
Zabójstwo w Kochanowicach: Jest akt oskarżenia! 30-latek był poczytalny w chwili ataku
Prokuratura zamknęła śledztwo w sprawie wstrząsającej zbrodni, do której doszło w czerwcu ubiegłego roku w Kochanowicach. Śledczy nie mają wątpliwości – 30-letni Adam S. odpowie za zabójstwo przed sądem. Najnowsza opinia biegłych psychiatrów rozwiewa wątpliwości dotyczące stanu sprawcy w chwili zadawania śmiertelnego ciosu.
Do tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami powiatu lublinieckiego, doszło 7 czerwca 2025 roku. To wtedy w jednym z domów w Kochanowicach od ciosu nożem zginął 46-letni Mariusz R. Po kilku miesiącach intensywnego śledztwa, do Sądu Okręgowego w Częstochowie trafił właśnie akt oskarżenia w tej sprawie.
Przełomowa opinia biegłych
Kluczowym elementem kończącym śledztwo była opinia biegłych psychiatrów. Jak wynika z najnowszych ustaleń, oskarżony Adam S. w chwili popełnienia zbrodni był w pełni poczytalny. Oznacza to, że mężczyzna miał pełną zdolność do rozpoznania znaczenia swojego czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Opinia ta zamyka drogę do ewentualnego nadzwyczajnego złagodzenia kary ze względu na stan zdrowia psychicznego.
Tragiczny finał rozmowy o dziecku
Przypomnijmy, że tłem dramatu był konflikt o opiekę nad dzieckiem. Adam S. udał się do Kochanowic, kierując się do domu Mariusza R. Śledczy ustalili, że mężczyzna przygotował się do tej wizyty – do samochodu zabrał nóż kuchenny.
Podczas rozmowy między mężczyznami doszło do gwałtownej kłótni. W pewnym momencie 30-latek wyciągnął nóż i zadał jeden cios prosto w szyję 46-latka, przecinając tętnicę. Choć sprawca sam zadzwonił na pogotowie, a następnie zgłosił się do Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu, rannego mężczyzny nie udało się uratować. Mariusz R. wykrwawił się na miejscu.
Co grozi oskarżonemu?
Adam S. od momentu zatrzymania przebywa w areszcie tymczasowym. Prokuratura zarzuca mu zabójstwo w typie podstawowym (umyślnym) (art. 148 § 1 Kodeksu karnego).
Zgodnie z przepisami, za ten czyn grozi mu:
-
kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10,
-
kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Mieszkańcy Kochanowic do dziś wspominają tę tragedię jako jeden z najczarniejszych dni w historii miejscowości.
Do tematu będziemy wracać, gdy ruszy proces przed częstochowskim sądem.
Zdjęcie główne: Ilustracyjne / archiwum policji

