
Awaria wind na terenie lublinieckiej stacji PKP. Podróżna nie dojechała na ważne badania.
– Chciałam dojechać na ważne badania do Katowic, ale okazało się że wszystkie windy już nie funkcjonują. Nie miałam jak się dostać na peron i musiałam zrezygnować z wizyty, na którą czekałam pól roku – czytamy w korespondencji pani Magdy, która w miniony piątek utknęła na lublinieckim dworcu.
W tej sprawie skontaktowaliśmy się z zarządcą sieci – Usterka, do której doszło przed południem, została natychmiast zgłoszona służbom technicznym. Naprawa urządzeń trwała do godziny 14:00 – poinformowała Katarzyna Głowacka z katowickiego Biura Prasowego PKP PLK.
– Czuję się kompletnie zażenowana i zniesmaczona. Nie wiem czy w tym roku uda mi się na te badania zarejestrować. Na dworcu panuje kompletny chaos. Nikt nic nie wie i nie chce udzielić żadnych informacji i pomocy – pisze mieszkanka. Jak tłumaczy Katarzyna Głowacka – W trakcie usuwania awarii, podróżni o ograniczonej możliwości poruszania mieli możliwość skorzystania z pomocy pracownika. Na terenie stacji rozklejone były informacje z numerem telefonu, pod którym można było poprosić o pomoc;
– W chwili obecnej windy działają w sposób prawidłowy. Kiedy zdarzają się awarie sprzętu technicznego, reagujemy natychmiast, starając się jak najszybciej przywrócić pełną funkcjonalność sprzętu – dodaje K. Głowacka. Biuro Prasowe PKP PLK nie posiada informacji na temat przyczyn piątkowej awarii.

