
Pierwsi wolontariusze zgłaszają się do DPS w KOSZĘCINIE. „To musi być odpowiedzialna decyzja”.
Powracamy do wczorajszych informacji związanych z dramatyczną sytuacją w Domu Pomocy Społecznej w Koszęcinie. Przypomnijmy – po stwierdzeniu zakażenia koronawirusem u jednej z pacjentek i przewiezieniu chorej do szpitala, decyzją Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublińcu, ośrodek został zamknięty.
Od nocy z soboty na niedzielę w budynku przebywają tylko dwie opiekunki, które nieustannie zajmują się 30 podopiecznymi. Wszystkie osoby przebywające wewnątrz zostały objęte 14-dniową kwarantanną. Pozostałych 18-pracowników Domu Pomocy Społecznej skierowano na kwarantannę w warunkach domowych.
Pomoc z różnych źródeł
Według informacji, którą uzyskaliśmy w rozmowie z dyrekcją placówki, w środę rano rozpoczęto pobieranie wymazów wśród osób, które pozostały w budynku – próbki trafią do analizy i w najbliższych godzinach powinny dać odpowiedź na pytanie: w jakim stanie są osoby znajdujące się w ośrodku. Również w środę, z inicjatywy Wicemarszałka Województwa Śląskiego – Izabeli Domogały oraz Posła Ziemi Lublinieckiej – Andrzeja Gawrona, decyzją dowódcy 13. Śląskiej Brygady OT, płk Tomasza Białasa – do Koszęcina udała się forpoczta WOT. Dokonano rozpoznania sytuacji w celu podjęcia możliwych działań. Swoje procedury wdrożyło również Starostwo Powiatowe w Lublińcu – organ prowadzący dla koszęcińskiego ośrodka, będącego filią DPS w Lublińcu. Po apelu dwóch opiekunek, opublikowanym we wtorek w portalu lubliniec.naszemiasto.pl, do dyrekcji zgłaszają się pierwsi wolontariusze, którzy deklarują pomoc w opiece nad pacjentami.
Wojska Obrony Terytorialnej gotowe do pomocy w transporcie.
Dowództwo 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej zaoferowało pomoc w zakresie transportu lub dostaw do Domu Pomocy Społecznej w Koszęcinie. Nie było jednak możliwości aby podjąć decyzję co do bezpośredniego wsparcia wewnątrz ośrodka – Wszystkie pielęgniarki i wszyscy pielęgniarze wchodzący w skład formacji WOT, są już rozdysponowani w szpitalach, w których zatrudniani są na co dzień. Podobna sytuacja dotyczy wszystkich wojskowych, którzy w ostatnim czasie nie podejmowali pracy w służbie zdrowia lecz posiadają odpowiednie kompetencje. W chwili obecnej nie posiadamy wykwalifikowanego personelu, który w sposób odpowiedzialny mógłby zająć się podopiecznymi DPS Koszęcin. Jako służba mundurowa nie możemy brać udziału w zadaniach, w których wojskowy nie posiada odpowiedniego przygotowania – tłumaczy Monika Ligejka, rzecznik prasowy 13. ŚBOT. Pomoc w zakresie transportu może obejmować m.in. dostawę żywności i niezbędnych materiałów, łącznie z potencjalnym przewozem pacjentów do szpitali.
„To musi być odpowiedzialna decyzja”
– Działania podejmowane są na kilku płaszczyznach. Obok współpracy z WOT, jesteśmy w stałym kontakcie ze Starostwem Powiatowym w Lublińcu. Podjęto tutaj decyzję o wsparciu materialnym dla DPS w postaci środków ochrony osobistej. W porozumieniu z posłem Gawronem, otrzymaliśmy informację o dwóch osobach gotowych wesprzeć opiekunki bezpośrednio w budynku. Odbieramy telefony od kolejnych osób, które deklarują taką formę pomocy – podkreślił Dariusz Szendzielorz, Dyrektor Domu Pomocy Społecznej.
– Nie wymagamy tego aby wolontariusze posiadali specjalne kwalifikacje. Mogą wykonywać podstawowe czynności, np. w zakresie wydawania posiłków, pomocy w ubieraniu się lub czuwania w godzinach nocnych. Najważniejszym celem jest umożliwienie krótkiego odpoczynku, na jaki w tym czasie mogłyby liczyć opiekunki. Pierwsze zgłoszenia są dla nas niezwykle cenne lecz apeluję do wszystkich, którzy deklarują pomoc, aby ich decyzja była przemyślana i odpowiedzialna. Te osoby, po wejściu na teren ośrodka, będą musiały pozostać w nim na okres 14 dni – podkreślił Dariusz Szendzielorz.
AKTUALIZACJA: O godzinie 18:15 jedna pracownica i jeden wolontariusz (mieszkaniec Kalet) weszli do budynku.

