Podstępny plan wywłaszczenia Polaków? [felieton Heleny Grembeckiej]

Podstępny plan wywłaszczenia Polaków? [felieton Heleny Grembeckiej]

Chyba prawie każdy, zwykły Polak czuje się otoczony, jakby rojem dokuczliwych komarów – spadającymi na nas codziennie wszelkimi uciążliwościami. Wiadomo, ukąszenie komara nie zabija, więc choć staramy się jakoś tym ukąszeniom przeszkodzić, to nie angażujemy wszystkich sił i środków. A stopniowo, niestety tracimy czujność obronną.

Dziennikarz śledczy, Leszek Szymowski komentując wydarzenia ubiegłego tygodnia, nagłośnił sprawę, której prawie nikt nie zauważył. Zaczęło się 24 września 2023 roku po nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która wprowadziła pojęcie tzw. planu ogólnego gminy.

Kto wtedy był u władzy? Tak, Prawo i Sprawiedliwość. Sprawę niesie dalej rząd Donalda Tuska.

Każda gmina ma opracować plan ogólny zagospodarowania przestrzennego, który do 30 czerwca 2026 roku ma być przez gminę przyjęty. Od 1 lipca nowe decyzje o warunkach zabudowy będą wydawane tylko na terenach wyznaczonych w planie ogólnym. Masz działkę, na której chciałeś wybudować dom, ale jeśli nowe przepisy uniemożliwią realizację takiego zamiaru, to pewnie pomyślisz o sprzedaży tej działki, której wartość mocno spadnie.

Ilu rozczarowanych Polaków pozbędzie się tak swojej własności? Nie wiadomo. Ale na pewno znajdzie się ktoś z dużymi pieniędzmi, kto będzie takie działki kupował. A za jakiś czas, pod naciskiem politycznym, nowela ustawy zostanie odgórnie uchylona i plany ogólne „znikną”, a cena każdej z działek wielokrotnie wzrośnie i ten, kto miał – zrobi dobry interes…

(WIĘCEJ od 23,15 min.).

Z tą administracyjną sprawą wiąże się chyba także barwna i bardzo ciekawa opowieść Wojciecha Sumlińskiego, niestrudzonego i nieustraszonego głosiciela prawdy o Żydach, który u Tomasza Drwala odpowiada na pytanie: czy Polska stanie się POLIN?
.
(WIĘCEJ od 13 min. nagrania o osiedlach „widmach”, wybudowanych i niezamieszkanych od kilku lat, z nie jawnymi właścicielami).
.
Już się wydawało, że sanktuarium w Gietrzwałdzie zostało obronione przez protest Polaków przed zniszczeniem i dewastacją, którą byłoby ulokowanie w najbliższym otoczeniu Sanktuarium  gigantycznych hal magazynowych i zwożenie tam odpadów z sieci sklepów Lidl, kiedy okazuje się, że licho nie śpi.
.
Prezes Centrum Rozwoju im. E. Kwiatkowskiego w Łodzi, inż. Teresa Adamska przekazuje niepokojącą informację. Pojawiła się dziwna inicjatywa radnego pow. olsztyńskiego, członka PiS – Krzysztofa Kamińskiego, który jeszcze przed Świętami Wielkanocy ogłosił w internecie akcję zbierania podpisów pod deklaracją zawierającą trzy punkty: 1) sprzeciw dla planów przekształcenia Gietrzwałdu w obszar przemysłowo-magazynowy, 2) sprzeciw wobec budowy hal magazynowych, zakładów produkcyjnych, farm fotowoltaicznych itp, 3) żądanie ochrony obszaru w promieniu 5 km od wsi Gietrzwałd.
.
Dwa pierwsze punkty brzmią pozytywnie, ale trzeci, niestety jest – pułapką. W ustaleniach i argumentach Ruchu Obrony Gietrzwałdu (który doprowadził Lidl do odstąpienia od planów ulokowania w Gietrzwałdzie centrum logistycznego) jest postulat ochrony terenu całej gminy! Tu wchodzi na scenę właśnie „plan ogólny” gminy Gietrzwałd. Pani T. Adamska dokładnie wyjaśnia na czym polega zagrożenie. Jeśli teren, nawet poza obszarem o promieniu 5 km, zostanie przez radę gminy przeznaczony pod zagospodarowanie przemysłowe, wtedy pięknie położony w pagórkowatym terenie kościół i jego bezpośrednie otoczenie (źródełko) – też mogą ucierpieć na skutek szkód geologicznych i ogromnego natężenia ruchu drogowego – karawany tirów [WIĘCEJ]
.
A jakie istnieją możliwości ochrony i zagospodarowania tego miejsca, zgodne z jego charakterem, przedstawia pani Krystyna Górzyńska, dziennikarka „Gazety Warszawskiej”. Gierzwałd, jako miejsce o ogromnym znaczeniu historycznym dla Polski – tu rozpoczęło się odrodzenie narodowe Polaków, powinno otrzymać status – pomnika historii. Zgodnie z ustawą o ochronie zabytków jest to najwyższa forma ochrony dziedzictwa kulturowego i historycznego danego miejsca. Potrzebne jest tu rozporządzenie prezydenta Polski.
.
Kolejność proceduralna jest następująca: uchwała rady gminy ustala na danym terenie – park kulturowy. Dzieje się to w porozumieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Gmina kieruje wniosek do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ministerstwo podaje wniosek do rozpatrzenia w Instytucie Dziedzictwa Narodowego, który bada sprawę i potem razem z projektem rozporządzenia, kieruje do Prezydenta RP. Uzyskanie statusu pomnika historii daje zabezpieczenie prawne, otwiera możliwości promocji i finansowania. Umożliwia też wpisanie na listę dziedzictwa światowego UNESCO (WIĘCEJ, od 27,43 min. – w pierwszej części nagrania pan Janusz Górzyński, reprezentujący Konwent Obrońców Polski, opisuje szeroko historię tych ziem polskich i sąsiadujących z nimi.
CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus (0 )