
Naprawa ul. Lublinieckiej wciąż wzbudza zastrzeżenia mieszkańca Rusinowic. Tym razem chodzi o deszczówkę
15 stycznia tego roku pisaliśmy o petycji złożonej przez mieszkańców Rusinowic w sprawie pilnej potrzeby naprawy ulicy Lublinieckiej – Stan techniczny szutrowej nawierzchni drogi można uznać za bardzo zły, a wręcz jako fatalny. Nie sposób tą drogą przejechać pojazdem samochodowym nie wpadając do żadnej z dziur. Nie sposób tą drogą również przejść pieszo, w szczególności podczas złych warunków atmosferycznych – podkreślali mieszkańcy.
Zgodnie z zapowiedzią Wójta Gminy Koszęcin – w tym roku, w kilku rejonach gminy przeprowadzone zostaną naprawy nawierzchni dróg w ramach inwestycji pn. „Przebudowa dróg gminnych wewnętrznych tłuczniowych – utwardzenie destruktem wraz z jednokrotnym utrwaleniem powierzchniowym”. Jednym z odcinków wskazanych do remontu jest również ulica Lubliniecka w Rusinowicach.
Mieszkaniec sołectwa, który podobnie jak w przypadku petycji, skontaktował się z naszą redakcją, sugeruje jednak, że naprawa drogi nie rozwiąże kwestii odprowadzania wody.
– W ulicy obecnie znajduje się instalacja burzowa (po stronie numerów parzystych) ale w projekcie (przetargu) ze strony gminy brak jest jakichkolwiek informacji co do wykonania studzienek tudzież odpływów co do wody opadowej. Jest to o tyle istotne, że jeżeli gmina zachowa aktualny, podnoszony z chwilą każdych prac remontowych poziom ulicy, woda dalej będzie zalewać nieruchomości. Obecnie nie ma żadnych takowych studzienek a ich montaż przecież nie jest drogi i czasochłonny a bardzo potrzebny – uważa nasz czytelnik w kolejnej korespondencji.
Zastrzeżenia mieszkańca przekierowaliśmy do władz Gminy Koszęcin – Zakres inwestycji pn. „Przebudowa dróg gminnych wewnętrznych tłuczniowych- utwardzenie destruktem wraz z jednokrotnym utrwaleniem powierzchniowym” był powszechnie znany, ponieważ całość dokumentacji, w tym opis przedmiotu zamówienia, został udostępniony na stronie BIP Urzędu Gminy Koszęcin. Przeprowadzony przetarg składa się aż z 7 części i obejmuje drogi położone w Strzebiniu, Koszęcinie, Sadowie, Rusinowicach, Cieszowej oraz Wierzbiu. Technologia wykonania realizowanej przebudowy dróg gminnych zakłada ułożenie warstwy destruktu na istniejącej nawierzchni z tłucznia kamiennego z utrwaleniem powierzchniowym – odpowiada Wójt Gminy Koszęcin, Zbigniew Seniów.
Podkreślił przy tym, że zaproponowany sposób przebudowy dróg ma na celu podniesienie komfortu użytkowania drogi do czasu wykonania docelowej przebudowy drogi, wraz z wykonaniem nowej podbudowy, krawężników, wpustów deszczowych i nawierzchni asfaltowej. Ponadto zakres prowadzonej obecnie na terenie całej Gminy Koszęcin inwestycji uwzględnia możliwości budżetowe samorządu. Wójt wskazuje, że przebudowanie takiej ilości dróg wraz z infrastrukturą, biorąc pod uwagę obecne ceny rynkowe, jest niewykonalne a z drugiej strony, stan wielu dróg wymagał szybkiej interwencji.
– Fakt istnienia w ul. Lublinieckiej w Rusinowicach kanalizacji deszczowej nie ma wpływu na zakres prowadzonych robót – podkreśla Zbigniewa Seniów – Aby wykonanie wpustów deszczowych było obiektywnie uzasadnione, należałoby jezdnię ograniczyć krawężnikiem, a wtedy spadkami poprzecznymi i podłużnymi ukierunkować do nich spływ wody. Tymczasem realizowane prace – z uwagi na stosowaną technologię – nie obejmują budowy jezdni wraz z krawężnikami;
– Obecnie, dzięki nadanym spadkom poprzecznym, woda ma spływać z jezdni na boki w sposób równomierny. Spływ wody z drogi ma gwarantować brak tworzenia się zastoisk wody, co w rezultacie ma spowodować brak tworzenia się dziur. Ponadto ul. Lubliniecka została częściowo wykorytowana, tak aby po wykonaniu przebudowy niweleta (poziom) drogi pozostała na tym samym poziomie. Woda ma spływać do istniejących na przeważającej długości ul. Lublinieckiej rowów stanowiących odwodnienie drogi – zapowiada wójt Gminy Koszęcin.


Mam nadzieję że Wójt zostanie rozliczony z takich decyzji… To wywalanie pieniędzy w błoto. Firma wysypuje brązowa ziemie co to za podbudowa…. To tylko pozbywanie się syfu przez wirme wykonującą. Podwyższając tym samym poziom drogi. Dramat. Specjaliści z urzędu już dawno się pozwalniali.
Szanowny Panie redaktorze. Bardzo ładna odpowiedź pana Wójta, jednak nie do końca można się z nią zgodzić. Owszem, cieszymy się z nowej nawierzchni, gdyż jakakolwiek by ona nie była jest o niebo lepsza od tego co było przed „remontem”. Natomiast stwierdzenie, że droga została częściowo wykorytowana by zachować obecny poziom to nie zasługa Gminy lecz protestu mieszkańców tej ulicy i ulic sąsiednich. Gdyby nie nasza interwencja (czytaj mieszkańców ul. Lublinieckiej) to ulica miałaby jeszcze wyższy poziom niż przed remontem. To nasze telefony i interwencje spowodowały, że prace zostały chwilo wstrzymane. Ulica po naszej interwencji została wykorytowana i to w minimalnym zakresie. Czy poziom będzie dobry to się okaże przy najbliższych opadach deszczu. Chciałbym również zaznaczyć, że tylko Lubliniecka została wykorytowana a np. Leśna nawet nie została ruszona tylko na to co było została nałożona kolejna warstwa, która tak jak u nas wcześniej – podniosła już jej poziom. Wreszcie najważniejsze – chciałbym, by Pan Wójt wskazał mi przy ulicy Lublinieckiej na całej jej długości a nie tylko części rzekome rowy melioracyjne. Ja ich tu jeszcze nie widziałem, chyba że się dobrze zakamuflowały.