
Komunikat lublinieckiego Sanepidu w sprawie zakażenia pracownika sklepu Biedronka.
18 kwietnia w przestrzeni publicznej pojawiła się informacja o wystąpieniu zakażenia koronawirusem u jednej z osób zatrudnionych w sklepie Biedronka przy ulicy Oleskiej w Lublińcu. W związku z niepokojącymi doniesieniami, zwróciliśmy się wówczas z prośbą o komentarz do Biura Prasowego sieci.
O zajęcie stanowiska poprosiliśmy również Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Lublińcu. W czwartek, otrzymaliśmy komunikat prasowy w tej sprawie.
– W piątek 17 kwietnia Sanepid poinformował nas o pozytywnym wyniku testu u jednego z pracowników sieci Biedronka przy ul. Oleskiej w Lublińcu, który nie miał bezpośredniego kontaktu z klientami sklepu. Zgodnie z procedurami obowiązującymi w naszej sieci, zareagowaliśmy natychmiast i wszyscy pracownicy tej placówki, którzy mieli bezpośredni kontakt z tą osobą zostali odesłani do domów. Aktualnie oczekują na dalsze instrukcje ze strony Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublińcu – czytamy w odpowiedzi Biura Prasowego sklepów Biedronka.
– W nocy z piątku na sobotę 18 kwietnia sklep został poddany dezynfekcji przez wyspecjalizowaną firmę. Rano sklep został otwarty i aktualnie jest obsługiwany przez pracowników, którzy nie mieli kontaktu z tą osobą oraz pracowników delegowanych z innych sklepów sieci z okolicy – podkreślało Biuro Prasowe.
Komunikat Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Lublińcu (w całości):
„Informacje w sprawie pracownika firmy Biedronka zostały zgłoszone w PSSE Lubliniec. W dniu 17.04.2020 r. nałożono decyzję o izolacji osoby z dodatnim wynikiem badania w kierunku koronawirusa. Na osoby, z którymi miał kontakt zakażony pracownik, nałożone zostały decyzje kwarantannowe. Badania (wymazy) w kierunku koronawirusa pozostałych pracowników, zostały pobrane w dniach 18-19 kwietnia. Wyniki otrzymano w dniu 21 kwietnia.
Według oświadczenia przedstawiciela sklepu: pracownik zakażony koronawirusem miał kontakt z pozostałymi pracownikami. Pracownik zakażony miał ograniczony kontakt z klientami na terenie sklepu. Ponadto, pracownicy wyposażeni są w maseczki ochronne i rękawiczki ochronne. Wprowadzony został nowy personel. Przeprowadzono dezynfekcję w piątek 17 kwietnia, po zamknięciu sklepu”.


To bardzo ciekawe, bo z tego co mi wiadomo to każdy pracownik ma kontakt z klientami nawet kierownik.
Próbują ukryć prawde a ludzi mają za idiotow
Komunikaty lekko się różnią…. Biedronka twierdzi, że nie pracownica nie miała bezpośredniego kontaktu z klientami. SANEPID z kolei, że miała ograniczony kontakt – czyli jak miała ograniczony, to miała? Poza tym jak poddali kwarantannie innych pracowników, to oni mogli przenosić wirus. W tych sklepach zazwyczaj jest jeden wielki bałagan. Zrezygnowałem ostatecznie z biedronki.
Syf nie sklep.
Syfylis nie personel. Zero kompetencji.
Ktoś musi wreszcie powiedzieć prawda. Ona pracowała na kasie przez 2 dni gdy gorączkowała. Już kilka z nas ma objawy koronowirusa. Źle się dzieje
Przecież to oczywiste w najbliższych tygodniach to wszystko wyjdzie
Za każdą osobę jaka tam zarazili pracownica powinna być oskarżona o narażenie zdrowia. Jeśli ktoś umrze to za zabójstwo. 25 lat w więzieniu da jej nauczkę
Nigdy nie lubiłam tego personelu. Wolałam jechać na drugi koniec miasta do innej biedronki. Były wredne albo zupełnie olewaky klientów… Typowe hipokrytki i egoistki. Jeszcze chciały się dorobić na zdrowiu klientów. Zero jakichkolwiek wartości
Dokładnie chamstwo tam to codzienność
Ponoć dwie już są hospitalizowane w stanie krytycznym.
Jedna to moja sąsiadka, wczoraj ja pogotowie specjalistyczne wzięło. Strach wychodzić z domów
No to zaraz pół lublinca będzie tak samo miało. Brawo dla pań
nic z tego artykułu naprawde nie wyniknęło. napisal Pan że wykonano testy pracownic ktore mialy kontakt z zakazoną i ze wyniki przyszly 21…jakie? nie mogł Pan już dopisać tych dwóch zdan czy pozytywne czy negatywne dla ilu osób jakie jeśli? Artykuł w ktorym przekazuje się dwie nie do końca stanowiska dwóch stron i zero informacji jaką można by z tej sytuacji przekazać mieszkańcom. A chyba najważniejsze jest że skoro 21 przyszly wyniki to jakie są ? i czy będą powtorzone ? Pozdrawiam
Taką odpowiedź otrzymałem z PSSE. Zamieszczono w całości.
Panie Werner cieszy się Pan z tego hejtu na pracowników Biedronki. Ludzie piszą nie stworzone rzeczy jeden nakręca drugiego a Pan ma wszystko w dupie. Pozdrawiam
Dlaczego zaraz hejtuje….były dwie osoby zarazone, które sie nie przyznały, że mają objawy. Jedna juz przed świętami dostała sie do szpitala, druga po świętach mimo strasznego kaszlu pracowała cały tydzień, zero odpowiedzialności…wiem bo sama tam pracowałam….gdzie było kierownictwo i sanepid po pierwszym zachorowaniu? Jak pan nie zna sytuacji to niech nie pisze głupot….
Bo to PISIOR jest a oni nie mają żadnego sumienia.
a co ma pis lub jakaś inna partia do tego że ktoś ma koronawirusa w biedronce lub w jakimś innym sklepie?
To mógł napisać tylko jakiś idiota lub półgłówek!!!
jesteś zwykłym debilem!!!
Witam.
Oczywiście, że nie. Robię tylko to, czego wymaga ode mnie moja praca.
1) Wpływają informacje od mieszkańców
2) Są przekierowywane do odpowiednich instytucji
3) One zajmują swoje stanowisko
Osobiście, jestem częstym klientem w sklepach Biedronka. Pozdrawiam.
A rodzinie z Patoki, pomoże pan? Czy uważa pan, że zrobił wszystko, co mógł?
Nie zesrajcie się ze strachu. A najlepiej to w żadnej biedronce nie róbcie zakupów! Ale mam dla was ważna informacje – i tak wszyscy będą zarazeni wcześniej czy później. Pytanie z jakim skutkiem…