby zdrowia nie spina się, przychody nie pokrywają kosztów, plany finansowe NFZ nie nadążają za rzeczywistością stawiając samorządy w sytuacji wyboru: czy dokładać do szpitala milionowe kwoty,  czy przeznaczyć te pieniądze na infrastrukturę drogową czy remonty w szkołach.  Problem wymaga rozwiązania systemowego, na poziomie ministerialnym, a nie doraźnego ratowania sytuacji przez samorząd ponieważ tracimy na tym my – mieszkańcy powiatu – czytamy na łamach witryny lubliniec.starostwo.gov.pl

CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )