„Rodzice nie są w stanie pomagać uczniom”. Mieszkanka Lublińca nie kryje pretensji pod adresem szkoły

„Rodzice nie są w stanie pomagać uczniom”. Mieszkanka Lublińca nie kryje pretensji pod adresem szkoły

W miniony weekend do redakcji portalu lubliniecki.pl wpłynęła korespondencja mieszkanki Lublińca, która wyraziła swoje zastrzeżenia co do formy prowadzenia zajęć zdalnych w szkole podstawowej nr 1.

Zajęcia wyglądają tak, że dzieci łączą się 3 razy w tygodniu po 30 minut a pomoc w nauce spada na rodziców, którzy w wielu przypadkach oboje pracują i nie są w stanie pomóc uczniom w opracowaniu obszernego materiału – pisze internautka, prosząc o zachowanie anonimowości.

Otrzymany przez rodziców plan klas 1-3 był planem tymczasowym i nieuwzględniającym jeszcze lekcji online, w szczególności w klasach 1 i 2 – odpowiada Bożena Wręczycka, dyrektor szkoły podstawowej nr 1 w Lublińcu. Dodaje, że dla wielu uczniów tych klas szkoła przygotowuje sprzęt komputerowy – W klasach 3 były zaplanowane lekcje online, które rzeczywiście trwają zgodnie z procedurą po 30 – 35 minut, a pozostałe 15 minut nauczyciel jest do dyspozycji uczniów w celu indywidualnego podejścia do ucznia i pomocy mu w nauce – podkreśla Bożena Wręczycka.

Dyrektor lublinieckiej SP1 zaznacza również, że w planie nie było informacji o tym, żeby dzieci łączyły się tylko 3 razy online w tygodniu. Od momentu powzięcia decyzji o nauczaniu zdalnym w klasach 1-3, wychowawcy orientowali się wśród rodziców na temat lekcji online – uwagi na ten temat były rozbieżne.

W związku z tym, że większość rodziców była za wprowadzeniem lekcji online od 10 listopada, w naszej szkole wszystkie lekcje będą online. Do 12 listopada rodzice, którzy zgłosili brak sprzętu będą mogli go wypożyczyć ze szkoły. Ze względu na ograniczoną ilość sprzętu rodzice będą informowani telefonicznie o jego odbiorze ze szkoły – pisze dyrektor B. Wręczycka.

Aktualne komunikaty publikowane są na oficjalnej stronie SP1: TUTAJ

CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (12)
  • comment-avatar
    Magda 6 lat

    Budżetówka stała się rajem dla pracowników. Za chwilę nawet przestaną udawać że coś robią. Sąsiadka pracuje na 3 etaty w 3 szkołach i chwaliła się wczoraj że poświęca w porywach do 4 godzin dziennie na pracę. Zamknąć szkoły i zwolnić nauczycieli.

    • comment-avatar

      Nie wiem gdzie ona pracuje i jaki jest efekt jej pracy ale ja znam nauczycieli którzy zaczynają pracę o 7 i kończą o 22 lub 23

  • comment-avatar
    Daniel 6 lat

    Jeszcze chwila i „ktoś” się zorientuje, że można uczniom nagrania wykładów . A wtedy zawód „nauczyciel” będzie nam tak potrzebny jak ubiegłoroczny śnieg.

  • comment-avatar
    Mala 6 lat

    Pani Magdo, co też Pani opowiada jak ktoś może mieć 3 etaty??? W jaki sposób??? Jedynie, co to może łączyć etat w kilku placówkach… pragnę również zwrócić uwagę, że nauczyciel nie ma rozłożony godzin, że zawsze wypracowywuje tyle samo- są dni, że pracuje 3 godziny i dni gdy w planie ma 7… jeśli Pani zazdrości koleżance to proszę zmienić branżę i przejść do budżetówki do tzw. RAJU….

  • comment-avatar
    Marian 6 lat

    Pewnie jakaś Grażyna chciała mieć spokój z dzieckiem i iść se zrobić tipsy a tu trzeba z dzieckiem Pół godziny siedzieć i wielka tragedia i wylewa żale bo stary siedzi na misji a ona biedna nie ma co począć… koronawirus i zdalne to wina nauczycieli oczywiście i trzeba ich zmieszać z błotem bo ktoś se w domu nie radzi z dzieckiem… typowo polskie podejście;)

  • comment-avatar
    Maria 6 lat

    Myślę, że powinno się spełnić prośby rodziców. Skoro nauczyciele są tak beznadziejni i wylewacie Państwo na nich wszystkie pomyje- owszem trzeba WSZYSTKICH zwolnić i sami uczcie swoje dzieci. Powodzenia

    • comment-avatar

      W tej chwili nic innego nie robię właśnie sam uczę swoje dzieci pracuje w nocy bo w dzień uczę i nikt za etat nauczyciela mi nie płaci. Nauczyciele wysyłają zadania i myślą że jest ok. A rodzic się ma sklonować.

  • comment-avatar
    Magda 6 lat

    W szkole podstawowej nr 3 dzieci mają lekcje online według normalnego planu i widzą się z nauczycielem. Ja jako rodzic chodzący na popołudniu do pracy widzę że tak jest w 100%. Super sp3.

  • comment-avatar
    Piotr 6 lat

    Pani Magda najchętniej oddała by dzieci komuś na wychowanie, bo zapewne potrzebuje czasu na wychodne, na Strajk Kobiet.

  • comment-avatar
    Beat 6 lat

    Prawda jest taka że w klasie od 1 do 3 to rodzic siedzi i tłumaczy a nie chodzę na tipsy inaczej moje dziecko by nic nie wiedzialo

  • comment-avatar

    Droga pani jak taki raj to serdecznie zapraszam na temsy do szkoly specjalnej. W takich warunkach mlodziezy ciezko przekazywać wiedze. Moj dzien najpierw temsy co prawda po pol godziny ale tyle godzin ile mamy 7 i 8 przeważnie. Potem przygotowanie materialow i pomocy dla dzieci ktore nie maja internetu. Sprawdzanie pracprzesylanych do nauczycieli trozbymi srodkami telefon internet. Wreszcie odrabianie prac domowych z wlasnymi dziecmi pracujacymi w teamsach. A jak pani sie chce tak bardzo zamienic na prace chetnie posiedze w biurze to polecam ukonczenie 3 kierunkow studiow zeby miala pani pelny etat w szkole a nie musiala pracowac w 2 czy 3 szkolach. Serdecznie pozdrawiam nierob zbudzetowki

  • comment-avatar
    Ula 6 lat

    Jestem nauczycielem od 25 lat . I żałuję, że wybrałam ten zawód. Szkoda pisać o realiach poniewaz ktos kto nie pracuje w tym zawodzie i tak nie zrozumie. Dla rych ktorzy piszą bzdury na naszą idealną pracę mam jedną radę. Każdy mógł się uczyć i próbować swoich sił w tak idealnym zawodzie. Pozdrawiam nauczycieli.

  • Disqus ( )