Dlaczego polscy urzędnicy tak ślepo wierzą w cuda? [FELIETON HELENY GREMBECKIEJ]

Dlaczego polscy urzędnicy tak ślepo wierzą w cuda? [FELIETON HELENY GREMBECKIEJ]
Inżynier budownictwa Paweł Kielar próbuje wyjaśnić tę kwestię w rozmowie z Radosławem Pogodą w jego programie zatytułowanym: “Czy Polska idzie na wojnę?” Szybko okazało się, że nadanie takiego tytułu rozmowie jest całkiem uzasadnione.
.
Paweł Kielar po prostu niedowierzał, gdy jego 19 letni syn dostał powołanie przed wojskową komisję kwalifikującą poborowych. Powołany został syn, który urodził się z bardzo rzadką wadą genetyczną, skutkującą głębokim upośledzeniem intelektualnym. 
.
W ciągu całego życia chłopiec badany był przez bardzo wielu specjalistów, w tym konsultantów krajowych. Liczne dokumenty, orzeczenia wielu komisji lekarskich, w tym czterokrotnie orzekana głęboka niepełnosprawność intelektualna, zapełniają całe segregatory domowego archiwum medycznego. Cała dokumentacja jednoznacznie potwierdza niezmienność stawianej od początku diagnozy. Syn pana Pawła Kielara znajduje się nieprzerwanie, przez całe swoje życie, pod okiem polskiej służby zdrowia.
.
A tu nagle urzędnicy postanawiają sprawdzić, czy nie doszło do cudownego uzdrowienia? Jak ironicznie kwituje ten fakt Radosław Pogoda: “Urzędnicy niejednokrotnie sprawdzają, czy inwalidzie nie odrosły nogi”.
.
Dalsze wyjaśnienia Pawła Kielara odsłaniają jednak mało transcendentną rzeczywistość. Stanięcie niepełnosprawnego syna przed wojskową komisją, będzie Pawła Kielara – ojca kosztowało kilka tysięcy złotych. Po prostu, żeby pełnoletniemu, głęboko upośledzonemu intelektualnie młodemu człowiekowi została przyznana wojskowa kategoria E, sąd najpierw musi orzec o konieczności jego ubezwłasnowolnienia. I właśnie ta sądowa komisja pociąga taki koszt – wymagane są “świeże” opinie wszystkich specjalistów opiekujących się synem.
.
Sęk w tym, że trzeba zdążyć je zebrać w ciągu niecałego miesiąca i przedłożyć sądowej komisji. Wizyty refundowane przez NFZ odpadają za względu bardzo odległe terminy. A więc sprawy trzeba załatwiać prywatnie. No i jeszcze do tego dochodzi – czas,  niezbędny na te podróże po gabinetach.
.
Cała, ta absurdalnie wciąż powtarzana diagnostyka, nic nowego nie wnosi – ale kosztuje, albo bezpośrednio zainteresowanych, albo polskiego podatnika.
.
Obaj rozmówcy, skupiając się na konkretnych faktach związanych z opieką nad niepełnosprawnym chłopcem, poprowadzili rozmowę znacznie szerzej, próbując odpowiedzieć na tytułowe pytanie: “Czy Polska idzie na wojnę?”.
.
Wiemy już, że trzecia wojna światowa trwa! Wiemy, że jej terenem są nasze umysły! Inspirująco opowiedział o tym prowadzący rozmowę Radosław Pogoda. Sam prowadził kiedyś firmę zajmującą się monitoringiem mediów. Na zamówienie firm i instytucji państwowych (np. Kancelarii Sejmu, Kancelarii Prezydenta, ZUS-u, Orlenu) zbierał codziennie informacje dotyczące zleceniodawcy. Wiązała się z tym analiza ponad 300 tytułów prasowych i kilkunastu tysięcy blogów i portali internetowych.
.
Jak przekonuje prowadzący, zebrane przez służby informacje o nastrojach społecznych, mogą wpływać na tempo wprowadzania różnych pomysłów wdrażanych przez globalistów. Rządzący opóźniają niektóre swoje posunięcia, przeczekują, gdy opór społeczny rośnie.
.
Jeśli zaczniemy powszechniej i odważniej wypowiadać swój sprzeciw wobec planu wepchnięcia Polski w NIE NASZĄ WOJNĘ, jeśli młodzi poborowi nie stawią się na wezwanie do wojska, jeśli będziemy nagłośniać wszystkie próby podżegania do wojny, podając do publicznej wiadomości nazwiska przestępczych polityków, wtedy oni spostrzegą, że zostali sami z tym zbrodniczym planem i WOJNY NIE BĘDZIE! [więcej]
.
Pan Bóg ma władzę nad wszystkim. Nad wszystkim, co własną mocą stworzył.
Powołał do istnienia cały wszechświat – także prawa natury. I sam szanuje ich istnienie.
Wtedy, gdy czasami Bóg wykracza w swym działaniu poza prawa działające w świecie,
mówimy, że zdarzył się – cud!
Panie Boże wszechwładny prosimy Cię o cud dla Polski!
“Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię” (refren Ps 104)
.
Abp. C. M. Vigano “Apel do protestujących narodów” [tutaj]
22 marca odbył się w Warszawie protest przeciw niszczeniu życia i Polski [tutaj]
Instytut Ordo Iuris – apel: “Zjednoczeni pokonamy Europejski Zielony Ład” [tutaj]
.
  1. Trzeciej wojny światowej nie ma, ponieważ II w. ś. jeszcze się nie zakończyła. Natomiast mogę się zgodzić z tym, że to politycy wpędzają swoje narody do wojen. Należy rozprzestrzenić do opinii publicznej hasło: Rząd wraz z rodzinami na front! Nasi milusińscy z Wiejskiej już mają zorganizowane miejsca do ucieczki: już trzy razy były przeprowadzane ćwiczenia z ewakuacją rządu, a politycy jednej partii załatwiają sobie obywatelstwo szwajcarskie.

    Odpowiedz
  2. Pomyłki się zdarzają. W tej sytuacji, po prostu, przyprowadziłbym syna przed komisję. Wyszłoby taniej. Ale rozumiem, że anegdotka służy tylko po to by zgrabnie przeskoczyć na właściwy temat. Nawoływanie do sabotowania polskiej zdolności obronnej (pobór) nie zapobiegnie wojnie. Wojny będą dopóki pozwolimy, żeby rządzili tacy jak Hitler, Stalin, Mao lub Putin. Tylko potęga militarna państwa i właściwe sojusze są w stanie powstrzymać takiego agresora. “Si vis pacem, para bellum”. Tak zwane ruchy antywojenne, szlachetne aczkolwiek naiwne, pod hasłem „To nie nasza wojna!” były już w latach czterdziestych w USA. I gdyby wtedy to hasło zwyciężyło, to mówilibyśmy wszyscy po niemiecku, albo by nas nie było w ogóle. I po co wyśmiewać wiarę innych, skoro sama Pani pokłada wiarę tylko w boskim cudzie dla Polski.

    Odpowiedz
  3. Helena

    Zgadzam się z “tutejszym” Klausem Schwabem: “rząd – pierwszy na front!” Gdyby stanęła przed nieodpowiedzialnymi rządowymi podżegaczami do wojny właśnie taka konieczność, raczej wykazali by się większą roztropnością i dążenie do utrzymania pokoju byłoby ich priorytetem.
    Panie Mick, to nie bezwolni polscy urzędnicy, ale “wiara” systemu jest wyśmiana. Proszę posłuchać Pana Kielara, jak np. żaden dentysta nie chciał udzielić pomocy jego synowi, który już przestał być dzieckiem, ale jeszcze procedura sądowego ubezwłasnowolnienia nie została dokończona (proces trwa 1-1,5 roku), więc rodzice nie mogli podpisać zgody na pełne znieczulenie, konieczne w tym wypadku do zabiegu stomatologicznego. Nie wystarczyło pokazać syna lekarzowi. To nie żadna pomyłka z wezwaniem do wojska – to pełen absurdów i sprzeczności “system”.
    Operacja CIA – Mockingbird zainicjowana została w USA przed prawie stu laty. Celem jej była infiltracja i przejęcie kontroli nad amerykańskimi mediami (tajni agenci na strategicznych stanowiskach, zwerbowani dziennikarze, aktorzy-sprawozdawcy telewizyjni, zwerbowanych około 5 tys. profesorów uniwersyteckich itp.). J. D. Rockefeller też w to zainwestował. Nami zajęli się 40-50 lat później. Ameryk. komisja senacka ujawniła notatkę CIA z 1952 r.: “Celem jest kontrola jednostki do tego stopnia, że będzie robiła to, co powiemy – wbrew własnej woli”. Przez stuletnie “pranie mózgu” światowi uzurpatorzy mają rzesze wiernych wyznawców, którymi z łatwością kierują. “Cześć i chwała bohaterom!” – wszystkim, którzy oddali życie za Polskę, ale żeby Ojczyzna dalej istniała, potrzebni są żyjący Polacy. Dlatego szczególny mój podziw budzi jedyne zwycięskie Powstanie Wielkopolskie 1918 r.!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.