
Pan Ryszard Nikodem z Lublińca wyróżniony Medalem Stulecia Odzyskania Niepodległości.
W piątek Anna Surówka-Pasek, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP oraz Wojewoda Śląski – Jarosław Wieczorek wręczyli zasłużonym mieszkańcom województwa Medale Stulecia Odzyskania Niepodległości. W ceremonii uczestniczyli również Poseł Ziemi Lublinieckiej – Andrzej Gawron oraz Wicewojewoda Śląski – Robert Magdziarz.
Uroczystość odbyła się na Westybulu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Medale trafiły do reprezentantów wielu dziedzin życia publicznego, w tym m.in. do przedstawicieli środowisk kombatanckich oraz opozycji antykomunistycznej.
W gronie wyróżnionych postaci znalazł się pan Ryszard Nikodem – obecnie zamieszkały w Lublińcu.
Ryszard Nikodem urodził się 20 marca 1942 w Będzinie. W roku 1970 ukończył Technikum Budowlane dla Pracujących w Sosnowcu. W okresie od 1962 do 1972 roku pracował w Zakładzie Przygotowania Rud w Sławkowie. Karierę zawodową kontynuował w Fabryce Samochodów Małolitrażowych w Sosnowcu. Od 1979 do 1980 roku przebywał na kontrakcie w Libii.
Od jesieni roku 1980 wchodził w skład NSZZ Solidarność. Był członkiem Prezydium Komisji Zakładowej w FSM w Sosnowcu. W okresie od lutego do lipca 1981 roku oddelegowany został do pracy związkowej w Międzyzakładowym Komitecie Założycielskim Solidarności w Katowicach, w Sekcji Interwencji.
Tego samego roku objął funkcję delegata na I i II Walny Zjazd Delegatów Regionu Śląsko-Dąbrowskiego. Był również członkiem Prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego. Od września 1981 roku zajmował stanowisko Wiceprzewodniczącego Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego ds. interwencji. W tym samym czasie Ryszard Nikodem wszedł w skład Konfederacji Polski Niepodległej.
W wyniku aktywnej działalności opozycyjnej Ryszard Nikodem 13 grudnia 1981 został internowany w Ośrodku Odosobnienia w Strzelcach Opolskich. W kolejnych miesiącach przenoszony był do Zabrza-Zaborza, Grodkowa i Uherców. Zwolniony został 11 grudnia 1982 roku.
Po wyjściu na wolność R. Nikodem został przeniesiony na gorsze stanowisko pracy. Nadal oficjalnie krytykował ustrój i rząd PRL. Propagował hasła solidarnościowe, za co był wzywany na rozmowy ostrzegawcze i poddawany kontroli w zakładzie pracy. 31 sierpnia 1983 roku został zatrzymany na 24 godziny po złożeniu kwiatów pod krzyżem przy Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek”. Podobnych zatrzymań było więcej.
W latach 1983-2006 zmuszony został do wyjazdu na emigrację. Był właścicielem firmy Richard Nikodem Plumbing w Los Angeles. Nie poprzestał jednak na działalności opozycyjnej – w latach 1984-1989 był współzałożycielem i przewodniczącym Komitetu „S” w Los Angeles. Organizował pomoc dla emigrantów politycznych z Polski oraz zbiórki pieniędzy na działalność podziemnej „S” w Polsce. Do Ojczyzny powrócił w roku 2006. Od 2007 roku przebywa na emeryturze. Nadal angażuje się w działalność polityczną będąc członkiem Komitetu Powiatowego Prawa i Sprawiedliwości.
Medal Stulecia Odzyskania Niepodległości to jedno z kilku wyróżnień odebranych przez Ryszarda Nikodema. W 2009 roku mieszkaniec Lublińca: „za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce oraz za osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej”, odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2016 roku Ryszard Nikodem odebrał Krzyż Wolności i Solidarności, przyznany działaczom opozycji wobec dyktatury komunistycznej z lat 1956-1989.
Na podstawie: dzieje.pl / prezydent.pl / ipn.gov.pl / encysol.pl








Uważom, że notoryczne godanie i szkryftanie, szczególnie jeszcze dzisiej, ło tym, że ftoś zostoł zmuszony przez owczesny reżim do wyjazdu ze Polski, jes nieprowdom i nadużyciym! W mojim przipadku pora razy lubliniecke SB-eki kładły mi na biorko we komyndzie, wierza po 5 paszportow ze mojymi zdjynciami i propzycjom biletu we jedna strona! Jo im yno durś spokojnie godoł, co tu żech się rodzioł, tu je moja rodzina i tu je mój hajmat, i nikaj niy wyjada. No i stykło! Tyż żech wyloz ze heresztu fest lichy i schorzały! Ale poradziyli mi pomoc niekere lubliniecke dochtory. I wcale mi ze rodzinom (mieli my dwojka malutkich bajtli, a łod 1986 czworka) niy boło leko. Tyż bez jakiś czas niy mog żech robić we swojij „Szpineryji” i ledwo my ciongli za lichy geltak ślubnyj! Jeszcze dzisiej, byle kedy we „ciynszkich” sytuacyjach, moja ślubno wygaduje mi, że mogli my lepij żyć we lepszym świecie, już downo!
Oczywistym jes, że nasomprzod gratuluja Panu Ryszardowi kolyjnego medalu i łod serca go pozdrowiom!
Panie Marianie,chciałbym się z Panem spotkać i pogadać.Pozdrawiam
Witom Panie Nikodymie! Łod downa na to czekom! Oczekuja propozycji! Jo sie dostosuja! Pozdrowiom!
Zapraszam Pana na kawę do Cafe Brejk –może jutro o 11 przed południem.Proszę oddzwnić.Mój nr. 662235574.